poniedziałek, 15 czerwca 2015

[Opowiadanie prawdziwe] – Historia zdjęciami pisana… + zdjęcia od Rielle!

Pierwsza część mojej historii, która wydarzyła się naprawdę. Na razie nie jest zbyt erotyczna, ale zapewniam, że z czasem się rozkręci :) Do tego ponownie na bloga powracają zdjęcia* Rielle!


Historia, którą opiszę, wydarzyła się dzięki temu, że piszę owego bloga. Jak wiecie jakiś czas temu poszukiwałem zdjęć od realnych kobiet, by wstawiać je na moim blogu. Chciałem dobierać opowiadania pod kątem ciekawych, amatorskich zdjęć. Pragnąłem stworzyć wyjątkową aurę, by widz mógł odnaleźć na tej stronie coś zupełnie nowego. Pisałem ogłoszenie tutaj, pisałem na forum erotycznym, pisałem też prośby o fotki na różnych portalach społecznościowych o charakterze erotycznym – i jak się łatwo domyśleć, niewiele z tego wyszło. Każdy kto mi cokolwiek odpisał, raczej mnie wyśmiewał wraz z moim pomysłem, niż był skory do pomocy. Nie ukrywam, że poddałem się i zamiotłem ten pomysł pod dywan, jednocześnie kontynuując pisanie opowiadań i prowadzenie bloga. Jednak po jakimś czasie, wydarzyło się coś bardzo ciekawego. Na blogowym mailu pojawiła się wiadomość.
Hej, jestem Rielle, czytam twojego bloga i muszę ci przyznać, że piszesz naprawdę fajnie. Podoba mi się twój styl oraz to, jakie tematy opowiadań poruszasz. Widziałam też twoje ogłoszenie, że poszukujesz kobiet chętnych do podzielenia się fotkami które ubarwią twoje opowiadania. Nie będę ukrywać, że pomysł na początku wydał mi się dziwny, ale po przemyśleniu chciałabym z tobą współpracować. Nie jestem jakąś modelką, więc zdaje sobie sprawę, że moje fotki nie muszą ci się spodobać, ale może akurat. Odpisz jeśli to ogłoszenie jest w ogóle nadal aktualne.
Mail okraszony był dodatkowo fotką, na której jak nie trudno było się domyśleć, znajdowała się Rielle:




Przyznam szczerze, że po przeczytaniu tej wiadomości, ucieszyłem się naprawdę mocno. Przez pewien czas wydawało mi się, że każda kobieta która wstawia zdjęcia do sieci liczy albo na jakąś kasę, albo robi to z innych, dziwnych powodów, nie chcąc potem podzielić się choćby jedną fotką z innymi. Szybko więc zabrałem się za odpisywanie, nie chcąc przepuścić nadarzającej się okazji do zrealizowania mojego pomysłu… Tym bardziej, że już po jednej fotce modelka była jak dla mnie ideałem!
Hej Rielle, cieszę się niezmiernie, że napisałaś do mnie w sprawie ogłoszenia. Oczywiście jest jak najbardziej aktualne, jednak z braku zainteresowania nie widać tego na blogu. Jeśli chciałabyś ze mną współpracować, byłbym bardzo szczęśliwy. Jakie zdjęcia mogłabyś mi przesłać? I czy chciałabyś, bym umieścił w opowiadaniu coś konkretnego? Np. twoja historię, twój pomysł, twoje zaproponowane imiona czy jakiś link do portalu na którym masz ewentualne konto?
P.S. nie martw się, że nie jesteś modelką. Akurat zdjęć modelek w necie jest mnóstwo, a ja po to dałem to ogłoszenie, by móc wstawiać zdjęcia od naturalnych, realnych kobiet. Poza tym, nie jestem pewien, czy od większości modelek nie jesteś nawet lepsza! :)
Tuż po wysłaniu wiadomości, odświeżałem skrzynkę co kilka sekund, czekając w napięciu na to, co odpisze mi Rielle. W końcu po kilkunastu minutach otrzymałem wiadomość:
To fajnie, że ogłoszenie aktualne. Jeśli chodzi o to, co chciałabym w zamian za zdjęcia, to miałabym prośbę. Marzy mi się opowiadanie o tytule „tajemnicza paczka”, wiesz coś w stylu, że odbierasz paczkę w której znajduje się coś dziwnego, a potem ciągniesz z tego jakąś historię.
A co do bardziej technicznej strony, niestety nie znam się na programach graficznych, więc moje zdjęcia zawierają charakterystyczne rzeczy, typu jakieś łóżko, lampka, czasem kawałek twarzy i takie tam, więc chciałabym, byś to jakoś zakrył okej? I pokazał mi fotki przed wstawianiem. W załączniku podrzucam ci pierwszych kilka fotek do obrobienia. Oby przypadły ci do gustu.
Nie wiem dlaczego, ale od razu polubiłem tą dziewczynę. Pisała tak prosto, bez owijania, do tego po samym stylu pisania wydawała się sympatyczna. Nie miała też wygórowanych żądań, a zdjęcia które przesłała były, jak dla mnie, cudowne. Oto jedno z nich (oczywiście po przerobieniu dla zachowania animowości):


Zacząłem z nią korespondować i pisać opowiadanie o tytule, który wymyśliła. Kiedy pisałem pierwszą część opowiadania dla niej, mogłem nazwać już ją swoją koleżanką, gdyż szybko się zapoznawaliśmy. Okazało się, że ma na imię Magda (zmyślam, choć mi zdradziła swoje imię, to w sieci dalej chce pozostać anonimowa, ale ciągle pisać Rielle to trochę głupio, więc przyjmuję Magda dla wygody), ma 24 lata, czyli jest niewiele młodsza ode mnie, studiuje w dużym mieście i jak można się domyśleć, lubi sobie czasem strzelać fotki.  Do tego dzięki temu, że musiałem dokładnie przerobić kilka fotek które mi podesłała, poznałem jej ciało bardzo dokładnie. Oczywiście, gdy uznałem pierwszą część opowiadania za gotową, wysłałem jej do zaakceptowania, wraz z dobranymi i przerobionymi przeze mnie fotkami. Magdzie spodobały się zdjęcia, a opowiadaniem była wręcz zachwycona, więc wstawiłem wszystko na bloga. Nie spodziewałem się nawet, że cała mieszanka, czyli jej zdjęcia plus moje opowiadanko przyniesie taki sukces, ale wraz z kolejnymi częściami, bloga zaczęło odwiedzać naprawdę mnóstwo osób. Nasza współpraca nabierała rozpędu, po którejś z kolei części Tajemniczej paczki, Rielle tak się zafascynowała moimi opowiadaniami, że postanowiła napisać swoje.

Jej opowiadanie było nieco nieskładne, więc pomogłem jej je złożyć w logiczną całość i po skończeniu mojej serii, opowiadanko autorskie Magdy pt: Nowi sąsiedzi znalazło się wraz z kolejnymi jej zdjęciami na blogu. Szybko dostałem też drugą część jej opowiadania, jednak nowych fotek już nie otrzymałem. Rielle tłumaczyła się, że poprzednie zdjęcia robiła z chłopakiem, z którym niestety już się rozstała i na razie nie ma za bardzo możliwości przysłania mi kolejnych zdjęć. Oczywiście musiałem uszanować jej decyzję, więc powróciłem do pisania własnych opowiadań, okraszonych zdjęciami znalezionymi w sieci. Odpalałem sobie od czasu do czasu zdjęcia mojej blogowej modelki, by napajać się widokiem jej cudnego ciała i nabierać weny na następne opowiadania. Dopiero od kiedy miałem jej zdjęcia na dysku, dowiedziałem się co do znaczy doznawać literackiego podniecenia. Patrzyłem na jej akty, mój mały natychmiast się pobudzał, a w głowie zaczynały tworzyć się pomysły.



Niestety nowych fotek nie przybywało, całkiem zanikł też temat dokończenia jej opowiadania. Co prawda z Magdą kontakt trzymałem cały czas, pisaliśmy ze sobą całkiem często, nawet kilka razy zadzwoniliśmy do siebie, ale temat zdjęć i opowiadań na mojego bloga jakoś upadł…

Jak to jednak w życiu bywa, nie upadł na zawsze. Pewnego czwartkowego wieczoru nastąpił nieoczekiwany zwrot, którego ja, kompletnie się nie spodziewałem. Mój telefon zadzwonił, a na wyświetlaczu pojawił się numer Rielle…



*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

2 komentarze:

  1. Czekamy na kolejne części, dokończone opowiadanie i więcej zdjęć Magdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekamy, czekamy...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.