poniedziałek, 22 czerwca 2015

[Opowiadanie prawdziwe] – Historia zdjęciami pisana… cz. 3 - ostatnia + dużo zdjęć Rielle!

Zaczęliśmy sesję od bardzo nieśmiałych zdjęć. Rielle nie chciała pokazywać zbyt wiele, a i ja nie miałem śmiałości posuwać się nieco dalej. Cykałem więc zdjęcia jej stópek, nóg czy ogólnej sylwetki, bez uwiecznienia miejsc bardziej intymnych.


 Przy każdej pozie bawiliśmy się całkiem nieźle, żartując i śmiejąc się wspólnie jak najlepsi przyjaciele. Nadszedł jednak punkt, który nieco ubogacił naszą sesję zdjęciową, a był to moment, w którym zauważyłem, że ciało Magdy przestaje już „świecić” na zdjęciach.

-Wiesz, chyba muszę nałożyć więcej oliwki, bo zdjęcia wychodzą już słabe – zagadnąłem
-Spoko, rób tak, żeby było dobrze
Wziąłem więc do ręki olejek i zacząłem ponownie wcierać go w ciało Magdy, która leżała akurat na brzuchu. Powoli, po raz drugi tego wieczora, smarowałem jej plecy, biodra czy pośladki. Nie oszczędziłem też jej cudownych, długich nóg. Cała zabawa sprawiała mi wiele przyjemności, więc nie śpieszyłem się specjalnie, a westchnienia Rielle przy każdym moim subtelniejszym dotyku tylko potwierdzały, że i jej podoba się ten wieczór w każdej dotychczasowej minucie. Po dłuższej chwili tych podniecających nas obojga zabaw, zacząłem zabawiać się pośladkami mojej modelki. To na nich chciałem skupić największą uwagę w następnych minutach podczas naszej sesji. Zacząłem więc dokładnie je masować i nawilżać, robiąc oczywiście przy tym cały czas zdjęcia.

Magda mruczała raz po raz, poddając się moim pieszczotom. Jej subtelne, ale słyszalne jęki dawały mi nie tylko satysfakcję, ale również coraz to większą pewność siebie w masażu. Bawiłem się z jej pośladkami coraz śmielej, ugniatając je i masując bardzo starannie. Starałem się nie pominąć choćby milimetra jej cudownego, nawilżanego oliwką ciała. Mój penis szalał, powstrzymywany przez opięty materiał bokserek. Czułem, że nieco mojej spermy już wydobyło się z czubka mojego sprzętu, ale jakże mogłoby być inaczej. W końcu przed sobą miałem cudowną, piękną i zupełnie nagą kobietę, która w dodatku zdawała się być zachwycona każdym moim kolejnym ruchem. W pewnym momencie nie wytrzymałem i zacząłem znów zsuwać się paluszkami w pobliże jej cudownej muszelki. Cały czas zmysłowymi ruchami, niby masując, przedostawałem się ku jej najcudowniejszemu skarbowi. Najpierw mocniej ugniatałem jej pośladki, jednym paluszkiem zbliżając się ku jej rozgrzanej kobiecości.


Z czasem coraz śmielej przejeżdżałem dłonią po jej rowku, docierając do coraz bardziej intymnych miejsc. Rielle nie reagowała na moje podchody, wręcz przeciwnie, jakby starała się mnie zachęcić cichymi jękami, które pojawiały się za każdym razem, gdy choćby muskałem jej kobiecość. W końcu odważyłem się na odważniejszy ruch. Przejechałem swoim palcem od samej góry jej cudownego rowka, dochodząc do jej pobudzonej muszelki i nie uciekłem od razu swoim dotykiem. Mój kciuk zatrzymał się przy samym wejściu do jej wnętrza i chwilę tam zagościł, zapoznając się dokładnie z jej mokrą i rozgrzaną myszką.


Magda głośno westchnęła przy tym „zabiegu”. Kułem więc żelazo póki gorące. Podrażniłem chwilę kciukiem jej muszelkę, po czym zabrałem rękę i znów ścisnąłem i wymasowałem dokładnie jej pośladki. Następnie ułożyłem rękę na skraju jej tyłeczka i od góry, powoli, zacząłem zjeżdżać dłonią po jej cudownie gładkim rowku. Delektowałem się każdym przebytym w ten sposób centymetrze. Przesuwałem dłoń bardzo powoli, zwiedzając dokładnie jej złączenie pośladków. Nieśpiesznie minąłem jej analną dziurkę i nie wyczuwając protestów przesuwałem się dalej, w stronę jej skarbu. Zatrzymałem się kilka centymetrów niżej i nie nachalnie, lecz mimo wszystko stanowczo, zacząłem wbijać swój serdeczny palec do jej wnętrza.


Rielle ciągle zdawała się nie mieć nic przeciwko. Stękała cichutko raz po raz i oddawała się temu, co robiłem z jej ciałem. Ja tymczasem nie próżnowałem. Mój pierwszy paluszek już prawie w całości wsuwał się do norki mojej modelki. Postanowiłem więc dołożyć i drugi, na co Magda zareagowała wyłącznie głośniejszymi jękami rozkoszy. Czułem, że jest bardzo spragniona pieszczot. Co prawda nic mi nie mówiła, ale byłem pewny, że długo nikogo nie gościła w swoim wnętrzu. Podniecenie między nami zaczęło sięgać szczytu. Dołożyłem trzeci paluszek, wciskając go nieco na siłę do ciasnej muszelki Rielle. Poczułem jak drży z podniecenia. Wiedziałem, że nie mogę już tego przerwać. Musiałem doprowadzić ją do ekstazy, w innym wypadku byłaby niezaspokojona i mogłaby się rozczarować. Silnymi ruchami ręki pieściłem więc jej muszelkę, chcąc dać jej to, czego pragnie. W końcu ciało Rielle zaczęło wykonywać coraz to mocniejsze i niekontrolowane ruchy, a przez jej muszelkę zaczęły przechodzić coraz silniejsze skurcze. Jęki Magdy przeobraziły się w krzyki, a jej ciałem, poprzez kilka potężnych drgań, targnął niesamowity orgazm.
Po chwili leżała wycieńczona i dyszała głośno. W trakcie orgazmu, pewnie nie świadomie, obróciła się na plecy, przez co miałem teraz idealny widok na przód jej ciała. Patrzyłem tak na nią i zastanawiałem się, jak musi być odważna, żeby robić ze mną takie rzeczy. W końcu dopiero co się poznaliśmy tak realnie, wcześniej były tylko rozmowy i internet. Widać jednak jej to nie przeszkadzało. Patrzyłem jeszcze przez chwilę na jej ciało, które teraz mogłem podziwiać z drugiej strony. Magda ciągle cichutko pojękiwała i nie odzywała się ani słowem od czasu orgazmu. Postanowiłem jak gdyby nigdy nic kontynuować sesję.  Nabrałem oliwki na ręce i zacząłem smarować jej brzuszek, przesuwając się powoli w stronę piersi. Kiedy dotarłem ku jej niedużym, ale kształtnym cycuszkom zatrzymałem się na dłuższą chwilę, by dokładnie je nawilżyć. Oczywiście nie próżnowałem i od czasu do czasu jedną ręką robiłem zdjęcia, nie bacząc na to, że aparat robi się cały tłusty od oliwki.

Rielle odzyskała powoli świadomość po niedawnym szczytowaniu. Zaczęła pomagać mi podczas robienia zdjęć. Układała się tak, bym mógł ją dokładnie wymasować i naoliwić, a jednocześnie przy każdym zdjęciu starała się uwypuklić to, co ma najlepsze. Znów powróciły nam dobre nastroje i zaczęliśmy się „bawić” sesją na nowo. Tylko moje naciągnięte mocno bokserki, oraz coraz większa plamka na samym ich środku dawały pogląd na to, jak bardzo cała ta sesja była dla nas podniecająca. Magda jednak unikała patrzenia w tamtym kierunku, przynajmniej przez jakiś czas. Ja nieprzerwanie smarowałem jej piękne ciało, pojawiając się z oliwką momentalnie tam, gdzie choćby delikatnie podeschło.  W pewnym momencie Rielle wyrwała mi aparat z ręki.
-Teraz ja trochę popstrykam – uśmiechnęła się i zaczęła robić zdjęcia, podczas gdy ja cały czas ją smarowałem – będą ciekawsze ujęcia, ohh tak, smaruj tutaj, cudownie



Kontynuowaliśmy sesję jeszcze przez długi, długi czas. Wymyślaliśmy razem nowe ujęcia, choć ciągle dotyczyły masażu, oliwki i pozycji leżącej. Magda stwierdziła, że innym razem zrobimy sesję z ujęciami na siedząco czy stojąco. Dla mnie był to oczywisty sygnał – będzie kolejny raz! Cieszyłem się niezmiernie, bo zarówno Rielle jako modelka, jak i Rielle jako kobieta, podobała mi się niesamowicie. A skoro chciała kolejnego spotkania, to znaczy, że i ja jej musiałem przypaść do gustu. Kiedy zakończyliśmy sesję, moja modelka ułożyła się wygodnie na łóżku i popatrzyła mi prosto w oczy.
-Zasłużyłeś na nagrodę za tą pracę – uśmiechnęła się – ale nie wyobrażaj sobie bóg wie czego od razu. Nie dostaniesz ani seksu, ani nawet lodzika, przykro mi, ale nie tak szybko. Ale jakoś trzeba wynagrodzić tobie i twojemu przyjacielowi te męki. Tyle się przyglądać i nic z tego nie mieć to grzech. Na dzisiaj jednak, musi ci jako nagroda wystarczyć możliwość wystrzelenia na moje ciało, może być?
-No pewnie – ucieszyłem się – ale gdzie dokładnie
-Hmm – zamyśliła się Rielle odwracając się przy tym na brzuszek i wypinając swój seksowny tyłek w moją stronę – gdzie trafisz, tam będzie dobrze
Pozbyłem się momentalnie swoich bokserek i zacząłem trzepać sobie tuż nad pośladkami mojej modelki. Długotrwałe podniecenie zrobiło swoje i już po chwili wystrzeliłem swój ładunek na piękne, kobiece ciało. Rielle mruknęła zadowolona i kazała mi położyć się obok niej.


Porozmawialiśmy jeszcze przez chwilę i zmęczeni zasnęliśmy obok siebie, zupełnie nadzy. W ten oto sposób nawiązałem kontakt z kobietą, którą na dzień dzisiejszy mogę już nazwać swoją dziewczyną (od tych wydarzeń już trochę minęło).

Z pamiętnej sesji, której efekty możecie podziwiać w tym opowiadaniu zostało mi jeszcze parę ładnych fotek, więc umieszczę je w kolejnych seriach (myślę, że wam się taki pomysł spodoba?), a co do tematu moich historii prawdziwych, to jeśli między mną, a Rielle wydarzy się coś ciekawego, na pewno to opiszę i wrzucę na bloga (i muszę przyznać, że coś ciekawego się szykuje… materiał na sesję zdjęciową i pewnie jakieś opowiadanko). Tymczasem dajcie znać co myślicie o tej historii oraz o zdjęciach* które wspólnie z Rielle wykonaliśmy?




*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy opis, fajnie że tak się to potoczyło. Życzę Wam szczęścia i wspaniałych chwil razem ;)
    i oczywiście czekamy na kolejne wpisy na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie opisane, fotki fajnie wpisują się w historie. Magda wygląda na nich bardzo seksowanie. Mi się bardzo podoba i czekam na więcej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.