poniedziałek, 21 września 2015

Podróż w poszukiwaniu namiętności – cz. 8 – Słupsk cd + zdjęcia od Rielle!


Hubert z niecierpliwością wyczekiwał w zamkniętym pomieszczeniu na powrót Olgi i Sandry. Te kilkanaście minut zdawały mu się dłużyć w nieskończoność. Mógłby się założyć, że czekał już godzinę, choć minęło ledwie 20 minut. 
W końcu zauważył ruch za szybą i dostrzegł jak na scenę wchodzi jego seksowna żona. Ubrana była w cudownie zmysłową, czarną sukienkę, która uszyta była zupełnie odwrotnie niż wszystkie normalne sukienki. Gładki, piękny, zupełnie nieprześwitujący, czarny materiał znajdował się na brzuchu i plecach, a niemal całkowicie przezroczysta koronka udawała, że zakrywa biust. Na nogach kobiety znajdowały się pończochy kabaretki, współgrające idealnie z czerwonymi, wysokimi szpilkami. Hubert od razu zauważył, że jego druga połówka jest bez biustonosza, a jej cudowne sutki sterczą już zachęcająco w jego stronę. Olga trzęsła się z tremy i podniecenia. Patrzyła ślepo w stronę męża, wiedziała, że ją obserwuje i pożera teraz wzrokiem, jednak weneckie lustro zamontowane w ścianie nie pozwalało jej dostrzec sylwetki ukochanego. On mógł napawać się jej widokiem, Ona jego – niestety już nie. Chwiejnym krokiem wyszła na scenę, gdzie na samym środku znajdowała się srebrna rura. Zgodnie z zaleceniami Sandry złapała się jej prawą ręką, przybrała seksowną, lekko pochyloną w bok pozycję i powolnym, seksownym krokiem zaczęła przechadzać się wokół sceny. Pomyślała o tym, że robi właśnie prywatny pokaz dla męża, więc musi się bardzo postarać. Jednak cały czas coś ją blokowało. Nie potrafiła się otworzyć, pójść na całość i zrobić pokaz, jaki jej mąż zapamięta do końca życia.


Sandra obserwująca wszystko z drzwi wejściowych postanowiła zareagować. Podeszła do Olgi i stanęła tuż przed nią.
-Za bardzo się stresujesz – stwierdziła – taki pokaz nie zrobi takiego wrażenia na twoim mężu, jakiego oczekujesz
-Nic na to nie mogę poradzić – wykrztusiła z siebie Olga – to nie jest moja codzienność! Robię to pierwszy raz, w dodatku w takim miejscu…
-Posłuchaj, zawiążę ci teraz oczy przepaską zgoda? – to mówiąc podeszła od tyłu do kobiety i założyła jej czarną przepaskę na oczy – teraz nie będziesz widzieć gdzie jesteś. A skoro nie będziesz widzieć, to łatwiej ci będzie się skupić na czymś innym. Skup się na tym dla kogo to robisz, kto na ciebie patrzy i co chciałby zobaczyć. Zapomnij o całym świecie, skup się tylko na tańcu i byciu seksowną, bądź pewna siebie, w końcu jesteś bardzo atrakcyjna! – poradziła Sandra Oldze i wyszła z pokoju

Olga pozbawiona zmysłu wzroku powoli zaczęła odnajdywać się w sytuacji. Myśli w jej głowie zaczęły kłębić się jak szalone. Kobieta postanowiła jednak skutecznie je zagłuszyć, powtarzając sobie dla kogo to robi. Zaczęła wyobrażać sobie, że jest teraz w sypialni, sam na sam z mężem i robi mu pokaz. To dodało jej pewności siebie. Zaczęła stąpać dużo śmielej i przede wszystkim seksowniej po scenie. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że w tle leci muzyka. Dostosowała więc swoje ruchy do niej. Zaczęła wyginać się i prężyć swoje ciało. Ocierała się o rurę w bardzo seksowny sposób.  Hubert obserwował wszystko z zaciemnionego pomieszczenia. Nie bardzo rozumiał dlaczego Sandra wkroczyła na scenę i zasłoniła oczy jego małżonce, po czym uśmiechnęła się do niego tajemniczo i zniknęła za drzwiami. Po wszystkim Olga rozpoczęła taniec, który ku uciesze mężczyzny, bardzo przypadł mu do gustu. Patrzył jak zauroczony na swoją żonę, która po zasłonięciu jej oczu i przyzwyczajeniu się do odgrywanej właśnie roli, zaczęła robić pokaz niczym rasowa striptizerka. Nie mógł oderwać wzorku, gdy Olga wywijała przy róże, robiąc przeróżne figury. Kobieta rozkręcała się z minuty na minutę. Przybierała wyzywające pozy, podwijała delikatnie sukienkę, ukazując zakończenie pończoch – a z czasem, zaczęła unosić ją na tyle wysoko, by pokazywać koronkowe, czarne majteczki.  Przyrodzenie Huberta zareagowało natychmiastowo na taki pokaz. Jego uwięziony w spodniach przyjaciel cudem nie rozrywał jeszcze materiału, za którym się znajdował. Z każdą kolejną minutą pokazu coraz trudniej było mu usiedzieć na miejscu. Nieziemsko pragnął już dopaść się do swojej drugiej połówki, która właśnie postanowiła uszczuplić nieco swoją garderobę. Najpierw powoli zsunęła ramiączka sukienki, a później jakby drocząc się sama ze sobą zaczęła powoli to zsuwać ją w dół, to znów nieco podciągać. Walkę powoli, ale nieubłaganie wygrywała ta strona, która pragnęła zsunięcia czarnej kiecki i po kilku chwilach Olga wywijała przy róże będąc już tylko w majteczkach, pończochach i szpilkach.

Taki widok dla Huberta to było już za dużo. Sięgnął do swojego rozporka i uwolnił dosłownie cieknącego już i maksymalnie nabrzmiałego penisa. Ledwie zdążył naciągnąć skórkę, gdy miły, kobiecy głos wyrwał go z transu.
-Poczekaj na najlepsze – powiedziała wchodząca do zaciemnionego pokoju Sandra – dopiero zaraz się zacznie
-Co takiego? – zapytał zdezorientowany mężczyzna
-Cierpliwości – uśmiechnęła się kobieta i usiadła obok Huberta
Ciągle pozostawała w szlafroku, w którym przyszła po Olgę. Był on cholernie seksowny, bo poza tym, że był super krótki i bardzo dopasowany do ciała, to dodatkowo miał kilka wstawek z koronki, co pozwoliło Hubertowi zobaczyć, że Sandra pod tym szlafrokiem nie ma już nic więcej. Zamyślił się przez chwilę, układając sobie w głowie co też może się za chwilę wydarzyć i jaką rolę ma odegrać w tym wszystkim on i jego żona. Nie dane jednak było mu wiele czasu do namysłu, gdyż już po chwili Sandra wskazało mu ręką, by powrócił wzrokiem w stronę swojej żony. Mężczyzna zaciekawiony odwrócił wzrok i zobaczył jak na scenę wkracza dwóch wysokich, umięśnionych facetów, ubranych jedynie w bokserki, na których z przodu odznaczały się ich stojące męskości. Hubert widząc tą scenkę tylko zagryzł swoje wargi i wpatrzony w to, co nieuchronnie miało nastąpić, nie był w stanie nawet się poruszyć, nie mówiąc już o wydobyciu z siebie jakiegoś słowa…




Olga niczego nie świadoma tańczyła ciągle na scenie, pochłaniając się w całości wykonywaniu seksownych ruchów, które miały rozpalić do czerwoności jej małżonka. Była dumna z siebie, że potrafiła się tak otworzyć i bawić się tańcem erotycznym. Czuła podniecenie na myśl, że Hubert zapewne ślini się teraz w pokoju obok i nie może już wytrzymać z podniecenia. Dodatkowym pieprzykiem dla Olgi było też to, że mimo iż tego nie widziała, to domyślała się, że Sandra zapewne nadal stoi w drzwiach i podziwia jej kształty oraz taniec. Przez myśl przeszło jej nawet, że mogłaby się z nią zabawić po wszystkim tak jak dzień wcześniej z rudą z recepcji. Jako iż miała zasłonięte oczy, szybko zaczęła sobie przypominać wczorajszy seks w trójkącie i wyobrażać jak by to było dzisiaj kochać się tak samo, tylko z Sandrą. Poczuła wielką ochotę na taki właśnie wybryk. Oczami wyobraźni już dotykała smukłego ciała striptizerki i jednocześnie czuła na swoim ciele silny, męski dotyk Huberta. Zaczynała odpływać w swojej fantazji… Gdy nagle zdała sobie sprawę, że naprawdę czuje dotyk na swoim ciele. Duże, silne, męskie dłonie złapały ją w tali i przyciągnęły do siebie. Poczuła przez materiał cieniutkich majtek jak nabrzmiała męskość wbija się w jej pośladki. Dygocząc z podniecenia wyszeptała:
-Hubert czy to ty?
-Tak – odpowiedział jej równie cicho mężczyzna, a ona będąc w amoku podniecenia nie potrafiła wyczuć, że głos który jej odpowiedział, nie należał do jej męża
Odwróciła się w stronę mężczyzny i wbiła się w jego usta namiętnym pocałunkiem. Jej rozpalone ciało samo decydowało o tym, co będzie robić. Nie potrafiła zapanować nad dłońmi, które zaczęły masować plecy mężczyzny. Cały czas namiętnie się całując, obmacywała go, schodząc coraz niżej, aż doszła do jego pośladków i zaczęła je ugniatać jak szalona. Wyczuła nieco inne ciało pod swoimi rękami, ale podniecenie skutecznie uśpiło jej czujność. Olga szalała i nic już teraz nie potrafiło jej zatrzymać. Sięgnęła jedną ręką na tors mężczyzny i zaczęła gładzić go, zbliżając się nieuchronnie do jego przyrodzenia. Gdy przerwali pocałunek, wyszeptała mu na ucho:
-Ale jesteś męski dzisiaj Hubciu! 

I z całym impetem chwyciła go za miejsce w którym bokserki były naprężone do maksimum…
Dopiero teraz do akcji przystąpił drugi mężczyzna, który do tego czasu tylko biernie się przyglądał. Podszedł do Olgi od tyłu i obejmując ją czule złapał jej biust w swoje dłonie.
-Kto to? – wzdrygnęła się Olga czując na sobie kolejne męski dłonie i odruchowo sięgnęła do opaski na oczach
-Ciii, spokojnie, nie zdejmuj jej. To taka niespodzianka – bardzo kojącym i spokojnym głosem odpowiedział jej mężczyzna, który dołączał właśnie do zabawy – jestem Robert i jestem tu po to, by dać ci rozkosz, ale uwierz mi, nie zapomnisz tych chwil gdy pozostaniesz w opasce
-Mhm, a więc to tak – kobieta momentalnie uległa i poddała się dotykowi drugiego mężczyzny. Podniecenie w niej buzowało, a myśl, że Hubert jest obok i się na to wszystko zgadza była dla niej oczywistym przyzwoleniem  do zabaw. Odpowiedziała więc stanowczym głosem – Niech będzie, tylko musicie się chłopcy postarać!
Mężczyznom dwa razy nie trzeba było powtarzać. Pierwszy z nich od razu przywarł ponownie swoimi ustami do Olgi, a drugi zaczął całować jej plecy, jednocześnie cały czas masując jej ponętne cycuszki. Kobieta też nie próżnowała. Jej druga ręka szybko dołączyła do tej, która spoczywała na namiocie mężczyzny i jednym zwinnym ruchem zsunęła mu nieco bokserki w dół. Mężczyzna odsunął się jednak, obawiając się, że Olga może rozpoznać, że jego penis nie jest penisem jej męża. Szybko jednak opanował sytuacje, obracając ją w kierunku Roberta, a samemu zniżając się do jej majteczek. Kobieta nie oponowała. Zaczęła dobierać się do drugich, równie mocno wypchanych bokserek, jednocześnie czując, jak jej bielizna zsuwa się na podłogę, a między jej nogami pojawiają się silne palce. Nachyliła się, by dać mężowi (tak przynajmniej myślała) lepszy dostęp do jej cieknącej sokami muszelki, a jednocześnie by mogła przywitać się z czekającym już na nią penisem Roberta. Pocałowała go w czubeczek na dzień dobry i zaczęła oblizywać, jakby jadła właśnie najbardziej wykwintnego lizaka. Robert był w siódmym niebie dzięki tym zabiegom. Drugi mężczyzna nie próżnował i wkładał już trzy palce do cipki Olgi, wywołując przy tym od czasu do czasu drgania jej ciała. Uznał, że kobieta jest już w odpowiednim stanie, by nawet całkiem obcy penis nie wywołał jej zdziwienia. Ustawił się więc za seksowną brunetką i powolnymi ruchami zaczął wbijać się do jej wilgotnej norki. Olga czując wchodzącego kutasa do jej muszelki drgnęła i wypięła się jeszcze bardziej. Czekała na to. Czekała by Hubert porządnie ją przeleciał.

Gdy cały kutas znalazł się w jej wnętrzu stwierdziła, że z tego podniecenia wydaje jej się nieznacznie większy niż zawsze. Zignorowała to jednak, bo sytuacja była zupełnie inna niż zawsze i pewnie dlatego tak odczuwała. W końcu pierwszy raz w życiu miała przy sobie dwa cudowne kutasy tylko do jej dyspozycji. Zaczęła więc poruszać biodrami w rytm wbijania się w jej cipkę kutasa, a drugiemu zaczęła ssać jak opętana. Była w ekstazie. Nic jej nie interesowało poza pieprzeniem. Pieprzeniem przez dwa wielkie kutasy…




Hubert obserwował to wszystko przez szybę i nie wierzył w to co widzi. Na jego oczach dwóch facetów rżnęło mu właśnie żonę, a on tylko siedział i się gapił. Zamurowało go, że tak łatwo przyszło im namówienie jej do seksu. Nie słyszał co mówili, ale widział dokładnie jak w góra dwie minuty obłapywali ją już we dwóch. Był zły na Olgę i na siebie, ale jednocześnie czuł podniecenie tą sytuacją. Sprawiało mu przyjemność samo patrzenie. Może też trochę to, że Olga ciągle miała zasłonięte oczy i nie widziała z kim tak naprawdę się kocha. W jego męskim mniemaniu była to mniejsza zdrada niż pieprzenie się z kontaktem wzrokowym. Do tego ich ciała do jego mogła po wszystkim porównać wyłącznie dotykiem, a to też było dla niego jakieś wygodniejsze. Zastanawiając się tak nad tym wszystkim, doszedł do wniosku, że złość mu całkowicie przeszła, a zostało wyłącznie podniecenie. Skupił się na tym co widzi i stwierdził, że panowie zamienili się właśnie rolami. Ten który pierwszy podszedł do jego żony, stał teraz przed jej twarzą i oddawał się przyjemnościom boskiego lodzika, a drugi międzyczasie zagościł we wnętrzu jego małżonki. Widział jak na dłoni wbijającego się wielkiego kutasa, który musiał dawać Oldze niesamowitą przyjemność. Nagle zapragnął by panowie dali jego żonie maksimum rozkoszy. Choć nie słyszał zupełnie nic z tamtej sali, to pragnął widzieć jej zaspokajane ciało w konwulsjach orgazmu oraz po wszystkim zadowoloną, zalaną twarz. Chciał, by jego żona stała się na te najbliższe chwile jak aktorka z najlepszego filmu porno. I choć dopiero teraz zaczął tego wszystkiego chcieć, to za szybą to wszystko już się spełniało. Hubert spostrzegł, że mężczyzna penetrujący cipkę jego żony chyba doprowadził ją do pierwszego orgazmu. Świadczyły o tym szaleńcze drgania jej ciała i to, że jej głowa dosłownie zastygła z calutkim kutasem w ustach. Patrzył z zadowoleniem jak jego żona szczytuje w ramionach innych mężczyzn. Nie dali jej jednak zbyt wiele odpoczynku. Ułożyli ją na plecach na skraju sceny, jeden z nich, ten co przed chwilą dostawał lodzika, podszedł do jej nóg i rozszerzył je bardzo szeroko, po czym uklęknął przed nią i wbił się swoim penisem do cipki. Drugi ustawił się nad nią, złapał ją za biust, ścisnął go mocno do środka i zaczął pieprzyć jej cycki, dobijając co chwila żołędziem do jej podbródka. Gdy Olga rozeznała się w sytuacji, uniosła się nieco na rękach i ułożyła tak, by zamiast w podbródek, czubek kutasa trafiał na jej usta i języczek. Znów połączyli się w niemal jedno ciało. Obaj posuwali ją bardzo płynnie i szybko. Hubert widział po twarzy żony, że ta znów jest blisko szczytu. Mężczyźni jednak przerwali ruchy i zamienili się miejscami. Z jedną różnicą, mężczyzna nad Olgą nie posuwał jej biustu tak jak poprzednik, a po prostu pieprzył ją w jej cudowne usta. Ta zabawa trwała przez kilka kolejnych minut, tym razem dając Oldze upragnione szczytowanie. Drugie już podczas tej cudownej zabawy.

Po pewnym czasie Hubert zaobserwował jak panowie pociągnęli jego kobietę do góry. Ustawili ją na kolanach i kazali na przemian ssać swoje kutasy. Olga wykonywała to zadanie perfekcyjnie, ssąc po same jądra na przemian to jednego, to drugiego penisa. W końcu jeden z mężczyzn przytrzymał jej głowę i spuścił się do jej gardła. Widać było jak Olga z trudem stara się przełknąć wypełniający ją płyn i wypuszcza nieco kącikami ust. Pech chciał, że drugi z mężczyzn szczytował akurat w tym samym czasie co pierwszy. Nie mógł zatem spuścić się do gardła kobiety, za to bardzo obficie udekorował piersi Olgi. Po wszystkim nachylił się do jej ucha, szepnął jej coś i obaj wyszli z pokoju, zostawiając Olgę na środku sceny. Hubert postanowił ruszyć się w końcu z miejsca, jednak nim się podniósł stanęła przed nim Sandra, zrzucając swój szlafrok.
-Chwileczkę kolego – pogroziła mu palcem będąc już kompletnie naga – jeszcze bonus od firmy – uśmiechnęła się i uklęknęła przed nim
Mężczyzna dopiero teraz uświadomił sobie, że od wejścia Sandry, On cały czas siedzi z penisem na wierzchu. Kobieta miała więc bardzo łatwy dostęp do jego męskości i skorzystała z tego. Szybko włożyła go do swoich ust i zaczęła bardzo mocno ssać. Hubert po tym wszystkim co niedawno zobaczył był tak napalony, że po dosłownie kilku ruchach zaczął napinać mięśnie informując o nadchodzącym orgazmie. Sandra wykonała jeszcze kilka ruchów ustami po czym w ostatniej chwili wyjęła go i skierowała wystrzał na swoje nagi piersi. Hubert oblał je bardzo obficie, na tyle, by część spłynęła po brzuchu aż niemal do cipki.
-Ahh, dziękuję za cudowny balsam – powiedziała Sandra i zaczęła wcierać w siebie spermę mężczyzny – leć już do żony, bo ona myśli, że ty brałeś udział w jej pieprzeniu przed chwilą
-Że co? – zdziwił się Hubert
-No tak, ten pierwszy podawał się za ciebie. Jeśli chcesz to jej wytłumacz, że ciebie tam nie było, a jeśli nie chcesz, to niech żyje w nieświadomości. Od nas prawdy nigdy się nie dowie, a ty mając już zaspokojonego penisa możesz zdecydować, czy udawać, że to ona cię zaspokoiła czy nie. Właśnie po to, byś miał ten wybór, musiałam ci obciągnąć – uśmiechnęła się uroczo i kończąc rozcieranie spermy po swoim biuście wstała i zaczęła iść w stronę drzwi – jak coś, to macie 30 minut do przyjścia lokaja który wyprowadzi was z powrotem do pokoju – dodała i zniknęła za drzwiami.


Hubert bijąc się z myślami udał się w kierunku swojej ukochanej. Gdy wszedł do pokoju w którym była jego żona, ta nadal klęczała na środku sceny, zalana spermą i oddychająca głęboko. Widział to czego pragnął, jej zaspokojoną twarz i obłędnie wyruchane ciało. Uświadomił sobie, że to daje mu niemal taką satysfakcję, jakby sam przy tym był, więc postanowił nie mówić Oldze prawdy. W końcu mogłaby się wkurzyć, że był obok i nie reagował jak dwóch byczków rżnie mu żonę. I zamiast satysfakcji po wspaniałym seksie byłoby tylko rozczarowanie i złość.  Tak, tak będzie lepiej, niech myśli, że też tu byłem – pomyślał – no bo w końcu praktycznie przeżywałem to razem z nią i dokładnie wszystko widziałem – uśmiechnął się.
Podszedł w końcu do niej.
-Kochanie – powiedział i dał jej buziaka w policzek – Jak było?
-Ohhh wspaniale! Jesteś świetny! – z entuzjazmem odpowiedziała Olga
-Cieszę się – odpowiedział i uśmiechnął się tajemniczo
Na szczęście Olga ciągle miała na oczach przepaskę. Popatrzył na nią. Na jej zalany obficie biust i ściekającą jeszcze po brzuchu spermę. Na jej wykorzystane usta. Na jej wyruchane ciało i zwisające po wspaniałym seksie wargi sromowe, które nadal pozostawały niesamowicie mokre. To wszystko wywołało u niego falę wspomnień i podniecenia. Jego penis zaczął sztywnieć, a on zapragnął jeszcze jednego…
-To wypnij się jeszcze suczko, bo w jedną dziurkę jeszcze nikt cię nie zalał!
Ku jego zdziwieniu, Olga bardzo posłusznie wykonała jego prośbę i wypięła swoją przeruchaną cipkę w jego stronę. Hubert podszedł od tyłu i wbił się od razu z impetem do jej dziurki. Poczuł jak jest rozepchana przez poprzednie dwa kutasy. Zamiast go to zezłościć, podniecił się jeszcze bardziej. Dosłownie po 3 minutach wyżywania się na Oldze doszedł, zalewając jej norkę swoimi sokami. Olga również doszła, trzeci już raz. Bardziej z samego przeżywania tej całej akcji niż z samego seksu, ale mimo wszystko przeżyła naprawdę wspaniały orgazm. Oboje wtulili się w siebie na chwilę, po czym zgodnie stwierdzili, że czas się ogarnąć. Niedługo potem lokaj zabrał ich do pokoju, gdzie nie mogli się nagadać o tym, co też zafundowała im ta ruda spryciara z recepcji pola namiotowego…



*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

3 komentarze:

  1. Pięknie...
    Opowieść super się rozwija, czekamy teraz na orgietkę z udziałem obojga małżonków...
    Fotki Rielle - Bajeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiste.
    Szkoda tylko że drugi z panów nie napełnił Olgi gardełka.
    Ale może następnym razem się uda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajefajna zabawa.
    Teraz czas aby Olga poznała smak jazdy na dwa baty.
    Rielle, jesteś boska.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.