piątek, 27 lutego 2015

Współlokatorzy cz. 6 (gra w butelkę)

Ponownie przypominam o konkursie, jak dotąd tylko jeden uczestnik, nie oddajcie tak łatwo tej podkładki!
Tymczasem kolejna część współlokatorów, początkowo miała być ostatnia, ale będzie jednak jeszcze jedna, po sugestii z komentarza w poprzedniej części :)


Rozsiedliśmy się wygodnie na podłodze z butelką pośrodku nas. Zdecydowaliśmy, że Basia ma zakręcić jako pierwsza. Opornie, ale zgodziła się bo w końcu i tak ktoś musiał zacząć. Ruszyła w ruch butelką po czystej i wylosowała swojego narzeczonego.
-Teraz losuję ci zadanie – powiedział Jacek i kliknął w telefonie – uwaga…
Patrzyłyśmy na niego z niecierpliwością, co też każe robić swojej dziewczynie.
-Wylosowana osoba daje osobie po swojej lewej stronie buziaka w czółko – przeczytał gdy wyświetliło się zadanie
Po lewej stronie Jacek miał swoją dziewczynę. Pochylił się w jej stronę i dał jej szybkiego buziaka w czółko. Uśmiechnęli się do siebie i wróciliśmy do gry.
-Okej to teraz ja – zakomunikował Jacek i zakręcił butelką – na kogo wypadnie…  Basia, teraz ty! Już ci losuję zadanie
Ponownie kliknął w telefonie i czekaliśmy chwilę na wylosowane zadanie. Po chwili oczekiwania jedyny facet w naszym gronie wyrecytował,
-Wylosowana osoba całuje osobę po swojej lewej stronie w usta – i uśmiechnął się bardzo mocno
Oczywiście to ja siedziałam po lewej stronie Basi, stąd ten jego uśmiech. Przyjaciółka nie czekając nachyliła się w moją stronę. Nasze usta kolejny już raz tego dnia się spotkały. Złączyłyśmy się w namiętnym i długim pocałunku, przy akompaniamencie mruczącego z zadowolenia Jacka. Basia położyła dłoń na moim policzku i wsunęła swój język do moich ust, po czym przerwała pocałunek i usiadła na swoim miejscu. Nie byłam zachwycona, że tak szybko się to skończyło, ale gra dopiero się zaczynała, jeszcze mnóstwo okazji pewnie się nadarzy. Teraz Basia ponownie losowała. Zakręciła butelką bardzo mocno. Wypadło na mnie.

-Już ci szykuję zadanko – ucieszył się Jacek – o jest, wylosowana osoba daje osobie po swojej prawej stronie cztery buziaki, po dwa w każdy policzek
-Słabe.. ale niech będzie – powiedziałam gdy skończył czytać i nachyliłam się do Basi
Pocałowałam ją po dwa razy w oba policzki, bez większego angażowania się w to. Wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam butelką, losując kolejną osobę. Wylosowałam siebie więc zakręciłam ponownie. Tym razem padło na Basię.
-Coś mnie mijacie – zasmucił się Jacek i wylosował zadanie dla swojej ukochanej – o, całujesz mnie Basiu w usta
-Hihi, ale trudne – zaśmiała się Baśka i przyssała się do swojego ukochanego
Pocałunek nie trwał jednak zbyt długo i para wróciła na swoje miejsca, rozsiadając się wygodnie. Basia zakręciła butelką.
-Weź tam podkręć coś w tym telefonie, bo nudne te zadania – powiedziała, gdy wprawiła butelkę w ruch
-Postaram się – odparł Jacek i zaczął grzebać coś w telefonie
Butelka zatrzymała się wskazując Jacka. Ten wylosował sobie zadanie i przeczytał.
-Wylosowana osoba ściąga jakąś część ubrania i całuje siedzącego po prawej w usta
Zaśmiałyśmy się z Basią i czekałyśmy, co też zdejmie z siebie nasz mężczyzna. Pozbył się koszuli, zostając w T-shircie, po czym zbliżył się do mnie.
-Teraz przyjemniejsza część zadania – powiedział bardzo zadowolony i przylgnął swoimi ustami do moich
Władował mi swój język bardzo głęboko i mocno się ze mną przylizał. Nie był to najlepszy pocałunek w moim życiu, ale zignorowałam to. Za to jego mina, gdy skończył, zdawała się wskazywać, że długo już na to czekał. Nie skomentował nic jednak i wróciliśmy do gry.

Kolejne zadanie padło na mnie, miałam wymasować kark Basi, co z wielką przyjemnością zrobiłam. Później wylosowałam Jacka, który miał pocałować moje uszko. Zrobił to całkiem zgrabnie i subtelnie, za co nagrodziłam go całusem w policzek. Jacek wylosował Basię, która miała ściągnąć jakąś część ubrania i pocałować swojego faceta. Tu pojawił się pewien problem, gdyż Basia była w sukience, ale miała jeszcze rajstopy i to ich się pozbyła. Pocałunek ze swoim chłopakiem nie był specjalnie trudny i szybko go wykonali. Po czym butelka znów poszła w ruch i wylosowała Jacka.  Chłopak miał pecha, bo znów wyszło, że musiał coś ściągać, ale miał za to, dobrą nagrodę, bo znów miał po ściągnięciu ubrania pocałować mnie w usta. Pozbył się więc skarpetek i przywarł swoimi ustami do moich. Tym razem zdecydowanie bardziej się przyłożył, nie był tak nachalny w swoim pocałunku i nawet mi się to spodobało. Przytrzymałam chwilę dłużej jego głowę, by nie kończył tak szybko, po czym puściłam i popatrzyłam w oczy Basi. Zdawało się, że wcale ją to nie rusza, że na jej oczach, całuję się z jej facetem. Postanowiłam wykorzystać więc okazję i śmielej bawić się z nimi. Okazja nadarzyła się bardzo szybko, gdyż Jacek wylosował mnie, a zadanie jakie dostałam to obcałowanie całej, nagiej klatki piersiowej siedzącego po lewej.
-No Jacuś ściągaj koszulkę – rozkazałam mu radośnie i przesunęłam się w jego stronę
Nie był specjalnie umięśniony, ale na jego klacie można było zauważyć zarys mięśni. Do tego w okolicach sutków trochę włosów, ale nie za dużo. Trzeba przyznać, był bardzo seksowny bez koszulki. Pocałowałam jego klatę, zaczynając tuż pod szyją. Syknął gdy poczuł moje usta na swoim ciele. Namiętnie, z pomocą języka, całowałam całą jego klatkę piersiową, nie zapominając o delikatnym podgryzaniu i ssaniu sutków. Basia patrzyła na nas z zaciekawieniem, ale nie widać było po niej złości. Gdy całusami zawędrowałam już na brzuch, Jacek stwierdził, że wykonałam zadanie perfekcyjnie. Wróciłam więc na swoje miejsce.
-Ej, ej, ale już koszulki nie zakładasz – powiedziała Basia gdy nasz zboczeniec sięgnął po koszulkę – zabawa to zabawa, bez powrotu
-Jak wolicie – bez sprzeciwu odłożył swoją koszulkę na bok – Aga, losuj

Zakręciłam i wylosowałam Basię.
-No w końcu ja –ucieszyła się gdy padło na nią
-Ja bym się tak nie cieszył na twoim miejscu – uśmiechnął się Jacek – masz zdjąć jedną część ubrania i pocałować namiętnie, z języczkiem Agę.
-Nie widzę problemu – odpowiedziała mu zalotnie i wstała z miejsca
Zrzuciła swoją sukienkę, zostając w bardzo seksownej, czarnej bieliźnie. Miała piękny stanik, z delikatnie prześwitującym zakończeniem na górze, a do tego bardzo kuse stringi. Trzeba przyznać, wyglądała jak milion dolarów. Podeszła do mnie i klęknęła, dotykając mnie niemal swoim ciałem. Uśmiechnęłam się do niej, czekając już na cudowny pocałunek. Basia obiema dłońmi objęła moją głowę i przywarła do mnie swoimi ustami. Złączył nas bardzo zmysłowy i namiętny pocałunek. Obie byłyśmy już podniecone, i dałyśmy się ponieść emocjom chociaż przy pocałunku. Nasze języki szalały, pieszcząc i dotykając się nawzajem. Głowy chodziły w jedną i drugą stronę, chcąc jak najlepiej dopasować się do pocałunku. Usta wariowały, całując się jak szalone. To był jeden z najlepszych pocałunków w moim życiu.
-Halo, chyba już wystarczy – brutalnie przerwał nam narzeczony Baśki – jeszcze gra się nie kończy
-Mhmm może i tak – odparła Basia z wyczuwalną nutą zrezygnowania – to teraz ja tak?
-Nom, dawaj – niecierpliwił się Jacek
Butelka poszła w ruch i zatrzymała się wskazując na jedynego faceta z naszej trójki. Wylosował sobie zadanie w telefonie.
-Obie mnie całujecie w usta – przeczytał – podkreślam, namiętnie
Pierwsza ruszyła Basia i pocałowała się z nim, choć wydawało mi się nie tak namiętnie jak ze mną. Potem ja pochyliłam się w jego stronę i dopadłam go swoimi ustami. Mocno przywarł do mnie złączony pocałunkiem, nasze języki głęboko świdrowały w naszych gardłach. Ręką gładziłam jego nagi tors. Poczułam, że jego dłoń zbliża się niebezpiecznie blisko moich pośladków. Pragnęłam by mnie tam złapał, więc nie przerywałam pocałunku. Mocno uścisnął mnie przez dresy za pupę i zaraz po tym zakończyliśmy wykonywania zadania.

-Takie zadania mi się podobają – zadowolony samiec popatrzył na nas – ah, teraz ja losuję
Zakręcił i wylosował siebie. Powtórzył czynność i tym razem trafiło na Basię. Zadaniem było namiętnie wycałować kark Basi przez osobę po prawej. Szybko więc Jacek dopadł do swojej ukochanej i zaczął pieścić ustami jej kark. Złożył jej mnóstwo seksownych pocałunków, wysuwając też od czasu do czasu swój język do pomocy. Basia mocno odpływała pod wpływem tych pieszczot. Jej chłopak naprawdę się starał, a skończył dopiero, gdy dotarł na jej piersi osłonięte stanikiem. Wtedy zaprotestowałam, że chyba wystarczy. Wróciliśmy do zabawy, Basia zakręciła butelką i wylosowała swojego ukochanego.
-Wymyślasz zadanie erotyczne dla osoby po prawej – przeczytał Jacek i spojrzał na mnie – hmm, tak bezczelnie mi przerwałaś, gdy doszedłem pocałunkami do piersi mojej Basi, to teraz masz jako zadanie wypieścić jej nagi biust – odwrócił się do swojej dziewczyny – kochanie, ściągaj staniczek!
Basia będąc chyba jeszcze w amoku po jego pieszczotach, bez słowa sprzeciwu zdjęła swój stanik i odrzuciła go na bok. Jej piękne, uwolnione piersi, aż prosiły się o pieszczoty. Szybko przesunęłam się do niej i zaczęłam się z nimi bawić. Całowałam i lizałam cały prawy cycuszek, a lewy pieściłam dłonią. Po chwili skupiłam się na sutku, podgryzając go i ssąc podniecająco. Wyczułam przyśpieszony oddech Basi. Zmieniłam pozycję i tak samo wypieściłam lewy cycuszek, drugi oczywiście masując ręką. Po dość długich zabawach zakończyłam, całując Basię w usta i wracając na miejsce. Popatrzyłam na Jacka, który siedział z widocznie już zarysowanym namiotem między nogami i dotykał się od czasu do czasu w tym miejscu. To On wymyślał to zadanie, więc teraz była jego kolej na losowanie. Wylosował Basię, która za zadanie miała pocałować Jacka w wybrane przez niego miejsce. Kazał jej pocałować swój namiocik, ale gdy stwierdziłyśmy, że musi się w takim razie rozebrać, bo przez spodnie się nie liczy, zmienił zdanie i kazał pocałować jego sutki. Basia bez przeszkód wykonała zadanie, nawet z nawiązką, bo trochę się z jego sutkami pobawiła. Po skończeniu wróciliśmy do zabawy i tym razem to ja zostałam wylosowana. Miałam ściągnął jedną część ubrania. Pozbyłam się koszulki, zostając w staniku. Zakręciłam butelką i wylosowałam Jacka, który miał zrobić mi malinkę, w wybranym przeze mnie miejscu.

Kazałam zrobić to na mojej piersi. Oczywiście zaczął protestować, że musiałabym zdjąć stanik, ale chciałam by zrobił tylko na górnej części, widocznej spod stanika. Jacek nie zgodził się i razem z Basią namówili mnie, bym pozbyła się stanika. Wtedy już zadowolony bez przeszkód zrobił mi malinkę na prawym cycuszku, tuż nad sutkiem. Po skończeniu liznął jeszcze delikatnie mojego sutka, aż poczułam dreszcze na ciele i wrócił na swoje miejsce, mówiąc kilka komplementów na temat mojego dużego, seksownego biustu. Butelka znów poszła w ruch i zatrzymała się na Basi, która również miała zrobić malinkę, tym razem Jackowi, w wybranym przez niego miejscu. Chciał ją mieć na brzuchu i tam też ją dostał. Następną wylosowaną osobą był Jacek, który miał zdjąć jedną część ubrania i pocałować osobę po prawej. Pozbył się spodni, zostając w samych bokserkach, przy naszych zachęcających gwizdach. Jego ostatnie ubranie było już bardzo mocni upięte, a w jednym miejscu zauważyłam mokrą plamkę. Musiał być cholernie mocno podniecony. Zbliżył się do mnie i pocałował mnie. Czułam jego gorący oddech i ciepło, bijące z całego ciała. Znów zaczęliśmy taniec naszych języków. Moja ręka mimowolnie znalazła drogę do jego krocza. Położyłam dłoń na jego bokserkach i wyczułam bardzo twardego penisa. Ścisnęłam go delikatnie i odsunęłam się, kończąc pocałunek. Jacek zawiedziony wrócił na swoje miejsce i wróciliśmy do zabawy. Kolejnym wylosowanym okazałam się ja, a zadanie miała wykonać Basia. Polegać miało na namiętnym wycałowaniu przez nią mojego karku. Basia bez słowa zabrała się do wykonywania tego zadania, usiadła za mną, szeroko rozłożyła nogi i podsunęła się bardzo blisko mnie. Poczułam dotyk jej piersi na moich plecach. Rozpoczęła nieśmiało składać pocałunki na moim karku. Z czasem jej pieszczoty robiły się coraz śmielsze. Uwielbiałam pocałunki w szyję, więc z każdym kolejnym odpływałam coraz bardziej. Pochyliłam się do tyłu, jeszcze bardziej przylegając do jej ciała. Zamknęłam oczy i oddawałam się jej przyjemnym pocałunkom. Poczułam jej ręce na moich piersiach. Mocno zaciskały się na nich, ugniatając je podniecająco. Bałam się, że możemy już tego nie przerwać. Basia jednak opamiętała się w porę i zakończyła wykonywanie zadania. Poczułam ogromny niedosyt i wiedziałam już, że ten wieczór tak grzecznie się nie skończy. Złapałam za butelkę i czym prędzej zakręciłam, by nadziei na kolejne, ciekawe zadanie dla kogoś.  Wylosowałam Jacka.
-No to jakie masz zadanie skarbie? – zaciekawiła się Basia
Wszyscy byliśmy już strasznie podnieceni i łaknęliśmy kolejnych zadań.
-Zrzuć jedną część garderoby i pobaw się lewym sutkiem osoby siedzącej po prawej – przeczytał Jacek
-Ohhh cudne zadanko – stwierdziłam, jako, że siedziałam po prawej
-O taak, zaraz jego olbrzym opuści swoje gniazdko – zgodziła się ze mną Basia
-Ale to nie sprawiedliwe, Aga ma jeszcze spodnie, ty zostaniesz w stringach, a ja mam siedzieć nago? – oburzył się Jacek
-A przypomnieć ci kto wymyślił tą zabawę? – zapytałam go
-Oj tam – zmieszał się – chociaż spodnie zdejmij, niech każdy będzie w miarę po równo
-Dobra masz, ale zaraz po mnie ściągasz te swoje upięte bokserki – zgodziłam się na jego propozycję i zrzuciłam spodnie

Zostałam już w samych majtkach, jak wszyscy w pokoju. Jacek nie spiesząc się wstał i zaczął zsuwać swoje bokserki. Gwizdałyśmy i śmiałyśmy się z Basią, zachwycone całą sytuacją. W końcu jego bokserki wylądowały na podłodze, a naszym oczom ukazał się ogromny i bardzo nabrzmiały penis. Miał chyba ponad 20 cm, jeszcze takiego nie spotkałam. Basia uśmiechnęła się, gdy zobaczyła moje zaskoczone spojrzenie.
-A nie mówiłam, że ogromny – powiedziała
-No muszę przyznać, nie kłamałaś – odpowiedziałam wpatrzona w wielki okaz – wspaniały sprzęcik
-Dobra dziewczyny, gramy dalej – Jacek usiadł i złapał za butelkę
-Hola hola! – złapała go za rękę Basia – twoje zadanie było podwójne, teraz masz pobawić się lewym sutkiem Agi
-Rzeczywiście, zupełnie zapomniałem – ucieszył się Jacek gdy jego narzeczona mu o tym przypomniała
Podsunął się do mnie i złapał ręką mój lewy cycuszek. Przywarł ustami do niego i zaczął bardzo intensywnie lizać i ssać. Bardzo się starał i dawał mi naprawdę wiele przyjemności swoimi pieszczotami. Pogładziłam go ręką po plecach, zjeżdżając aż na pośladki. Zatrzymałam wzrok na tym wielkim sprzęcie między jego nogami. Był bardzo pociągający, robiłam się mokra na sam widok takiego dorodnego penisa. Jacek w tym czasie skończył zabawę z moim sutkiem i chciał już odejść.
-Oj weź tak w pakiecie wypieść dwa – wydyszałam, nie chcąc, by mnie teraz tak zostawił
-No nie wiem… A co ty na to Basiu? – zapytał – bo to trochę nad program
-Przestań! Bądź dżentelmenem jak cię kobieta prosi – szybko wyjaśniła mu swoje poglądy jego ukochana i puściła do mnie oczko, gdy Jacek zajął się drugą połową mojego biustu
Znów gładziłam ręką jego plecy, coraz śmielej zjeżdżając na pośladki i okolice ud. Chciałam dotknął jego penisa, ale bałam się jego i Basi reakcji. Jacek zmienił trochę pozycję, obracając się plecami do swojej ukochanej. Wyczułam swoją okazję i złapałam go za jego pałę. Była taka gruba i taka twarda… Jacek czując mój dotyk drgnął, ale nie przerwał pieszczot. Naciągnęłam delikatnie skórę na jego sprzęcie, moim oczom ukazał się bordowy już z podniecenia żołądź. Chciałam go wytarmosić, wziąć do ust, a najchętniej poczuć go w swojej wilgotnej cipce, ale musiałam ograniczyć się do delikatnego dotknięcia, tak, by Basia nie podejrzewała co robię swoją ręką. Jacek skończył zabawę z moim biustem, ja nasunęłam skórę chowając czubek jego sprzętu i pozwoliłam mu odejść.

Jacek usiadł na swoim miejscu i próbując ochłonąć zakręcił butelką. Padło na mnie. Miałam zdjąć jedną część garderoby i pocałować osobę po prawej w wybrane przez nią miejsce. Opornie, przekomarzając się z nimi, że niedawno za darmo oddałam swoje spodnie, mimo wszystko zdjęłam swoje majteczki. Jacek był zachwycony moim nagim ciałem, a i Basia pozwoliła sobie na kilka komplementów. Chciała, bym zgodnie z drugą częścią zadania pocałowała ją w stópkę. Wykonałam zadanie całując ją nawet kilka razy w lewą stopę. Po wykonaniu zadania chwyciłam za butelkę.
-Hej, ale już chyba koniec – powiedział Jacek – Jesteśmy już nago, tylko Basia ma ubranie czyli kolejnym zadaniem musi być by się rozebrała i dalej nie ma sensu grać
-To jak to skończymy? – zapytałam
-Normalnie, teraz każdy daje każdemu po zadaniu, wykonujemy je i koniec gry – zaproponował Jacek
-Dobra, to ty pierwszy – powiedziała Basia – jesteś jedynym facetem, miej choć tyle radości z życia
-Super – ucieszył się Jacek – to moje zadanie jest takie… chcę, abyście się przy mnie kochały, doprowadzając się do orgazmu

1 komentarz:

  1. Genialne! :) Nie mogę się doczekać następnej części!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.