wtorek, 6 października 2015

Podróż w poszukiwaniu namiętności – cz. 10 – Toruń cd + zdjęcia od Rielle!

Łódka z jednostajną prędkością przemierzała największą rzekę Polski. Na jej dziobie Olga leżała w stroju Ewy, opalając swoje piękne ciało. Jej sutki prężyły się od mieszaniny gorącego powietrza, słońca i chłodnej bryzy znad wody. Jej mąż Hubert wraz z właścicielem jachtu stali przy sterze, racząc się piwkiem i podziwiając widoki. Gadka układała im się wyśmienicie, jakby znali się już od dłuższego czasu, a przecież ledwie dwie godziny temu zobaczyli się pierwszy raz. Olga słuchała jak obaj głośno rozmawiają i podśmiewają raz po raz. Cieszyła się, że jej mąż nawiązał dobry kontakt z Mateuszem, jednak jej kobieca próżność dała o sobie znak i postanowiła przerwać im tą cudowną gadkę. W końcu to Ona miała być tutaj największą atrakcją, a od dłuższego czasu czuła się, jakby nikt jej nie zauważał. Podniosła się lekko i pół siedząc, pół leżąc, odwróciła się do chłopaków.

-Chłopcy, chciałabym opalić też plecki, ale nie są posmarowane – powiedziała bardzo spokojnym tonem, choć cała drżała, bo miała już plan na dalszą część wypowiedzi – więc skoro mój mąż tak spieprzył sprawę i nie nasmarował mnie całej, to mógłby kapitan osobiście to naprawić?
-Ja? – udał zdziwienie Mateusz i popatrzył pytająco na Huberta, który dał delikatnym ruchem głowy znak, że się zgadza – Hmm, skoro tak piękna kobieta mnie prosi, nie sposób odmówić!
Mężczyzna odłożył piwo i ruszył w kierunku dziobu. Hubert stanął teraz za sterami i obserwował jak obcy mężczyzna zbliża się do jego żony. Olga międzyczasie obróciła się na brzuch i kusiła już swoimi seksownymi pośladki oraz cudownie gładkimi plecami. Mateusz uklęknął obok niej i wziął olejek do ręki. Nabrał nieco na swoje dłonie i zaczął smarować plecy kobiety. Ta aż drygnęła czując jego dotyk. Po chwili przywykła jednak do silnego, męskiego dotyku i zaczęła odprężać się pod wpływem jego dotyku.

Gdy Mateusz ponownie nabrał olejku na dłonie i zaczął smarować nieco niżej ciało Olgi, nachylił się nad nią.
-Słuchaj, leż spokojnie, wiem, że też tego chcesz – wyszeptał – a jak będziesz grzeczna to nikt się nie dowie
Nim skończył to mówić, jego ręka zawędrowała między pośladki, a palce zaczęły zsuwać się w stronę wilgotnej cipki. Olga jęknęło cichutko i kiwnęła głową, że rozumie. W myślach jednak zaśmiała się z tej „konspiracji” skoro akurat przed mężem nie musiała się kryć. Pozwoliła jednak, by Mateusz myślał, że to on tutaj rozdaje karty. W końcu jest kapitanem tego jachtu. Leżała więc grzecznie i czekała na dalsze ruchy mężczyzny. Ten dosyć szybko zabrał się do roboty. Usiadł tak, by zasłonić widok Hubertowi i przystąpił do działania. Jedną ręką niby smarował plecy i uda kobiety, a drugą działał dużo śmielej. Olga poczuła, jak najpierw jeden, później dwa palce, by wreszcie trzy naraz znalazły się w jej dziurce. Gdy z całym impetem włożył trzy aż do końca, mimowolnie stęknęła. Mateusz zganił ją za to delikatnym klapsem, jednak nie przerwał zabawy. Nacierał na wilgotną cipkę kobiety robiąc jej cudowną palcówkę. Drugą ręką nie zapominał jednak o smarowaniu jej ciała, bo ciągle chciał stwarzać pozory, że nic się nie dzieje. W pewnym momencie Olga zaczęła się odwracać na plecy.
-No tył już poprawiłeś, to sprawdź jeszcze, czy z przodu ten mój mężuś mijaków nie zrobił – powiedziała
-Oo bardzo chętnie – oczy Mateusza aż zabłysnęły, gdy zobaczył nagi, ponętny biust przed sobą
Od razu zabrał rękę z krocza kobiety i zabrał się za smarowanie cycuszków. Obie ręce momentalnie znalazły się na piersiach i krążyły po nich przez jakiś czas. Olga przyśpieszyła swój oddech, czując narastające podniecenie. Po chwili Mateusz ponownie jedną ręką, a dokładniej trzema palcami, zagościł w rozgrzanym wejściu kobiety. Mocnymi ruchami penetrował przez chwilę jej środek, po czym stwierdził, że gdy zostawi ją taką rozgrzaną i niezaspokojoną, to może  uda mu się osiągnąć coś więcej, więc ni z tego ni z owego przerwał pieszczoty i podniósł się z kolan.
-No, wszystko poprawione, miłego opalanka – mrugnął jeszcze porozumiewawczo do Olgi i wrócił do Huberta

Mężczyzna stojący za sterami udał, że nic nie widział i podziękował tylko koledze za nasmarowanie małżonki. Obaj znów sięgnęli po swoje niedopite piwka i wrócili do rozmów. A pozostawiona na przodzie Olga znalazła się na granicy… granicy złości i napalenia. Zaczęła knuć w swojej głowie plan, by ukarać Mateusza za to, jak ją potraktował, a jednocześnie chciała też w jakiś sposób doprowadzić, by ją dzisiaj ostro przeleciał…


Rozmowa między Hubertem a Mateuszem znów rozgorzała na dobre. Okazało się, że Mateusz pracuje w podobnej do Huberta branży, więc mieli wspólne przeżycia oraz śmieszne historie zawodowe. Pochłonięci opowiadaniem coraz to nowych anegdot nawet nie spostrzegli gdy pośród nich pojawiła się Olga. Nadal goła, bo po cóż miała by coś na siebie zakładać, podeszła do nich i jak gdyby nigdy nic uklęknęła przed swoim mężem. Momentalnie zsunęła mu spodenki i wyciągnęła na powierzchnie jego penisa. Hubert zupełnie zaskoczony zrobił tylko wielkie oczy, a Olga uspokoiła go krótkim „ciiii” i zabrała się za obrabianie mu pały. W mgnieniu oka cała męskość mężczyzny znalazła się w ustach żony i czuł tylko jak się z niej wyłania, by znów w całości znaleźć się w środku. Popatrzył na Mateusza i zobaczył jego zaskoczony ale jednocześnie zaciekawiony wyraz twarzy. To sprawiło, że poczuł podniecenie, a jego penis szybko odzwierciedlił to w postaci wzwodu. Olga gdy zorientowała się, że obiekt jej pragnień stoi już na baczność wyjęła go z ust.
-No, na ciebie zawsze można liczyć – powiedziała uśmiechając się do Huberta, po czym pchnęła go lekko, by opadł na niewielką ławeczkę tuż za nim
Gdy mężczyzna tylko się na niej znalazł, Olga szybko odwróciła się tyłem do niego i zaczęła nabijać się na penisa męża. Ustawiona przodem do Mateusza, patrzyła mu głęboko w oczy gdy opadała na przyrodzenie swojego ślubnego. Czuła niebywałą rozkosz gdy widziała jego zadziwioną minę, a jednocześnie jego wzrok obserwujących ich w tej właśnie chwili był dla niej dodatkowym podnieceniem. Jej rozgrzana i totalnie mokra już z tego wszystkiego cipka momentalnie wchłonęła w siebie kutasa Huberta, zatrzymując się na samych jądrach z charakterystycznym klaśnięciem. Olga nie poprzestała na tym i zaczęła szybko ujeżdżać męża. Czuła jak jej wnętrze jest niemal rozrywane przez penisa ukochanego, a do tego cały czas jej wzrok spoczywał na Mateuszu. Oblizała usta, rozgrzewając jeszcze bardziej kapitana jachtu. Ten wreszcie odważył się ruszyć z miejsca, jednak gdy tylko wysunął ręce do przodu, by dobrać się do Olgi, ta od razu dała mu po łapach, dając do zrozumienia, że nie jest teraz dla niego dostępna. Zmieszany mężczyzna odszedł z powrotem w okolice steru i przyglądał się na kochającą się parę…

Hubert widząc jak jego żona odpycha od siebie Mateusza nieco się zasmucił. Cholernie podniecała go myśl, że podzieli się nią właśnie z nim. Jednak nie narzekał, bo wypływając w rejs fantazjował jedynie o może krótkim opalaniu topless, a doszło do tego, pieprzy swoją żonę na oczach obcego faceta. Czuł się pozytywnie zaskoczony tym, co wyprawiała na tych wakacjach jego żona. Zrobiła się taka otwarta, a i On czuł, że ich związek wkroczył w inny, nowy etap. Teraz był w stanie docenić piękno swojej kobiety, skoro widział, jak inni się na nią patrzą oraz jak ją bzykają na jego oczach… W dodatku pomyślał o tym, jakie Mateusz musiał mieć widoki, zapewne lepsze niż w niejednym pornolu. Był ustawiony akurat tak, by widzieć całe ciało Olgi, jej podskakujący w rytm ujeżdżania biust, jej cipkę w którą raz po raz wchodziła jego pała i wreszcie jej twarz, wyrażającą zapewne więcej niż tysiąc słów. Od radości, przez rozkosz po dziką żądzę seksu. Zazdrościł mu tych widoków. W pewnym momencie poczuł, że dłużej nie wytrzyma już tego podniecenia. Napinając z całych sił swoje mięśnie wytrzymał jeszcze kilka sekund ujeżdżania żony i eksplodował w nią pokaźny ładunek białego płynu. Przytrzymał ją przy tym nabitą na jego penisa. By przeżyć jeszcze mocniej swój orgazm. Olga wygięła się kilka razy i poocierała na sprzęcie Huberta, jednak widać było, że nie szczytowała.  Czekała na coś więcej. Na coś co miała za chwilę dostać.

Powoli wstała z zaspokojonego męża, podeszła do steru, oparła się tuż obok niego, rozszerzyła nogi i zaczęła zabawiać się swoją przeruchaną przed chwilą cipką. Patrzyła w oczy Mateuszowi, masturbując się na jego oczach. Drugą ręką błądziła po swoich piersiach. Hubert patrzył z niedowierzaniem na odgrywaną scenkę, a Mateusz postanowił wykorzystać okazję i zbliżył się do Olgi. Ta jednak po raz kolejny go odepchnęła. Chciała by trochę pocierpiał, tak jak ona wcześniej. Dalej odstawiała przed nim scenkę, rozpalając go do czerwoności. Po kilku chwilach mężczyzna ponownie spróbował podejść do kobiety, jednak znów został odepchnięty. Olga pieściła się jak szalona, będąc już w amoku podniecenia. Dodatkowy smaczek zemsty na kapitanie, dawał jej jeszcze więcej rozkoszy. Widziała ten jego błagalny wzrok i niemal śmiała się na głos, trzymając go na dystans. Posuwała się dwoma palcami w lepką od spermy męża cipkę. W końcu zaczęła szczytować, jęcząc i wijąc się przed chłopakami. Po wszystkim odetchnęła głęboko i ruszyła na przód jachtu, po czym spokojnie położyła się do dalszego opalania…
-Stary, ale ty masz ognistą kobietę! – ekscytował się Mateusz
-No od niedawna bardzo ognistą – przyznał mu rację Hubert – chociaż, gdy tak stała przed tobą, myślałem, że chce, byś ją przeleciał… a tu nic
-Jak się domyślam, to była kara
-Kara?
-Tak, bo widzisz jak ją smarowałem tym olejkiem, to trochę się zabawiłem palcami przy jej muszelce, po czym zostawiłem ją taką rozpaloną i wróciłem do ciebie
-Ojjj, nieładnie – pokiwał palcem Hubert, udając, że gani Mateusza – ale w takim razie już wiem, dlaczego była taka podniecona. No i w sumie to chyba ci muszę podziękować, bo rozpaliłeś ją tak, że miałem wspaniały seks
-No tak, ale mi bardziej chodziło o to, by napalić ją na seks ze mną – odważył się powiedzieć prawdę Mateusz
-Coś chyba nie wyszło – zaśmiał się Hubert
-A no nie. No nic, trudno się mówi, może innym razem
-Haha, no może, może
-Dobra, chyba czas przyśpieszyć, żeby przed zmrokiem dotrzeć do portu
-A daleko nam zostało?
-Jak przyśpieszę, to góra godzinka, już niedługo powinniśmy zobaczyć miasto
-Oh, to super – uśmiechnął się Hubert – Kochanie, wracamy do portu! Za godzinkę będziemy na miejscu! – krzyknął informując żonę
-Okej! – odkrzyknęła mu żona – To przynieś mi strój, czas się ubierać!
-Może Mateusz ci przyniesie! – postanowił jeszcze raz zaryzykować Hubert
-Niech będzie! – zgodziła się żona, nie podnosząc nawet głowy do góry i nie patrząc na mężczyzn
-No stary, ostatnia szansa – powiedział Hubert, wepchnął strój kąpielowy Olgi do rąk Mateusza i poklepał go po plecach – powodzenia

Kapitan ruszył na dziób jachtu, gdzie leżała znużona od słońca i przygód Olga. Spod przymrużonych powiek popatrzyła tylko na Mateusza i pokazała ręką gdzie ma położyć strój. Ten posłusznie położył go w tym miejscu, jednak nie odszedł, a usiadł obok.
-Pięknie tu prawda? – zaczął rozmowę, nie mogąc wymyśleć nic lepszego
-Tak? – udała zdziwioną Olga – wydaje mi się, że już tu byliśmy, więc chyba nie ma się czym tak zachwycać
-No byliśmy, byliśmy, ale jeszcze tutaj nie byłaś nago
-Ohh, więc to tak
-Zrobiłaś na mnie ogromne wrażenie
-Spodziewam się – odpowiedziała Olga, czując wewnętrzne rozbawienie podchodami mężczyzny
-Naprawdę – dodał Mateusz i położył rękę na jej piersi, Olga strąciła ją jednak
Zrezygnowany mężczyzna zaczął wstawać, jednak kobieta złapała go za nogę.
-Zatrzymaj gdzieś tą łódkę, to się zabawimy – puściła mu oczko
-Robi się! – z entuzjazmem ruszył na tył Mateusz
Olga podniosła się i ruszyła do chłopaków, oczekując wiele po nadchodzących chwilach…

Mateusz zatrzymał jacht w małej zatoczce, a Olga nie czekając na zaproszenie znalazła się między dwoma mężczyznami. Od razu pociągnęła w dół zbędne części ich garderoby i wydobyła dwa dorodne kutasy. Ku jej rozczarowaniu, penis Mateusza nie był zbyt duży, sporo mniejszy od sprzętu jej męża, jednak nie to było dla niej teraz najważniejsze. Chciała, by ją przeleciał, nie ważne jakim sprzętem. Zaczęła więc obciąganie od niego, a mężowi dogadzała rączką. Kiedy poczuła, że penis w jej ustach jest wystarczająco sztywny, wyjęła go z ust.
-Teraz porządnie mnie przeleć – rozkazała i ułożyła się na podłodze, rozkładając szeroko nogi
Hubert przez chwilę patrzył, jak Mateusz wbija się w jego żonę, przy akompaniamencie głośnych jęków. Widać było, że czekała na niego i niemal szczytowała już przy pierwszym wejściu. Podniecony tym widokiem uklęknął nad żoną i podał jej swojego kutasa do ust. Olga rzuciła się na niego i zaczęła mocno ssać. Drugi raz w życiu zabawiała się z dwoma kutasami naraz, co najlepsze drugi raz w ciągu dwóch dni… starała się układać tak, by jak najgłębiej i jak najpłynniej mógł wchodzić w nią Mateusz, jednocześnie bardzo staranie obrabiała ustami pałę męża. Wiedziała, że dzięki niemu to wszystko i była mu za to wdzięczna. Nie chciała, by cokolwiek tracił, więc próbowała mu maksymalnie wynagrodzić to, że w tej chwili jej cipka jest akurat zajęta.

Hubert patrzył z niesamowitym podnieceniem, jak Mateusz rytmicznie posuwa jego żonę. Podniecało go to bardziej, niż gdyby on sam teraz miał ją pieprzyć. Ciągle go to dziwiło, ale od wczoraj zrozumiał, że bardzo podnieca go widok żony, która kusi innych mężczyzn. A gdy zaczyna się z nimi pieprzyć, to już w ogóle totalne szaleństwo…

Olga „zatkana” dwoma penisami, nie mogła krzyczeć tak głośno, jak by tego chciała. Jednak jej ciało oddawało w zupełności rozkosz jaką przeżywała. Wiła się w ekstazie nie panując powoli nad sobą. W końcu zaczęła mocno szczytować, zaciskając nogi na Mateuszu. Ten nieco się przestraszył, bo również był już blisko strzału, jednak cudem wytrzymał jeszcze chwilę, przeczekując orgazm Olgi, po czym wyskoczył szybko z cipki kobiety i zalał jej brzuch swoim nasieniem. Siła z jaką sperma wystrzeliła z jego penisa był tak wielka, że pierwsza fala wylądowała aż na piersiach, a dopiero kolejne w okolicach pępka. Obserwujący ten wystrzał Hubert również poczuł, że za chwilę eksploduje. Wyciągnął penisa z ust żony i zalał jej piersi. Olga leżała więc na podłodze, obficie oblana przez obu mężczyzn i wycieńczona wspaniałym orgazmem. Popatrzyła na męża.
-Kocham cię – wyszeptała
-Ja ciebie bardziej – odpowiedział Hubert
-A ja was najbardziej – wtrącił się Mateusz psując romantyczny nastrój – ale wiecie co? Robi się ciemno, a mamy kawałek do portu, więc ja ruszam a wy się ogarnijcie. No chyba, że chcecie by każdy spacerowicz w Toruniu mógł was tak zobaczyć, wasza sprawa – zakończył i odpalił silnik, po czym zaczął wypływać z zatoczki i mknąć w stronę miasta
Hubert z Olgą po chwili ogarnęli się i ubrali. Gdy dotarli z powrotem do przystani, podziękowali Mateuszowi za wspaniały rejs i ruszyli do samochodu. Dopiero zdali sobie sprawę, że nawet nie mają hotelu na dzisiaj. Jednak na całe szczęście Torunia nie odwiedza aż tak dużo osób, więc już w pierwszym znalezionym na internecie miejscu znaleźli wolne pokoje i ulokowali się na jedną noc. Po przeżyciach z łódki nie mieli nawet sił na igraszki, po krótkiej rozmowie o tym co było wtulili się w siebie i oddali się w objęcia Morfeusza. Obudziło ich dopiero silne poranne słońce, wpadające prosto na ich twarze przez pokojowe okno.
-Hej kochanie – buziakiem przywitała męża Olga – to gdzie dzisiaj jedziemy?
-Hmm… - zamyślił się Hubert – może suniemy na Mazury? Nie jest już bardzo daleko
-Dobry plan! Może, Giżycko?
-Okej, niech będzie, Giżycko! …cdn



*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

6 komentarzy:

  1. Hm
    Opowiadanie ekstra!!!
    Znajomość torunia
    Beznadziejna:-)
    Hoteli wiele.miejsc malo!!!!zawsze!!!
    A imprez niezliczona ilosc!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie o to mi chodziło, by było nieco abstrakcyjnie :)
    (poza tym baardzo dawno byłem w Toruniu i niewiele już z tego pobytu pamiętam).

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie super, fotki jeszcze lepsze!
    Brawo, i czekamy na więcej...

    OdpowiedzUsuń
  4. A kolejna część to kiedy ? Trochę już długo czekamy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba blog umiera...
    Szkoda, bo opowieść świetnie się rozkręcała :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Można prosić o informacje od autora czy zamierza to kontynuować?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.