sobota, 1 sierpnia 2015

Podróż w poszukiwaniu namiętności – cz. 4 – Wrocławia ciąg dalszy + zdjęcia od Rielle!

Specjalnie dla was, na weekend, dokończenie historii z Wrocławia :)
 
Ku zdziwieniu Huberta i Olgi, po zniknięciu masażystów za drzwiami hotelowej łazienki, usłyszeli szum wody, lejącej się pod prysznicem. Nie mieli jednak sił, by o tym pogadać, więc spojrzeli tylko porozumiewawczo na siebie i czekali z niecierpliwością na swoich gości. Kiedy para masażystów wyszła ponownie do leżącego nago i dochodzącego jeszcze do siebie małżeństwa, byli ubrani w szlafroki. Podeszli każdy do łóżka, każdy po odpowiedniej stronie i popatrzyli na swoich „klientów”.
-To co, jesteście gotowi? – zapytała Roksana, kierując pytanie do obojga
-Chyba tak – odpowiedział jej Hubert i wlepił w nią wzrok, czekając na to, co teraz się wydarzy
-To chwila wyjaśnień – wtrącił się Michał – masaż Nuri to specyficzny masaż. Polega on na tym, że wykonuje się go poprzez dotyk i stymulację ciała o ciało. Tak więc zarówno Państwo jak i my, musimy być nago – to mówiąc rozwiązał swój szlafrok i zrzucił go na ziemię, zostając zupełnie nagi
Olga wpatrywała się przez chwilę jak urzeczona, w nagą, wysportowaną sylwetkę masażysty. Teraz, gdy stał przy niej całkiem nagi, mogła podziwiać go w całej okazałości. Oczywiście nie wytrzymała i zbiegła wzrokiem w stronę przyrodzenia masażysty. Jego penis był lekko pobudzony, ale nie stał tak całkowicie. Całe jego okolice oraz okolice jąder były dokładnie wygolone – podobnie zresztą jak klata Michała. Teraz dopiero mięśnie chłopaka było widać w całej okazałości, kobieta w myślach bardzo mocno podziwiała jego wysportowaną sylwetkę. Te jego mięśnie, które rysowały się na jego ciele aż pod samego penisa, tworząc niesamowicie wyglądające ciało…
-Ah cóż to za cudowny facet – pomyślała i postarała się powrócić myślami do masażu…


Po drugiej stronie łóżka, akcja przebiegała bliźniaczo. Po słowach Michała, Roksana rozwiązała swój króciutki szlafroczek i zrzuciła go na ziemię, zostając zupełnie nago. Podobnie jak Olga na Michała, tak i Hubert na swoją masażystkę wpatrywał się przez krótką chwilę z otwartymi z zaskoczenia i zadowolenia ustami. Dopiero teraz ujrzał, jak kształtne i jędrne piersi ma Roksana. Do tego stwierdził, że kostium nie wyolbrzymiał ich ani trochę – one po prostu były takie duże, mimo tak drobnej sylwetki kobiety. Niżej ukazywał się zarys ślicznej muszelki, nieco wilgotnej zapewne od niedawnej kąpieli, choć może i podniecenie miało w tym swój udział. Oczywiście Roksana, tak jak i jej zawodowy partner, była dokładnie wydepilowana. Co więcej, jej ciało było idealnie opalone, bez choćby minimalnego śladu po bieliźnie. Hubert nie mógł oderwać wzroku od swojej masażystki… Nie mógł też uwierzyć w szczęście jakie ich spotkało, po zdecydowaniu się na akurat ten salon masażu.

Małżeństwo z zamyślenia wyrwał głos Michała, który zaczął kontynuować przekazywanie informacji.
-To, że my jesteśmy nago, nie oznacza, że wykonujemy z Państwem wszystko co chcecie. Jesteśmy profesjonalistami i swoją pracą traktujemy bardzo poważnie – rzucił porozumiewawcze spojrzenie w stronę Roksany, która mu przytaknęła – także jeśli liczycie Państwo na seks, to od razu mówię, nie ma takiej opcji. Oczywiście nie mamy wpływu na to, że ten masaż prowadzi czasem, a w zasadzie prawie zawsze, do osiągnięcia orgazmu, więc proszę się z tym nie krępować i nie powstrzymywać. O to w tym wszystkim chodzi, by odprężyć się maksymalnie. Czasem i nam zdarza się nie wytrzymywać napięcia, ale w takich sytuacjach najczęściej przerywamy na chwilę masaż. Czy to wszystko jest jasne?
-Tak – odpowiedzieli chórem Hubert i Olga
-Tak więc, znając te zasady, decydują się Państwo na ten typ masażu? – zapytał dla pewności Michał, choć wiedział, że z tego momentu praktycznie nikt już się nie wycofuje
-Tak! – niemal wykrzyknęli w odpowiedzi
-Super – uśmiechnął się – jednak do tego masażu potrzeba nam nieco więcej miejsca i specjalne nakrycie, gdyż stosujemy w nim bardzo dużo gęstych olejków. Czy możecie Państwo na chwilę wstać? – poprosił
Małżeństwo podniosło się z łóżka, a masażyści przygotowali dla nich specjalne miejsca. Na Olgę czekało specjalnie przyścielone łóżko, a na Huberta, duży materac rozłożony na podłodze.

>Brunetka, zgodnie z zaleceniami Michała, położyła się na brzuchu, lokując się na samym środku łóżka. Czekała z niecierpliwością na to, co zaraz miał serwować jej masażysta. Była podniecona na samą myśl, że swoim ciałem będzie dotykał ją zupełnie obcy dla niej mężczyzna. Czuła, jak cała aż drży, czekając na to, co za chwilę miało nadejść. Tymczasem Michał wziął ze sobą miskę, w której znajdował się gęsty olejek, odpowiedni do tego typu masażu i wszedł na łóżku, siadając tuż przy nogach Olgi. Nabrał dużą ilość ciepłego płynu w dłonie i rozsmarował go po plecach i pośladkach kobiety, po czym dołożył jeszcze trochę na nogi, ręce i krocze kobiety. Kiedy już brunetka cała świeciła się od olejku, mężczyzna nabrał ponownie sporą jego ilość na dłonie i zaczął wcierać go w swoje ciało. Dokładnie naoliwił sobie ręce, klatę, brzuch, okolice intymne wraz z penisem i nogi. Po tym zabiegu, oboje świecili się niemal identycznie. Michał odstawił więc na podłogę misę z płynem, by nie przeszkadzała im w trakcie masażu i zaczął zbliżać się swoim ciałem do ciała kobiety. Olga czując, że nadchodzi już nieodwołalnie etap masażu, aż wtrzymała oddech. Gdy poczuła dotyk klatki piersiowej masażysty na swoich plecach, mimowolnie drgnęła i wypuściła powietrze. Stało się – pomyślała – ktoś inny poza moim Hubertem będzie dotykał i wtulał się w moje ciało
Michał najpierw ostrożnie, błądził swoją klatką piersiową po plecach i pośladkach kobiety. Nie śpieszył się. Wiedział, że w masażu pośpiech to najgorszy doradca. Powoli dokładał kolejne partie ciała do dotyku. Najpierw ramionami otarł się o ramiona brunetki, później zaczął przesuwać się ku górze, aż jego biodra dotknęły pośladków kobiety. Zatrzymał się i wycofał, zanim jego penis dotarł do ciała masowanej. Nie chciał jej tak od razu spłoszyć. Odwrócił się i zaczął swoją umięśnioną klatą dotykać i uciskać nogi Olgi. Czuł, że kobieta już odpływa i wszystkie jej zahamowania dawno już zostały przełamane. Złapał więc dłońmi za stopy kobiety, złączył je razem i ułożył się nad nimi, kładąc swoje ciało na ciele kobiety. Tym razem już nie było odwrotu. Jego penis znalazł się w okolicach pośladków i wraz z jego biodrami, mocno naciskał na smukłe, dziewczęce ciało. Olga czując obcego kutasa na sobie jęknęła cichutko. Do był pierwszy poza Hubertem penis, który dotykał jej ciała. W dodatku tuż przy pośladkach… Masażysta nie zatrzymywał się jednak i nie rozmyślał nad tą chwilą. Posuwistymi ruchami odpychał się i przyciągał, jeżdżąc swoją klatą i brzuchem po nogach kobiety. Olga czuła, jak międzyczasie jego penis przesuwa się spod pośladków aż pod jej kark, by po chwili wrócić ponownie pod pośladki. W tym całym masażu przestała skupiać się na odczuwanej przyjemności z nacisku ciała na ciało, a zastanawiała się jedynie, gdzie teraz zawędruje pokaźnie przyrodzenie Michała. Jednak samo to wystarczało, by niemal odpływała gdzieś daleko wraz z kolejnymi falami podniecenia. W pewnym momencie Michał obrócił się ponownie w tą samą stronę co Olga, rozszerzył jej nogi i zaczął kłaść się na niej, docierając swoim penisem do tyłeczka kobiety. Najpierw powoli opuścił go na rowek łączący oba pośladki, po czym zjechał nim niżej, docierając w okolice, cieknącej już z podniecenia sokami, muszelki. Brunetka drgnęła i jęknęła, czując, gdzie znalazł się właśnie sprzęt jej masażysty. Michał jednak dalej się nie zatrzymywał i już po chwili ocierał się o Olgę, wędrując po całym jej ciele. Jego penis znajdował się raz na plecach, raz na pośladkach, a czasem i na nogach kobiety. Jego masaż był oddaniem jego emocji. Suwał się jak w transie, błądząc swym ciałem po kobiecie. Obrócił się na drugą stronę, by swoimi umięśnionymi plecami i pośladkami wymasować Olgę. Będąc cały czas w ruchu, masował dokładnie całe jej ciało przy wykorzystaniu ucisku swoje ciała. W pewnym momencie poprosił kobietę, o obrócenie się na plecy. Olga tej chwili bała się najbardziej. Bała się, że nie wytrzyma i rzuci się na masażystę swoimi pocałunkami. Że zacznie go obejmować i będzie pragnęła się z nim kochać. Była spięta.. tak naprawdę wolałaby się nie obracać. Nie mogła jednak teraz zrezygnować i przerwać masażu.
Obróciła się więc powoli na plecy i popatrzyła na swojego masażystę. Ten zdawał się być niewzruszony całą sytuacją, co nieco dodało otuchy kobiecie. No tak, w końcu on jest profesjonalistą, co tam dla niego taka kobieta jak ja… - dopiero teraz zdała sobie z tego sprawę i już na spokojnie, rozluźniona, ułożyła się wygodnie na plecach. Michał sięgnął po oliwkę i wysmarował dokładnie ciało Olgi tak samo jak wcześniej z tamtej strony. Polał też trochę siebie, aby nie było za mało poślizgu i odłożył naczynie ponownie obok łóżka. Uśmiechnął się w stronę Olgi i zaczął ponownie wykonywać masaż Nuri. Tym razem chemia, namiętność i podniecenie były dużo większe. Kobieta nie tylko czuła, ale też widziała, jak masażysta swoim ciałem ugniata jej piersi, przesuwa się po jej biodrach, obraca i zbliża swoim penisem do jej głowy, a swoją głową niemal wpada do jej muszelki… To wszystko było tak mocno przesiąknięte erotyzmem, że Olga czuła się jak podczas najlepszego w życiu pieprzenia.  Kiedy Michał zaczął swoim penisem wędrować w okolicach cipki kobiety, a swoją klatą wyprężał się tuż przy twarzy Olgi, kobieta nie wytrzymała… Złapała go rękami za plecy, nogami oplotła go przy biodrach i docisnęła go mocno do siebie, po czym zaczęła wić się ocierając się o jego ciało, a przede wszystkim o jego penisa, doprowadzając siebie do najmocniejszego w życiu orgazmu. Przeżywała swoje dojście krzycząc bardzo głośno i drgając całym ciałem. Michał, nieco zaskoczony całą sytuacją, z satysfakcją przyjął ten cudowny orgazm jego klientki. Olga jednak nie wypuszczała z uścisku swojego masażysty. Cały czas przeżywając swój orgazm, wiła się, ocierając się o muskularnego mężczyznę. Jej biust szurał po cudownej klacie Michała, a jej lejąca się sokami muszelka, cały czas ocierała się o sztywnego penisa. Masażysta sprawiał wrażenie wybitego z rytmu. Zniknął gdzieś jego profesjonalny wzrok, a zamienił się na raczej zagubiony. Olga cały czas przeżywała orgazm, nie mając do końca świadomości tego co robi. Jej ruchy były bardzo mocne, a uścisk niespotykanie silny jak na tak drobną kobietę. W końcu z głośnymi jękami zaczęła udawać, że nabija się na penisa masażysty, który cały czas znajdował się w pobliżu jej dziurki.
-Ohh, tak! Tak! Jeszcze! Tak! Taak! Taaaaaaaaaaaaaaak! – mocno przeciągnięty krzyk przeszedł przez pokój, a Olga osiągnęła jeszcze mocniejsze szczytowanie. Z jej cipki wprost strumieniami zaczęły lać się jej soki, wprost na kutasa Michała. Ten nie potrafił sobie poradzić z tą sytuacją i nakręcony przez seksowną, nagą kobietę, zatracił gdzieś swój profesjonalizm i wraz z jej dojściem, spuścił się w okolice cipki swojej klientki.
Po kilku chwilach gdy doszli do siebie, Olga rozluźniła swój uścisk. Michał wyrwał się z jej objęć i spojrzał na nią zawstydzony.
-Ja przepraszam… mi się to zdarzyło pierwszy raz… Prze…praszam – zaczął dukać pod nosem w stronę kobiety
-Przestań, zasłużyłeś na napiwek – uśmiechnęła się Olga i dodała otuchy Michałowi
-Ale nie powie Pani nikomu o tym? Bo nam nie wolno tak… Musimy być profesjonalni w każdym calu.
-Spokojnie, Panie Michale, wszystko zostanie w tym łóżku – odpowiedziała mu kobieta i mocno się przeciągnęła
Czuła się tak cudownie jak nigdy przedtem. Była odprężona, zaspokojona i szczęśliwa. Ten masaż dał jej cholernie dużo pozytywnej energii!

>W tym samym czasie co masowanie Olgi, rozpoczęło się również masowanie jej męża. Roksana uklęknęła na przygotowanym materacu i zaprosiła gestem dłoni Huberta do siebie.
-Zapraszam, zaczynamy – uśmiechnęła się – Proszę się położyć na brzuchu, o tutaj – wskazała palcem
Kiedy Mężczyzna znalazł się na materacu, Roksana zgodnie ze sztuką, wysmarowała jego oraz siebie oliwką i zaczęła masaż. Inaczej niż Michał, ona najpierw masowała swoimi tylnymi częściami ciała. Wiła się i obracała na Hubercie, uciskając go swoimi pośladkami, plecami i udami. Przeciągała się po jego ciele, zwieszając głowę na jego ramionach. Robiła kocie ruchy, które Hubertowi cholernie się podobały. Już po chwili czuł, jak jego penis zaczyna stać i przeszkadza mu w leżeniu na brzuchu. Kiedy masażystka obróciła się na drugą stronę, było jeszcze gorzej. Hubert czuł jej wspaniałe piersi, które dotykały go dosłownie wszędzie. Czuł wspaniałe, wąskie biodra, wędrujące po jego ciele, wzgórek łonowy ocierający się o jego uda, czy nawet stopy, których Roksana też używała przy masażu. Z całego podniecenia tą sytuacją aż bolało go przyrodzenie, od ciągłego, silnego stania. Z ulgą przyjął więc czas na obrót.
Po obrocie poczuł się jak w raju… Najpierw goluteńka, naoliwkowana kobieta dokładnie wysmarowała go olejkami. Później nie tylko czuł, ale i widział jak swoim seksownym tyłeczkiem masuje jego nagie ciało. Następnie masażystka pocierała pośladkami przez chwilę jego penisa, uwieszając swoje plecy tuż nad twarzą Huberta, co niemal doprowadziło go do dojścia. Roksana wyczuła ten stan i zwolniła trochę. Obróciła się przodem do swojego klienta i najpierw wymasowała swoimi piersiami jego nogi, potem ręce, a dopiero później, gdy wiedziała, że trochę „ostygł” znów powróciła kładąc się na niego. Tak jak wcześniej rozpoczęła taniec swoim ciałem po ciele Huberta. Jej uda, piersi, biodra – przemieszczały się dosłownie wszędzie. Mężczyzna był zachwycony tym masażem. Kiedy Roksana znalazła się piersiami przy jego penisie, a swoimi nogami niemal oplotła jego głowę, Hubert znalazł się w raju. Czuł nie tylko dotyk piersi na swoim przyrodzeniu, ale także dokładnie widział i czuł, mokrą z podniecenia cipkę masażystki. Tylko siłą woli oraz obecnością w pokoju żony, powstrzymał się by nie dobrać się językiem do tego soczystego owocu rozkoszy. Mimo to, musiał zaryzykować i chociaż uścisnąć dłońmi  te cudowne pośladki, wypięte tuż przy nim. Podniósł więc ręce i złapał mocno obie półkule. Roksana lekko drgnęła, ale nie zmieniła pozycji.
-Oj, widzę, że czas kończyć – zasugerowała jedynie i dopiero wtedy zaczęła się podnosić
Hubert wkurzył się na siebie, że popsuł całą zabawę i nie odezwał się nawet słowem, gdy cudowne pośladki znikały znad jego twarzy.
Jednak masażystka nieco inaczej rozumiała „koniec zabaw”. Zmieniła tylko pozycję i usiadła okrakiem na kliencie, swoją muszelką prawie nabijając się na jego sztywnego penisa, po czym zaczęła poruszać się w przód i w tym biodrami, mocno ocierając się o kutasa Huberta. Ten aż zaniemówił z zaskoczenia i podniecenia. Przyglądał się, jak biust masażystki faluje przy każdym ruchu, a jego penis znika pod jej biodrami, jakby się w nią zagłębiał. Czuł, że w ten sposób to zbyt długo nie pociągnie. W pewnym momencie usłyszał głośne krzyki dochodzące z łóżka, na którym Michał masował jego żonę. Obrócił się w tamtą stronę, jednak z podłogi praktycznie nic nie widział. Jednak jego wyobraźnia zadziałała momentalnie. W głowie widział jak na dłoni swoją żonę w objęciach masażysty, wijącą się z rozkoszy i przylegającą swoim ciałem do tego mięśniaka. Niemal eksplodował, przy tych wyobrażeniach. Popatrzył na Roksanę, która patrzyła co dzieje się na łóżku. Wyraźnie była tym wszystkim zafascynowana. Hubert już ledwo dawał radę by nie strzelić, ale chciał przedłużać tą chwilę w nieskończoność. Jednak ruchy masażystki mu w tym nie pomagały. W dodatku odgłosy Olgi nasilały się coraz bardziej, aż w końcu zakończyły się przeciągniętym „taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak”. W tym samym momencie mężczyzna wystrzelił swój ładunek, praktycznie zalewając nim cipkę Roksany. Ta zapatrzona w akcję na łóżku również nie wytrzymała i zaczęła głośno szczytować. Opadła na Huberta, opierając swój biust na jego klatce piersiowej, a swoją twarzą niemal wpadając na twarz klienta. Mężczyzna popatrzył prosto w oczy swojej masażystki, po czym objął ją w pasie, ścisnął jej pośladki i ucałował prosto w usta. Kobieta nie odwzajemniła pocałunku, choć widać było, że bardzo dużo ją to kosztowało.  Po wszystkim ułożyli się obok siebie i przez chwilę leżeli w ciszy.

Roksana nie przepraszała tak jak to robił Michał. Wiedziała, że akurat jej orgazm to bonus dla Huberta, więc nie było sensu się w ogóle odzywać.


Kiedy zadzwonił zegarek, informujący, że czas masażu się skończył, Michał i Roksana wstali i ruszyli pod prysznic. Hubert podniósł się z trudem z podłogi i ruszył do łóżka, w którym leżała wymęczona podobnie jak on Olga.
-Jak tam skarbie? – zapytał, kładąc się obok niej
-Cudownie… - odpowiedziała mu – a ty?
-Też…
-Wiesz co, Kocham cię! – wypaliła Olga – za ten pomysł z masażem jeszcze bardziej!
-Ja Ciebie też! – odpowiedział Hubert i pocałował namiętnie swoją żoną
-Mam do ciebie prośbę
-Tak?
-Nakryjmy się tylko ręcznikami i poczekajmy aż wyjdą masażyści, a potem pokochajmy się w tej oliwce jeszcze trochę… - z fantazją powiedziała Olga
-To nie prośba, to marzenie! – odpowiedział jej Hubert, który szybko przyszykował pieniądze na zapłatę za masaż, po czym przykrył siebie i żonę dwoma ręcznikami
Kiedy masażyści wyszli z łazienki, ubrani już w normalne stroje, rozliczył się z nimi i pożegnał, po czym momentalnie zaczął dobierać się do żony. Tego popołudnia już nigdzie nie wychodzili. Kochali się bardzo długo i namiętnie, wspominając to, co przyniósł im ten niezapomniany masaż… A następnego dnia, po jednej z bardziej upojnych nocy w swoim życiu, spakowali manatki i wyruszyli do nowego miasta. Tym razem jako przystanek wybrali… Zieloną Górę! Cdn.



*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.