wtorek, 28 lipca 2015

Podróż w poszukiwaniu namiętności – cz. 3 –Wrocław + zdjęcia od Rielle!


 Wrocław przywitał małżeństwo ogromnym korkiem już na samym wlocie. Sznur samochodów ciągnął się przed Hubertem i Olgą dokąd tylko sięgał ich wzrok, więc ich nastroje nieco się popsuły. Po niemal godzinie powolnego poruszania się, Hubert zauważył nieopodal drogi restauracje i skręcił do niej.  Miał dość stania w tym cholernym korku, miał więc nadzieję, że chwila odpoczynku i jakieś dobre jedzenie poprawią mu humor. Dodatkowo liczył też na to, że korek jakoś się rozładuje w tym czasie. Stojąc przy barze Hubert zauważył ulotkę, na której dumnie widniał napis „Cudowne masaże dla każdego”. Zaintrygowany sięgnął po nią i po złożeniu zamówienia wrócił do stolika z ulotką dłoni i planem w głowie. Zajął miejsce naprzeciwko żony i zaczął wdrażać swój pomysł w życie…
-Kochanie, popatrz, znalazłem taką ulotkę przy barze – zaczął rozmowę Hubert – cudowne masaże dla każdego, co o tym myślisz?
-Mmm dobry masaż nigdy nie zaszkodzi, a co, masz ochotę? – odpowiedziała mu żona
-Tak właśnie się zastanawiam, bo co my tu będziemy robić? Musimy tylko znaleźć hotel, a potem? Przecież nie będziemy włóczyć się po mieście cały dzień prawda? Wystarczy wyjść wieczorem, a dzień możemy spędzić na jakimś relaksie, nieprawdaż?

-Tak, to dobry pomysł – uśmiechnęła się Olga – a gdzie jest ten salon masażu?
-Tutaj masz adres – Hubert pokazał ulotkę żonie – ale jest napisane, że mogą dojechać do klienta w razie potrzeby, to może zamówimy do hotelu?
-Oo tak będzie wygodniej, tylko znajdźmy najpierw hotel!
-Najpierw to zjedźmy to, co właśnie niesie nam kelner – uśmiechnął się mężczyzna, mając dwa powody do radości.
Pierwszy to oczywiście świeżutkie i ciepłe śniadanko, a drugi to zgoda żony na wspólny masaż..

 Godzinę później Hubert i Olga stali w recepcji wielkiego hotelu, znajdującego się w centrum miasta i pytali o jakiś wolny, małżeński pokój. Gdy okazało się, że jest ich do dyspozycji całkiem sporo, wzięli jeden z nich i z szerokimi uśmiechami ruszyli do jego wnętrza. Na miejscu zastali całkiem przytulny pokoik, z dużym małżeńskim łożem, szafą, kanapą, fotelami, stolikiem, telewizorem i wszelkimi potrzebnymi wygodami. Postawili bagaże obok szafy i rozsiedli się wygodnie w fotelach.
-To co, zamawiamy ten masaż? – przypomniał żonie o wcześniejszych ustaleniach Hubert
-No tak, tak – odpowiedziała Olga – możesz dzwonić
Nie czekając więc na nic więcej, Hubert sięgnął po telefon i wykręcił numer podany na ulotce, którą mieli cały czas ze sobą. Już po kilku sygnałach zgłosił się przyjemny, kobiecy głos.
-Dzień dobry, tu salon masażu lomi, w czym mogę służyć?
-Dzień dobry, chciałbym zamówić masaż dla dwóch osób na dzisiaj, konkretnie dla pary, do hotelu, czy byłaby taka możliwość? – przedstawił swoje zapotrzebowanie Hubert
-Oczywiście, mamy jeszcze dzisiaj wolne terminy, ale tak niemal na „już”. O jakim hotelu konkretnie rozmawiamy?
-Mercure
-Ah, to dosyć blisko, także za jakieś 30-40 minut mogliby do państwa dotrzeć masażyści. A jakiego masażu państwo oczekują?
-Hmm coś takiego ekstra, wie Pani
-Ale taki zwykły, relaksacyjny? Czy bardziej odważny? Bo my jako salon, wykonujemy wszelkie rodzaje masażu, ale muszę Panu powiedzieć, że specjalizujemy się głównie w masażach tantrycznych, czyli takich z masowaniem stref erogennych włącznie
-Chwileczkę – Hubert zakrył mikrofon w telefonie i zwrócił się do żony – jaki chcesz masaż? Bo Pani tu mówi, że oni są świetni w masaż tantrycznych, to może taki?
-Ale ty wiesz jaki to jest? – zapytała zdziwiona lekko Olga
-No coś mi tam wyjaśniła – odparł Hubert
-I chcesz coś takiego?
-Jeśli ty chcesz, to i ja
-No dobra, niech będzie – podsumowała brunetka
-Okej, chcemy masaż tantryczny – powiedział już do telefonu mężczyzna
-Rozumiem, pół godziny, godzinę, czy dłużej?
-Myślę, że z godzinę – odpowiedział – chociaż może nieco dłużej
-Yhym, to już Państwo dogadacie z masażystami…
Dalsza część rozmowy dotyczyła głównie wysokości opłat oraz preferowanej formie zapłaty (karta/gotówka). Pod koniec rozmowy, pani z salonu zapytała jeszcze o kilka istotnych szczegółów:
-Ok, ostatnie pytanie, czy macie Państwo jakieś preferencje odnośnie masażystów? Mają być kobiety, mężczyźni, czy obojętnie?
-Nie no, kobiety – odpowiedział Hubert – chociaż, chwileczkę – znów zakrył mikrofon w telefonie – Chcesz mężczyznę czy kobietę, żeby cię masował? – zapytał Olgi
-Jasne, że mężczyznę – zdziwiła się pytaniem męża, żona
-To kobietę i mężczyznę poprosimy – powiedział już do telefonu
-Dobrze, w takim razie proszę oczekiwać na masażystów, powinni się pojawić maksymalnie do godziny. Tak na koniec tylko dodam, że jeśli ustalicie państwo z nimi czas masażu dłuższy niż jedną godzinę to dostaniecie możliwość wypróbowania nowego rodzaju masażu, bez dopłaty. Ale to już wszystko wyjaśnią wam na miejscu nasi masażyści. Także życzę miłego masażu i do usłyszenia.

-Wszystko ustalone, będą za niecałą godzinę – powiedział po rozłączeniu się Hubert
-To trzeba szybko iść pod prysznic! – zerwała się Olga – a ty sprawdź na necie, czy przy tym tantryczny masażu mamy być w bieliźnie czy bez, bo kiedyś coś o tym czytałam i nie jestem pewna
-Raczej bez, bo Pani coś mówiła o masowaniu stref erogennych, ale jeszcze zerknę – odpowiedział jej mąż i sięgnął znów po telefon, by sprawdzić dokładnie pytanie żony.
Szybko znalazł stronę poświęconą tematom masażu tantrycznego, ale zanim doczytał co i jak z tym masażem, Olga była już pod prysznicem. Gdy wyszła z łazienki, owinięta tylko w ręcznik, Hubert uśmiechnął się pod nosem widząc seksowny widok swojej małżonki.
-No raczej nic więcej nie ubieraj – powiedział, podziwiając cały czas jej kształty – przy tym masażu trzeba być raczej nago. A i musimy ustalić granice, których masażysta ma nie przekraczać.
-Co to znaczy?
-No pewnie żeby nie wkładał palców tu i tam czy coś – uśmiechnął się mężczyzna
-Weź, ty tylko o jednym myślisz – popukała się palcem w czoło Olga i ruszyła w stronę torby, by odłożyć ciuchy. Zatrzymała się jednak  w połowie drogi – a zresztą, my mamy jakieś granice?
-No właśnie to trzeba ustalić – zaśmiał się zadowolony z siebie Hubert – mamy czy nie?
-Oprócz seksu pozamałżeńskiego, to nie – zadecydowała kobieta
-No i to chciałem ustalić – z satysfakcją zakończył rozmowę Hubert i tak jak wcześniej jego małżonka, ruszył pod prysznic

Jakieś pół godziny później, w ich pokoju rozległ się dźwięk pukania do drzwi. Para, siedząca w samych szlafrokach, zerwała się na równe nogi. Hubert jak przystało na mężczyznę ruszył, by otworzyć przybyłym masażystom drzwi, a Olga wyłączyła w pośpiechu telewizor i zasunęła zasłony, tworząc odpowiedni jej zdaniem klimat. Już po chwili znajdowali się w czwórkę, w sporym pokoju ich apartamentu. Zarówno Hubert jak i Olga od razu zmierzyli wzrokiem gości. Kobieta, masażystka, na oko miała góra trzydzieści lat. Szczupła, choć ze sporym biustem, opalona, z atrakcyjną twarzą i ciemnymi włosami, od razu przypadła do gustu Hubertowi. Stojący obok niej mężczyzna raczej do bardzo szczupłych nie należał, ale nie ze względu na tłuszczyk, a ze względu na mięśnie, które mocno odznaczały się na całym jego ciele. Do tego był wysokim, przystojnym brunetem, więc Olga poczuła od razu ciepło w brzuchu na jego widok.

-Dzień dobry, widzę, że dobrze trafiliśmy, to Państwo zamawiali masaż? – zapytał mężczyzna
-Tak, tak, to my – odpowiedział mu Hubert
-Super, ja nazywam się Michał, a to jest Roksana – przedstawili się
-Miło nam, ja jestem Hubert, a to moja żona Olga
-Zamawiali Państwo masaż tantryczny, czy podjęliście już decyzję na jaki czas?
-Chyba godzinkę, tak żono?  - odpowiedział Hubert
-No jakoś tak – zawtórowała mu Olga
-Proponuję, by wzięli Państwo pakiet przynajmniej 70 minut, wtedy dostaniecie Państwo gratis możliwość wypróbowania nowego sposobu masażu, który od niedawna mamy w ofercie – odezwała się Roksana
-Tak, a jaki to masaż? – zapytała żona
-O tym opowiem nieco później, niech to na razie będzie tajemnicą – z intrygującym uśmieszkiem odpowiedział Michał – ale serdecznie polecam
-Skoro tak, to niech będzie – zgodzili się oboje
-Świetnie, najpierw jednak zaczynamy od klasycznego masażu tantrycznego, czy wykonujemy go obok siebie na tym łóżku, czy osobno?
-Nie no razem, tutaj – odpowiedziało jednym chórkiem małżeństwo
-To proszę się przygotować i położyć po obu stronach, zaraz zaczynamy – poinstruował mężczyzna i ruszył do stolika na którym postawił swoją torbę. Obok niego stanęła Roksana, stawiając swoją. Oboje wyjęli potrzebne im rzeczy, czyli świeczki, olejki i inne gadżety wykorzystywane do masażu, po czym zabierając ze sobą torby ruszyli do łazienki. Olga i Hubert w tym czasie udali się na małżeńskie łoże. Zrzucili szlafroki, pod którymi nic więcej na sobie nie mieli i położyli się na brzuchu, czekając na masaż. Gdy po kilku minutach masażyści pojawili się z powrotem w pokoju, kobieta ubrana była w kuszący, jaskrawo-pomarańczowy, strój kąpielowy, a mężczyzna w ciasne, również pomarańczowe, slipki. Olge i Huberta nieco przytkało, ale nie zdążyli się nawet dobrze przyjrzeć, bo zarówno Michał jak i Roksana bardzo szybko znaleźli się przy nich, na wysokości ich pleców. Oboje jak na komendę zakryli pośladki małżeństwa i zaczęli rozstawiać kilka świec w pobliżu łóżka. Po tej czynności wzięli w dłoń aromatyczne olejki i rozpoczęli masaż. Najpierw powolnymi ruchami wcierali olejki w ich plecy, kark, ręce i nogi. W powietrzu zaczęły unosić się zapachy olejków, a Hubert i Olga tylko cicho pomrukiwali, gdy ciepłe i sprawne ręce ich masażystów, nacierało i masowało im kolejne partie ciała. Taki bardzo relaksacyjny masaż trwał przez kilka minut, po czym para dostała sygnał, by się odwrócić na plecy. Ręczniki dalej znajdowały się po tej zamianie na wysokości ich bioder, więc o ile u Huberta zakrywały wszystko co trzeba, to u Olgi już nie koniecznie. Jej nagi biust nie był od tej chwili niczym osłonięty, a Hubert dopiero teraz zdał sobie sprawę, w co się wpakowali. Nie był jednak zły, sam tego chciał. Uważnie obserwował ruchy Michała, który najpierw zdawał się nie zauważać, że leży przed nim naga, zgrabna, seksowna kobieta. Wodził dłońmi i smarował olejkiem okolice karku kobiety, potem rąk, dłoni, a sam biust jakby specjalnie pomijał. W końcu jednak dotarł do skarbów Olgi, jednak niemal w tym samym momencie Hubert poczuł bardzo przyjemny dotyk w okolicach swoich sutków. Odwrócił głowę i zobaczył jak Roksana masuje mu te okolice, łapiąc i podszczypując co jakiś czas jego brodawki. Jednak nie w sposób bolesny, raczej intrygujący i bardzo podniecający. Do tego miał nad sobą cudowny widok jej biustu i pięknego, opalonego, płaskiego brzuszka, gdyż wykonywała masaż znajdując się za jego głową. To, oraz wcześniejszy widok żony sprawiły, że ręcznik zakrywający jego intymne miejsce zaczął się niebezpiecznie podnosić. Roksana jednak albo tego nie zauważyła, albo była na tyle do tego przyzwyczajona, że nie zareagowała choćby jednym zdziwionym ruchem.

Dalej masaż polegał na bardzo zmysłowym masowaniu klatki piersiowej Olgi i Huberta, pieszczeniu ich sutków oraz dokładnym dotykaniu ich podbrzusza, aż do samego skraju ręcznika. Hubert był już bardzo podniecony tą sytuacją i krępował się widokiem  sterczącego w kroku ręcznika. Z ulgą więc przyjął wiadomość, że mają się znów oboje obrócić na brzuch. Choć z wiadomych przyczyn było mu mniej wygodnie, to jednak ulga, że nikt nie widzi jego podniecenia, nagradzała mu z nawiązką tą niedogodność. Po położeniu się pary na brzuchu, masażyści odłożyli na bok ręczniki, które wcześniej zakrywały najbardziej intymne części ciała i pozostawili małżeństwo zupełnie nagie na łóżku. Nabrali nieco oliwki na ręce i wspólnie zaczęli masaż ich pośladków. Hubert obrócił głowę w stronę Olgi i z podnieceniem patrzył, jak cudowne, stanowcze dłonie Michała zaczynają ugniatać pupę jego żony. Brunetka była wyraźnie zadowolona z wykonywanych przez masażystę czynności. Jej ciało falowało wraz z ruchami masażu, dając sygnał nie tylko o relaksacji, ale i o podnieceniu. Hubert patrzył na to wszystko wyraźnie zafascynowany… Odpłynął nieco myślami od swojego masażu i dopiero gdy dłoń jego masażystki przesunęła się po jego rowku, docierając aż w pobliże jąder, powrócił świadomością do pokoju w którym odbywał się masaż. Ten ruch oznaczał, że masażyści przeszli właśnie do wykonywania właściwego już masażu tantrycznego, ale para jeszcze o tym nie wiedziała. Błogo leżeli i rozpływali się w coraz śmielszych ruchach masażystów.

Olga była już niesamowicie podniecona. Soki z jej muszelki zaczęły powolutku uwalniać się na zewnątrz jej dziurki. Każdy kolejny ruch Michała doprowadzał ją do szaleństwa. A on pieścił i ugniatał właśnie uda kobiety, przemieszczając się coraz bliżej jej skarbu. Kiedy dotarł w to miejsce, pewnym ruchem rozszerzył nogi Olgi, robiąc sobie lepszy dostęp do całego jej krocza. Następnie nabrał oliwki i zaczął krążyć swoimi dłońmi w okolicach łechtaczki, rozpalając kobietę do czerwoności. Nie robił jednak ruchów, które miały zaspokoić podniecenie, były to raczej ruchy który miały je jeszcze bardziej pobudzić. Stąd też z każdym kolejnym ruchem jego dłoni, w Oldze aż gotowało się z podniecenia. Musiała powstrzymać się by nie krzyknąć, żeby ktoś ją w końcu przeleciał. Panowała jednak nad sobą i skupiając wszelkie siły woli, poddawała się rozkoszom masażu tantrycznego, wykonywanego przez Michała.

W międzyczasie Hubert przeżywał niemal te same rozterki. Roksana zwinnymi ruchami swoich smukłych dłoni pieściła jego czułe okolice. Masowała bardzo dokładnie miejsce pomiędzy jądrami a pupą. Nie Jej ręce czule błądziły po jego ciele. Nie spodziewał się nawet, że masowanie tych okolic może być tak przyjemne. Czuł, że jest na granicy dojścia, mimo, że nikt nie dotknął nawet jego penisa. Roksana bawiła się tylko czasem jego jądrami, ale nie nachalnie oraz cały czas masowała miejsce tuż za jądrami. Kiedy dotarła dłońmi do odbytu Huberta, ten nawet nie spodziewał się jak rozkoszny może być dotyk tego właśnie miejsca. Masażystka krążyła swoimi paluszkami przy jego dziurce, nawilżając i masując dokładnie to miejsce, a mężczyzna niemal eksplodował z podniecenia.

W pewnym momencie Michał dotknął z pełną świadomością cipkę Olgi i rozsmarował wypływające z jej soki. Tylko tyle wystarczyło, by kobietą targnął potężny orgazm. W tym samym czasie Roksana wsunęła opuszek palca prawej ręki do dziurki Huberta, a lewą dłonią złapała go za jądra. To wystarczyło mężczyźnie, by tak jak przed chwilą jego żona, osiągnąć orgazm i wystrzelić potężną dawkę nasienie na pościel. Zadowoleni masażyści popatrzyli na siebie i pokiwali porozumiewawczo głowami.
-Zgrana z was para – powiedział Michał
-Mamy nadzieję, że się podobało? – dodała Roksana
-Oooo tak – z trudem odpowiedziała Olga
-Cieszymy się – uśmiechnęła się Roksana – ale zostało Państwu jeszcze prawie 40 minut masażu, to co, robimy chwilkę przerwy i przechodzimy do masażu gratisowego?
-Może być – wydyszał Hubert – tylko jaki to masaż?
-Masaż Nuri, zwany inaczej "body to body" – odpowiedział Michał – dajcie nam chwilkę na przygotowanie i będziecie wszystko wiedzieli – to mówiąc wstał i razem z Roksaną ruszył w stronę łazienki… cdn.




*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.