czwartek, 29 stycznia 2015

Delikatnie w kinie cz. 2

Po wyjściu z kina poszliśmy do auta i zaczęliśmy się namiętnie całować. Żar pożądania i podniecenie nie do końca zaspokojone podczas kinowych igraszek dawały się we znaki. Postanowiłem zaryzykować i wyjawić, że ktoś nas podglądał, ale nie chciałem tego mówić wprost, żeby nie zdenerwować Ani.
-Kochanie, podobało ci się na Sali kinowej?-zagadnąłem
-Bardzo! W sumie nigdy nie robiliśmy tego w tak odważnych miejscach, bo myślałam, że nie będzie to przyjemne a raczej stresujące. Myliłam się bo było bardzo przyjemnie i nawet zapomniałam przez chwilę gdzie jesteśmy, ale nie koniecznie chcę to powtarzać. Wolę jednak robić to w sypialni
- Wiadomo.. w sypialni najlepiej. A nie przeszkadzało ci, że ktoś może nas widzieć?
- Właśnie to było najbardziej stresujące i podniecające jednocześnie!
Ahh to tak, czyli podobało się jej właśnie to, że ktoś mógł widzieć. Zacząłem więc trochę śmielej:
- A co jeśli ktoś nas tam widział? Obserwował cały czas?
- Nie wiem kochanie, podnieca mnie to ale i przeraża, że ktoś mógł nas widzieć w takiej sytuacji. Na całe szczęście było mało ludzi w ostatnim rzędzie i chyba nikt nie widział.
- Właśnie, że widział
- Jak to?!
- No tak, nie mówiłem ci, bo bałem się, że się zdenerwujesz i wszystko się zepsuje. Pamiętasz, kilka miejsc dalej siedziała para i chłopak z tej właśnie pary zauważył co robimy i się nam przyglądał.

- Chyba żartujesz?! A dużo widział?
- Wystarczająco, cały finał mój i twój skarbie, ale widać było, że bardzo mu się to wszystko podoba, a mi również jakoś to nie przeszkadzało, nawet więcej, czułem w tym wszystkim dodatkowe podniecenie.
- Jesteś jebnięty! Gorzej, że ja też, bo zamiast zrobić ci teraz awanturę to czuję się podniecona!
Nawet nie zauważyłem jak dotarliśmy do Ani domu, szybko wyszliśmy z auta i niemal biegiem pognaliśmy do jej pokoju zająć się sobą. Rzuciliśmy się na siebie całując się bardzo mocno i namiętnie. Jednocześnie w ekspresowym tempie pozbywaliśmy się ciuchów, zbliżając się małymi kroczkami do łóżka. Zostając tylko w majtkach położyliśmy się i zacząłem ją dość agresywnie całować po szyi, schodząc coraz niżej. Gdy dotarłem do biustu bardzo dużo czasu poświęciłem na ssaniu i gryzieniu sutków mojej lubej. Ania wiła się i jęczała przy każdym mocniejszym przygryzieniu, coraz bardziej rozpalona całą sytuacją. Ściągnąłem jej majtki i zacząłem drażnić się z jej myszką. Byliśmy tak podnieceni, że każde z nas dyszało na głos dając uldze swojej rozkoszy. Najpierw językiem w koło, jakbym się grzecznie witał z wilgotną od jej soków cipką, by po chwili wessać się jak małe dziecko. Robiłem jej ostrą minetę, Ania głośno już stękała i wiła się z rozkoszy.
Postanowiłem zaryzykować i wspomnieć o dzisiejszej akcji, wiedziałem, że jest napalona do granic możliwości więc nic nie może tego zepsuć. Przestałem więc tarmosić  językiem jej punkt „g”, włożyłem za to dwa palce do jej dziurki żeby dalej było jej dobrze i zacząłem ją nakręcać.
- Jesteś dzisiaj bardzo niegrzeczną dziewczynką wiesz?
-Taak, oohh taaak – wystękała
- A czy niegrzeczne dziewczynki lubią to robić w miejscach publicznych? Tak jak dzisiaj w kinie?
- Tak! Ohh naprawdę taaak, było cudownie!
- I co ty na to, że ktoś na nas patrzył? Podnieca cię to, że ktoś nas obserwuje? Widzi jak się wijesz z rozkoszy jaką ci daje?
- Bardzo mnie to kręci! Ahhhh Robert tak mi dobrze, dalej pieprz mnie tymi palcami i niech ktoś to widzi!!! Chcę tak dojść.. ohh!!! Robert no dalej!
- Widzę, że mocno ci się to podoba. A co najbardziej? To, że ktoś cię obserwuje, czy to że się podobasz? Że ktoś na ciebie patrzy jak się kochamy i mocno się tym podnieca? Pożera cię wzrokiem?
- Wszystko! Wszystkooo! To, że mu się podobam, że chciałby mnie pieprzyć, a tylko ty mnie możesz pieprzyć! Takie porno na żywo, ahhh obserwuje nas, zazdrości mi i tobie, chciałby się dołączyć ale wie, że nie może! Ohh tak, taaak!
Czułem, że jest jej wspaniale, jej odgłosy rozkoszy były coraz głośniejsze,  a cała rozmowa rozgrzała i mnie i ją do granic wytrzymałości. Wiedziałem, że jest blisko by znów dzisiaj doszła, ale chciałem byśmy tym razem doszli razem, dlatego przestałem pieprzyć ją palcami i zacząłem ściągać z siebie bokserki. Reakcja Anki mnie trochę zaskoczyła, bo wyraźnie spodobała jej się nasza rozmowa i fantazja, więc zaczęła dalej komentować:
-Ohh Robert widzę, że nasz podglądacz zobaczy nas teraz w pełnej okazałości!  No no, pokaż swojego wielkiego fiuta i właduj mi go po same jądra, chcę jęczeć z rozkoszy i chcę by ten ktoś to widział! Jak się ostro pieprzymy!
Posłusznie włożyłem jej z całych sił, jak najgłębiej mogłem, Ania aż drgnęła, bo rzadko robimy to tak ostro. Zacząłem ją mocno ujeżdżać na pieska, jęczała bardzo głośno, echo naszych odgłosów rozkoszy roznosiło się po całym domu, nikt się tym jednak nie przejmował, było nam dobrze i byliśmy sami. Moja mała suczka mimo mocnych jęków, nadal wyduszała z siebie fantazje:
- Taak kochany pieprz mnie! Oohhh jest mi tak dobrze, oohhh on to widzi, jak się kochamy, jezu jemu też jest dobrze! Aaahhh wali konia, patrząc na nas! Nie może wytrzymać, chyba zaraz wystrzeli aahhh my też nie możemy!! Robert zaraz dojdę Roobeert mocniej! O taaak! Pieprz mnie!! Pieeeprz niech on nas widzi jak dochodzimy!! Ohhh aaaaah dojdziemy we troje razem taaakk!!
Wbiłem się jak najmocniej mogłem i doszedłem w Ani, która równo ze mną przeżyła chyba największy orgazm w życiu. Jej gorące wnętrze zaczęło mocno się zaciskać na moim członku, Ania aż wiła się na łóżku z rozkoszy i jęczała coraz bardziej łamiącym się z rozkoszy głosem. To był chyba najlepszy seks w naszym życiu, a na pewno najostrzejszy. Długo leżeliśmy w milczeniu nie mogąc dojść do siebie po takich przeżyciach.

Kiedy już trochę ochłonąłem zacząłem całować Anię, najpierw po stópkach, potem coraz wyżej, wyżej dochodząc do gorącej i bardzo już wymęczonej cipki. Nie zatrzymując się całowałem ją dalej, po brzuszku, sutkach. Ania drżała, nie wiem czy jeszcze z przeżytego orgazmu czy to moje pieszczoty tak na nią działały. W końcu całując znalazłem się nad jej ustami.
- Bardzo, bardzo niegrzeczna dziewczyna – wyszeptałem
- Chłopiec też niegrzeczny, bo mu się to podobało tak samo jak mi – odpowiedziała mi uśmiechając się w tak dobrze mi znany i seksowny sposób - o taak, masz rację kochanie, podobało mi się tak jak tobie. Musimy to powtórzyć, taki wypad, taki seks, a może i coś więcej? - Może… może… - wyszeptała Ania i całkowicie wyczerpana zamknęła oczy. Zasnęła, a ja jeszcze przez chwilę podziwiałem moją zwariowaną dziewczynę i wyobrażałem sobie jak te dzisiejsze fantazje stałyby się faktem…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.