piątek, 30 stycznia 2015

Moja żona dobrze wie, jak zwrócić na siebie uwagę… cz.2

Usnęliśmy wszyscy na podłodze, nawet nie wiedząc kiedy. Obudziłem się gdzieś w środku nocy, wszędzie zapalone światła, Anka nago leżąca w połowie na mnie, Damian z Tomkiem wtuleni w leżącą po środku Ewę, wszyscy tak jak skończyli zabawę tak spali. Pewnie nie ruszałbym się z tej pozycji do rana, mając tak piękną kobietę obok, z tak dużymi, wtulonymi we mnie piersiami, ale mój pęcherz już zdecydowanie za bardzo był przepełniony. Najciszej jak umiałem podniosłem się i poszedłem do łazienki. Wysikałem się i stwierdziłem, że dobrze byłoby wziąć prysznic, ale nie chciałem nikogo obudzić. Pamiętna orgia i spora ilość alkoholu dały się wszystkim we znaki, poza tym bałem się tego co będzie, gdy wszyscy się obudzą. Jak zareagują, szczególnie Ewa, Ania i Tomek, bo Damian to raczej powinien być wyłącznie zadowolony. Trudno, raz się żyję, w końcu i tak trzeba będzie stawić temu czoła, a spanie na podłodze nie ma najmniejszego sensu. Wróciłem więc do salonu i zacząłem wszystkich delikatnie budzić.

-Heej, obudźcie się.. nie ma co spać na podłodze, może przeniesiemy się do sypialni? Albo jak kto woli każdy do swojego pokoju?
-Taak dobry pomysł, chodźmy do sypialni – wybudziła się moja żona – chłopcy ruchy, nie ma co spać na dywanie bo jutro się nie ruszymy, tak nas wszystko będzie boleć
-Aniu, a my to może wrócimy taksówką do domu co? Nie ma co tu dłużej zostawać, impreza skończona – Tomek wyraźnie zmieszany był tą sytuacją.
-Tak, tak, zamów taksówkę kochanie – zgodziła się Ania.
Oj niedobrze. Chyba dali się ponieść podnieceniu, a teraz tego żałują. Wyraźnie miny mieli nie tęgie. Szybko zaczęli szukać ubrań i zakładać je na siebie. Damian niechętnie również podnosił się z podłogi, ale on wyraźnie swoich ubrań nie szukał. Wlepiał wzrok w ubierającą się Anię i moją żonę pozostającą nadal zupełnie nagą.
-Może zostańcie? Pościelimy wam w gościnnym, po co się macie tłuc po nocy w taksówce? – zaproponowałem nie licząc na wiele


-Właśnie kochani, jutro sobie spokojnie wrócicie, a dzisiaj prześpijcie się u nas, zaraz wam pościelę na górze – dodała moja żona – Damian a ty? Zostajesz prawda?
-Jeśli nie macie nic przeciwko to chętnie – odpowiedział – I wy też zostańcie Tomek, a rano was odwiozę, w końcu jestem samochodem
-No dobra, to zostaniemy jeśli Ania nie ma nic przeciwko
-Pewnie, że nie mam. Ja ledwo już chodzę ze zmęczenia.. marzę tylko o ciepłym łóżku – Ania mówiła to niemal ziewając
-Ok to postanowione, ja idę przygotować łóżka, a ktoś już może iść pod prysznic – zarządziła moja żona
-Dobra to ja idę pierwszy pod prysznic – powiedział Damian i ruszył w stronę łazienki.

Ewa poszła na górę szykować gościom pokoje, ja poszedłem po szlafrok bo głupio było mi siedzieć przy gościach nago i wróciłem do salonu dotrzymać towarzystwa Ani i Tomkowi. Gdy wszedłem stwierdziłem, że Ania jak przerwała ubieranie się w chwili gdy postanowili zostać, tak go nie dokończyła, więc siedziała w samej bieliźnie z sukienką w ręku. Tomek również był w bokserkach i koszulce, a spodnie leżały gdzieś obok. Nie mogłem oderwać wzroku od biustu Ani, ale nie chciałem ich dodatkowo krępować więc starałem się tego nie pokazywać. Damian wyszedł z łazienki, pożegnał się i poszedł na górę do pokoju. Tomek stwierdził, że już usypia więc teraz on wskoczy pod prysznic i poczeka na żonę w pokoju. Z góry dobiegały dźwięki rozmowy Damiana z moją żoną. Zapewne prowadziła go do pokoju. Zostaliśmy więc z Anią sami w salonie.  Bez obecności Tomka jego żona wróciła do żywych.
-póki nie ma mojego męża, przelecisz mnie tym wielkim kutasem jeszcze raz?
-co?! Myślałem, że jesteś zła na to wszystko, a ty z takim czymś?
-proszę Michał, nie daj się prosić, nigdy nie miałam takiego fiuta w sobie i pewnie już nigdy mieć nie będę, daj się nacieszyć póki Tomka nie ma. Nikt się nie dowie, szybki seks, nie powiem Ewie a ty nie mów Tomkowi. A tym, że jesteśmy źli się nie przejmuj, po prostu zaskoczyła nas ta sytuacja i musimy ją na spokojnie obgadać, ale nie będzie problemów – wyrecytowała mi Ania już zbliżając się do mnie.
-dobra, ale ściągasz stanik – coś za coś pomyślałem, chce mieć wielką pałę to ja chce mieć wielki biust.
Dwa razy nie musiałem powtarzać, Ania była gotowa na wszystko. Jednym zgrabnym ruchem zdjęła stanik, moim oczom ukazały się ponownie jej piękne piersi. Mój przyjaciel momentalnie zareagował na te widoki. Ania rozpięła mój szlafrok, pod którym nie miałem zupełnie nic i od razu kucnęła by włożyć pałę do buzi. Dość niezgrabnie ale przyjemnie robiła mi loda czekając, aż podniecę się wystarczająco by go włożyć. Ja w tym czasie nie mogłem się oprzeć i masowałem jej piersi. Szybko „stanął mi na baczność”, więc przyjaciółka nie czekając ani chwili ściągnęła swoje majtki i wypięła swój zgrabny tyłek. Wstałem i wszedłem w nią od tyłu. Syknęła i wypięła się jeszcze bardziej. Była mokra, chyba tylko czekała aż ją porządnie przelecę. Nie dałem jej dłużej czekać, mając w świadomości, że Tomek niedługo skończy prysznic. Zacząłem ją szybko i regularnie posuwać. Ania pamiętała, że musimy być cicho więc włożyła sobie paluszki do ust i jęczała jak najciszej się dało. Jej ciasna cipka strasznie mi pasowała, czułem jakbym ją bardzo rozciągał, prawie rozrywał od środka. Anka poddała się i totalnie odleciała wijąc się na kanapie z rozkoszy. Znowu miała cudowny orgazm.  Ja również miałem ochotę dojść do finału ale nie wiedziałem czy zdążę przed wyjściem Tomka, więc wolałem nie ryzykować. Ubrałem się więc w szlafrok, podałem Ani bieliznę i poszedłem po wodę. Tomek przyszedł akurat, gdy ja byłem w kuchni a jego żona była już ubrana tak, jak ją zostawił. Uff dobrze, że lubi długie prysznice.

Ania poszła pod prysznic, ja wróciłem do salonu po Tomka i zaprowadziłem go do jego pokoju. Życzyłem dobrej nocy i poszedłem do sypialni po jakieś bokserki, w końcu następnie ja albo Ewa śmigamy pod prysznic. Wchodząc do sypialni usłyszałem głosy, żony i Damiana. Po wejściu ujrzałem siedzącą Ewę w szlafroku, nieudolnie zawiązanym, tak, że spora część biustu była widoczna i Damiana leżącego na naszym łóżku, w samych majtkach, z wyraźnie zarysowanym, lekko stojącym penisem.
-A tu co się dzieje? Czemu Damian leży u nas? – zapytałem zdezorientowany
-Bo nie chciało mi się więcej ścielić.. Damian i tak widział już dzisiaj wszystko, więc jak prześpi się z nami to nic się nie stanie. Mamy szerokie łóżko i we troje też nam będzie wygodnie – wytłumaczyła mi moja żona
-Chyba, że masz coś przeciwko, to uciekam – wyskoczył kolega – mogę spać na kanapie w salonie, bez żadnego ścielenia jeśli to kłopot.
-Nie no zostań, ja nie mam nic przeciwko. Choć na coś liczyłem kochanie – to ostatnie szepnąłem w stronę żony, tak by nie usłyszał Damian. Usłyszałem wchodzącą po schodach Anię – więc kto idzie pod prysznic pierwszy? Ty czy ja?
-Ty, ja idę posprzątać w salonie, a ty Damian jak chcesz to możesz już spać, choć pewnie jak wrócimy to i tak się obudzisz
-spoko, nie przejmujcie się – odpowiedział Damian.
Poszliśmy na dół, ja prosto do łazienki, żona do salonu. Wziąłem szybki prysznic i wyszedłem z łazienki.
-Tak, tego mi było trzeba – powiedziałem do żony –  teraz ty idź szybko pod prysznic, poczekam na ciebie tutaj
-Nie musisz, możesz iść pogadać z kolegą a ja zaraz przyjdę
-no jak wolisz – odpowiedziałem  i ruszyłem do sypialni.
Damian nie spał, czekał na nas. Nawet nie zgasił lampki, która dość mocno rozświetlała pokój. Położyłem się więc na łóżku obok niego.
-Świetna jest ta twoja żona, piękna, wyrozumiała, szkoda, że zajęta – mówiąc to kolega chyba przypominał sobie wszystko co zaszło tego wieczora
-Tak, piękna i zajęta to na pewno – odpowiedziałem – a z tą wyrozumiałością, to dzisiaj pierwszy raz w życiu zrobiliśmy coś tak szalonego, więc jeszcze bym się tak nie zapędzał
-E tam, jak byłeś na dole, mówiła mi, że bardzo jej się podobało dzisiaj, choć pewnie nie będzie miała odwagi nigdy więcej czegoś takiego zrobić. Bała się też, czy nie będziesz zły.
-To akurat wyjaśniliśmy sobie idąc na dół, że oboje się na to zgodziliśmy i obojgu nam się podobało – odpowiedziałem mu zgodnie z prawdą
-Zgrani jesteście, nie ma co


Zapadła krótka cisza, którą przerwała moja żona, wracająca z łazienki. Weszła w koszulce nocnej, takiej mocno prześwitującej, na szczęście miała też stanik i stringi.
-To gdzie mam spać? Na środku czy z brzegu?-spytała nas
-A gdzie chcesz, mi jest bez różnicy – odpowiedziałem – z tej czy z tej będę miał dobry dostęp by cię dotykać
-No to wolę w środku, może Damianowi coś skapnie haha
-Nie nie, mi już dzisiaj lepiej nie – powiedział Damian i obrócił się do nas plecami – dobranoc wariaci
-Dobranoc – odpowiedzieliśmy jednocześnie
Próbowaliśmy zasnąć, ale wiadomo jak to jest we troje, z kolegą w łóżku. Subtelnie dotykałem moją żonę po całym ciele, gładząc ją i pieszcząc przez materiał. Przyśpieszyła lekko oddech, podobało jej się to. Zszedłem na pośladki, była w stringach więc mogłem je sobie po dotykać. Nagle Ewa odwróciła się.
-słyszysz?-szepnęła-Damian chyba robi sobie dobrze hihi
-serio? – wsłuchałem się. Faktycznie słychać było charakterystyczny dźwięk walenia konia
– rzeczywiście chyba robi sobie dobrze – wyszeptałem do żony – wiesz, mówił dzisiaj, że dawno nie miał dziewczyny więc może ciężej mu się rozładować
-to może mu pomóc? – małżonka już coś knuła
-ta, zatańcz przed nim jak na dole – zażartowałem
-serio?, to zapal lampkę
Żona chyba nie załapała żartu.. No nic, Damian ją już dzisiaj podziwiał na wszystkie możliwe sposoby, a widać jej też się podoba jak ktoś na nią patrzy. Może przez to będzie odważniejsza i ja dokończę z nią to, co zacząłem jeszcze z Anią na dole. Zapaliłem lampkę. Damian już się obrócił gdy było ciemno i leżał na plecach, a nie plecami do nas i faktycznie robił sobie dobrze. Zaskoczony znieruchomiał. Ewa popatrzyła na niego po czym wstała i powiedziała:
-może tak będzie ci łatwiej – jednym subtelnym ruchem pozbyła się swojej koszuli nocnej – nie stresuj się, kończ a ja ci pokaże co nie co, żebyś miał łatwiej się wyładować.
Podeszła bliżej niego, zdjęła swój stanik i zaczęła bawić się piersiami. Nawet polizała jedną, czego nigdy wcześniej nie robiła. Damian wrócił do przerwanej czynności zapatrzony po raz kolejny dziś w moją żonę. Ta właśnie odwróciła się tyłem, wypięła pośladki i subtelnie zdjęła stringi. Znów stała naga przed obcym facetem, a ja nawet nie byłem zły. Usiadła na środku łóżka w naszych nogach, rozkraczyła się i zaczęła błądzić paluszkami po swoim kroczu. No, no, robi się ciekawie nawet dla mnie. Ewa nigdy nie przepadała za masturbacją, więc nigdy tego mi nie pokazywała, a tu proszę. Włożyła sobie najpierw jeden paluszek, potem szybko dołożyła drugi. Kolega nie odrywał wzroku, chyba nie świadomie wyjąkał – Boże, jak ja dawno miałem kobietę, którą wyruchałem, a ciebie bym brał jak szaleniec, jesteś boska!
-To nie krępuj się kolego, dzisiaj możesz – powiedziałem mu, zaskakując trochę sam siebie.
Ewa spojrzała na mnie niedowierzającym wzrokiem, uśmiechnąłem się jakby dając jej definitywnie pozwolenie. Żona ruszyła ku naszemu przyjacielowi, bez ceregieli pocałowała go namiętnie po czym jak gdyby nigdy nic nabiła się na jego działo. 


- wejdź w drugą dziurkę kochanie, też miej coś z tej nocy, a ja spełnię swoje marzenie o podwójnym rżnięciu – jęcząc już na Damianie powiedziała Ewa patrząc mi w oczy – tylko pomału, bo wiesz, że rzadko uprawiamy anal
Mi, tak jak jej wcześniej, nie trzeba było dwa razy powtarzać. Szybko pozbyłem się swoich bokserek i podszedłem z tyłu chcąc wbić się w jej ciasny tyłeczek. Najpierw palcami, pośliniłem dwa i włożyłem. Było ciasno, ale z każdą chwilą robiło się lepiej. Zacząłem wciskać się swoim kutasem, żona tylko jęknęła i odsunęła się.
-Nie, zróbmy to inaczej – powiedziała i odwróciła się przodem do mnie. Wyciągnęła z siebie członka kolegi i zaczęła go wciskać w swoją ciaśniejszą dziurkę – Damian ma mniejszego i cieńszego, łatwiej się tam wbije.
Faktycznie penis Damiana zanurzył się dość gładko w jej dupci, Ewa pochyliła się plecami bliżej kolegi, rozszerzyła nogi i pozwoliła mi wejść. Krzyczała z rozkoszy gdy posuwaliśmy ją tak we dwóch. Długo zgrywaliśmy się w ruchach „w dwa penisy”, ale gdy się udało, sprawialiśmy sobie i Ewie bardzo dużo rozkoszy. Po kilku zgranych ruchach żoną targnął niesamowity orgazm. Nie przestawaliśmy jednak jej posuwać, gdyż było nam cudownie. Żona po chwili doszła do siebie i pomogła nam swoimi ruchami wchodzić jeszcze głębiej. Damian nagle jęknął i wbił się mocno w jej dupcię zastygając w bezruchu. Doszedł, ja też byłem już blisko. Ewa również po mocnym wyruchaniu odbytu i z ciągle tam wbitym penisem ponownie była bliska dojścia. Wywijała się na wszystkie strony, leżąc już niemal plecami na Damianie.
-jeszcze chwila i dojdę, kochanie aahh wbij się mocno taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak- długi i głośny jęk przeszedł przez naszą sypialnie. Ewa doszła a ja razem z nią, zalewając ją bardzo obficie prosto w porządnie już dzisiaj wymęczoną cipkę. Otrząsnęliśmy się po dłuższej chwili z takiego stanu i nie ubierając niczego poszliśmy spać z Ewą pośrodku
J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.