środa, 28 stycznia 2015

Delikatnie w kinie, czyli moje pierwsze opowiadanie.

Chciałbym opisać swoją przygodę z moją narzeczoną, a wtedy jeszcze dziewczyną. Jesteśmy ze sobą już 4 lata, wtedy 2, więc relacje mieliśmy już dosyć rozwinięte. Zaznaczę, że od zawsze byliśmy trochę zwariowani, lubiliśmy powariować w łóżku (w sumie nie lubiliśmy, tylko lubimy do dzisiaj) choć bez mocnych szaleństw, nigdy nie zdecydowaliśmy się na zabawy w większym gronie itp.

Otóż, wszystko zaczęło się od tego, że zadzwoniłem do Ani  z propozycją wyjścia gdzieś wieczorem. Ustaliliśmy po chwili rozmowy, że udamy się do kina na jakiś tam film (już nie pamiętam). Przyjechałem po moją królewnę około godziny 18, tak jak się umówiliśmy.

Przedzwoniłem na szybko, że już jestem i czekałem przed jej domem. Po chwili wyszła, ubrana nie jakoś wyzywająco, ale bardzo seksownie, w białą zwiewną sukienkę i buty rzymki na obcasie. Wyglądała bardzo ponętnie i jak zwykle cholernie mi się podobała.

Nie jest możne kobietą nad którą każdy się zachwyca, ale jako szczupła brunetka, wtedy w wieku 19 lat, o ładnej twarzy, wzroście 166cm, biuście w rozmiarze B i bardzo krąglutkim (seksownym!) tyłeczku naprawdę może się podobać i nieraz już się o tym przekonałem, że faktycznie przyciąga wzrok mężczyzn.  Może od razu opiszę siebie, żeby potem do tego nie wracać, otóż jestem dość normalnym facetem, w tym samym wieku co Ania, z czarnymi włosami, o wzroście 182cm, niezbyt szczupłym (ważę 90kg), podobno przystojny jak twierdzi moja dziewczyna, no i nie wiem co więcej… Ot facet i tyle.

Ale do rzeczy, po buziaku na przywitanie ruszyliśmy do kina. Szczerze to ja nie specjalnie do kina lubię chodzić, po prostu meczy mnie ta godzina reklam przed seansem, potem ciągłe szepty, śmiechy i hałasowanie na sali i w sumie mało się z filmu pamięta, no ale z moją Anką to nawet to jestem w stanie przyjąć na klatę. Byliśmy w kinie trochę za wcześnie, kupiliśmy więc bilety i usiedliśmy przed salą na ławeczce. Ludzie zaczęli przychodzić, zrobiło się całkiem tłoczno, ale nie zwracaliśmy na to uwagi tylko spokojnie siedzieliśmy i gadaliśmy o pierdołach. W pewnym momencie jak to zwykle między nami zaczęliśmy podgadywać sobie na tematy erotyczne, typu że mam na Ankę ochotę, że dawno tego nie robiliśmy i takie tam. Ania oczywiście wtórowała mi w podtekstach, a tuż przed wpuszczeniem na salę kinową rzuciła przez ramię, że dzisiaj jak ją odwiozę to koniecznie muszę wejść, bo ma wolną chatę!


Dla mnie to było jasne, ma ochotę na seks, a że wtedy jeszcze razem nie mieszkaliśmy (każdy mieszkał z rodzicami) i czasem ciężko było zorganizować czas i lokum, żeby spokojnie pobaraszkować, po jej słowach już byłem wniebowzięty i tym bardziej na ten film nie chciało mi się iść. W głowie mieściła się już tylko jedna myśl, jak najszybciej jechać do Ani i się do niej dobrać! Do tego stopnia przyświecała mi ta myśl w głowie, że kompletnie nie mogłem skupić się na filmie, a w pewnym momencie poczułem, że dzięki mojej bujnej wyobraźni naszych późniejszych igraszek coś zaczyna napinać mi spodnie. Podczas przytulania poczuła to też moja dziewczyna i z cichym uśmiechem zagadała, że chyba mi się film bardzo podoba.
-prawdę mówiąc nawet nie wiem co przed chwilą wydarzyło w filmie- odpowiedziałem jej zgodnie z prawdą
-to co cię tak podnieciło? – zapytała lekko zdziwiona Ania
-ty! I to, że masz wolną chatę, co oznacza tylko jedno – seks z tobą!
-ahh ty, widzę, że nieźle się nakręciłeś! Ciekawe czy nakręcisz się jeszcze bardziej jeśli ci powiem,  że specjalnie dla ciebie, żeby cię rozpalić nie założyłam dzisiaj majtek – powiedziała mi do ucha
-serio? Przecież ty zawsze chodzisz w bieliźnie – odparłem zgodnie z prawdą.
-nie wierzysz? to sprawdź – szepnęła i spokojnie wróciła do oglądania filmu.

Ja już zupełnie odjechałem, film zupełnie przestał się liczyć, zacząłem kombinować jak tu dobrać się do niej i to jak najszybciej. Postanowiłem działać od razu, chociaż pobudzić jej zmysły, bo wiadomo, że w kinie i tak nic nie osiągniemy więcej. A skoro pozwoliła sprawdzić, to co mi szkodzi. Położyłem więc swoją rękę na jej udzie i zacząłem pomalutku przesuwać w górę, gładząc delikatnie. Nie widząc sprzeciwów posuwałem się dalej, aż dotarłem do gładkiej norki mojej królewny. Faktycznie nie założyła majtek, figlara jedna! – pomyślałem sobie -ale skoro tak, to warto to wykorzystać. Rozejrzałem się po sali, czy nikt nie patrzył, ale każdy oglądał film, a że byliśmy na samym końcu rzędów siedzeń, ewentualnie mógł nas zobaczyć tylko ktoś z naszego rzędu (a siedział tam tylko jakiś chłopak z dziewczyną, również wtuleni w siebie). Stwierdziłem, że jest dość bezpiecznie na małe figle, więc zacząłem gładzić Anię po cipce, najpierw delikatnie, potem coraz śmielej, aż jeden paluszek znalazł się w środku. Wtedy Ania gwałtownie się odwróciła i spytała –co ty robisz? Pogięło cię? Tyle tu ludzi!
-spokojnie kochanie, jesteśmy w ostatnim rzędzie, nikt z przodu nas nie zauważy, a obok tylko parka siedzi zapatrzona w siebie, zresztą dobrych kilka miejsc dalej, a jest ciemno. Nie ma szans żeby ktoś coś zobaczył.
-Ale Robert… przestań. Tak nie wypada, dostaniesz przecież co chcesz w domu.
-Spokojnie, tylko cię rozpalę trochę, przy okazji urozmaicę sobie ten nudny film
-ohh widzę, że nie tylko mnie rozpalisz – szepnęła Ania po przejechaniu ręką przez mój, dość już wypukły wzgórek w kroku – skoro tak cię to podnieca to możesz się trochę pobawić.
-ciebie widzę też podnieca kochanie – stwierdziłem z satysfakcją  -zrobiłaś się całkiem wilgotna na dole
-no wiesz przecież, że twoje rączki zawsze dobrze na mnie działały

Tak więc już z przyzwoleniem zacząłem coraz śmielej dotykać, gładzić i penetrować palcami cipkę mojej dziewczyny. Włożyłem jej jednego palca, pobawiłem się trochę w środku, dołożyłem drugiego, zacząłem posuwać ją delikatnie dwoma palcami przez chwilę. Potem wyjąłem i – nie mogłem się powstrzymać – wylizałem oba palce z jej soków. Strasznie mnie to podnieciło więc powróciłem do masturbacji mojej dziewczyny. Po chwili dość namiętnej i żywiołowej palcówki Ania była już kompletnie mokra, a jej wiercenie w fotelu idealnie świadczyło, że jej się to podoba. Szepnęła mi do ucha, że jest już mocno rozpalona i jeśli ja mam ochotę, może pobawić się ręką moim penisem, żebyśmy mieli przyjemność oboje.
- jeśli tylko chcesz kochana to pewnie, że tak – odparłem – mogę pomóc ci po cichutku rozpiąć mój rozporek.
-okej – odparła i pocałowała mnie bardzo namiętnie.
Zaczęliśmy dobierać się we dwoje do mojego rozporka, gdy tylko udało się go rozpiąć, namiot w samych już bokserkach jeszcze bardziej się powiększył.
-no no, chyba tylko na to czekałeś- stwierdziła z dumą Ania
-przecież wiesz, że tak
-zobaczmy co my tu mamy – powiedziała ściągając mi delikatnie bokserki w dół, tak by móc dobrać się do mojego penisa – ohh jaki wielki! Chyba już nieźle podniecony!

Faktycznie podniecony już byłem bardzo, mój „mały” stał jak armata gotowy na wszystko, a że mam około 18-19 cm, to faktycznie mógł zrobić wrażenie.
Zaczęliśmy się z Anią delikatnie pieścić, ja znowu włożyłem jej dwa paluszki i zacząłem ją delikatnie masturbować, ona ręką posuwała w górę i w dół po moim penisie. Strasznie przyjemne uczucie, dodatkowo z tym dreszczykiem, że ktoś może przyłapać, naprawdę ostro nas podjarało. Właśnie! Zobaczyć! Odruchowo pokręciłem głową czy aby nikt nie patrzy, szczególnie ta para w naszym rzędzie bo im było najłatwiej, ale na szczęście nie. Oddaliśmy się więc sobie w pieszczoty. Po chwili takich namiętnych pieszczot poczułem, że Ania zaczyna mocno się prężyć na fotelu i dość głośno oddycha, przyśpieszyłem więc swoje ruchy chcąc doprowadzić ją do pierwszego publicznego orgazmu. Nie trwało to długo, jeszcze kilka zgrabnych ruchów palcami i z cichym jękiem Ania zamarła na mnie, przeżywając orgazm. Popatrzyłem w bok, czy nikt nie słyszał, a tam chłopak, patrzy prosto na nas zapominając zupełnie o swojej dziewczynie. Wkurzyło mnie to trochę ale i podnieciło, w końcu nigdy nie robiliśmy tego w publicznych miejscach, na oczach kogoś innego. Fakt, miałem fantazje o seksie grupowym w trójkącie albo nawet jakaś zamiana, ale Ania nie była do tego przekonana, poza tym ciągle odkładałem to na późniejsze fantazje, bądź co bądź jesteśmy bardzo młodzi i na razie powinniśmy się dobrze nacieszyć sobą. Ale tutaj, trochę z zaskoczenia, samo podglądanie nas było dla mnie czymś całkiem nowym ale i przyjemnym, choć wolałem Ani tego nie mówić, żeby się nie speszyła. Poza tym Ania za wiele nie pokazywała więc nie powinna być zła, a ja miałem ochotę na więcej mimo „podglądacza” więc szepnąłem do Ani – nie przestawaj robić mi dobrze, ty dostałaś super orgazm, ja też chcę!
-ale jak to? Tutaj? Ubrudzimy się spermą.. W domu dokończę obiecuję
-kochanie proszę! – nie ustępowałem – jakoś sobie poradzimy, ja już dłużej nie wytrzymam, naprawdę, proszę.
-no dobra, jakoś spróbujemy – niepewnie stwierdziła Anka i zaczęła z powrotem delikatną masturbację mojego członka.

Po niedługiej chwili poczułem, że zbliżam się do końca. Ania wyraźnie też to wyczuła i niepewna czy może dokończyć dzieła spojrzała na mnie z takim wyraźnym błyskiem w oku. Wiedziałem, że coś kombinuje, nagle kucnęła, i jak gdyby nigdy nic zaczęła robić mi loda. Więc tak to sobie wymyśliła, pomyślałem. Spojrzałem w bok, czy koleś z boku nadal się przygląda i bez zaskoczenia stwierdziłem, że jak najbardziej już bez oporów gapi się na nas, masując od czasu do czasu swoje krocze. No to teraz ma przynajmniej niezłe show, pomyślałem. Kilka ruchów ustami Ani i już byłem naprawdę na krawędzi dojścia. O dziwo nie przestawała ssać, a nigdy nie lubiła gdy strzelałem jej do buzi. Poczułem, że już dłużej nie wytrzymam, naprężyłem się ile sił by jeszcze choć chwilę przedłużyć ten wspaniały moment i zaraz po tym cały pokaźny ładunek wylądował w ustach mojej kochanki. Ania jakby lekko zaskoczona ilością spermy spojrzała na mnie z uśmiechem i połknęła wszystko. Bardzo starannie wylizała mi członka żeby nie pobrudzić bokserek i szepnęła z nie ukrywaną radością, że problem ze spermą rozwiązany.
-ale przecież ty nigdy nie lubiłaś spermy – powiedziałem zaskoczony tym co się stało
-dla ciebie wszystko kochany, poza tym dzisiaj mi się nawet podobało i chciałam tego
-ahh, możemy to powtórzyć u ciebie domu jeśli znów będziesz tego chciała
-jeśli tylko chcesz-odpowiedziała i zaczęliśmy się ogarniać, ubierać i z powrotem wróciliśmy do oglądania filmu.

Spojrzałem jeszcze tylko kątem oka na chłopaka który tak zawzięcia oglądał nas podczas igraszek, ten z uśmiechem puścił do mnie oczko i również wrócił do oglądania filmu. No to sobie pooglądałeś kolego, pomyślałem - i ta myśl po raz kolejny mnie podnieciła. Zapowiadał się przyjemny wieczór u Ani w domu… J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.