poniedziałek, 4 maja 2015

Fantazyjnie – myjnia w stylu amerykańskim cz. 2 - ostatnia.

Krótkie dokończenie historii naszych bohaterów od myjni :D


Tydzień później wraz z żoną ponownie wracając z zakupów postanowiliśmy zahaczyć o myjnię. Tak naprawdę to był nasz główny cel wycieczki, no ale zakupy też są przecież potrzebne. Gdy skręciłem na podjazd myjni, emocje kłębiły się w nas ze zdwojoną siłą. Zarówno ja, jak i żona, przeżywaliśmy podniecenie, ciekawość i ekscytację na nadchodzące chwile. Magda, siedząc w sukience, wierciła się na fotelu pasażera, a ja po zaparkowaniu auta przed jedną z bram, czekałem niecierpliwie na naszego znajomego mężczyznę.
-Co my w ogóle robimy – powiedziała nagle żona – jesteśmy jacyś poprani! W tym wieku takich zabaw nam się zachciewa!
-A kiedy jak nie teraz? – zapytałem – właśnie w takim wieku najlepiej, wszystko nam wolno, nie mamy się czego wstydzić
-No może i tak, ale aż się rumienie na samą myśl o tym, co my właściwie robimy
-Ehh, bez przesady – uśmiechnąłem się – dzięki temu nasze życie seksualne odżyło, nie psujmy tego
-Masz rację – podsumowała żona

Spojrzeliśmy w stronę drzwi do jak się domyślaliśmy biura i wyczekiwaliśmy na znajomą nam postać. Po chwili pojawił się, idąc w naszym kierunku. Pośpiesznie opuściłem auto i podszedłem do młodego mężczyzny, by jak zwykle poprosić o mycie w stylu amerykańskim i wręczyć mu pieniądze.
-Ale tym razem, zgodnie z życzeniem żony, mamy tez coś ekstra – powiedział na odchodne, gdy uiściłem już opłatę
-To znaczy?
-Zobaczycie – uśmiechnął się i odszedł do biura
Wróciłem do samochodu i usiadłem wygodnie w fotelu.
-Powiedział, że będzie coś ekstra, specjalnie dla ciebie – uśmiechnąłem się do żony
-Serio? Co takiego?
-Nie wiem, tego już nie powiedział
-No to zobaczymy – coraz bardziej podekscytowana żona, kręciła się w fotelu, nie mogąc się doczekać dzisiejszego mycia

Chwilę później usłyszeliśmy zgrzyt i brama przed którą stał nasz samochód uniosła się do góry. Już po chwili z budynku wyszły cztery, dobrze nam już znane z widoku, dziewczyny. Oczywiście w swoich seksownych, kusych strojach kąpielowych. Jednak tuż za nimi szła jeszcze jedna osoba. Wysoki, młody, wysportowany mężczyzna, w samych szortach i adidaskach. Jego umięśniona klata , szerokie, rozbudowane barki i sześciopaczek na brzuchu były świetnie widoczne już z daleka.
-Mmm to to jest ta niespodzianka – seksownie mrucząc stwierdziła żona – bardzo przyjemna
-A no chyba ta – odpowiedziałem, nie wiedząc za bardzo co powiedzieć
-W końcu i ja będę miała jakieś widoki – uśmiechnęła się
Usłyszałem pukanie w szybę i tradycyjnie już zostałem poinformowany o tym, co będzie robione i ile to będzie trwać. Wysłuchałem wszystkiego i zamknąłem szczelnie wszystkie szyby, po czym z radością przystąpiłem do oglądania dziewczyn, sprawnie myjących moje auto. Spoglądałem od czasu do czasu na moją żonę, która teraz miała swój obiekt westchnień i śledziła go w każdej sekundzie jego pracy. Nie przeszkadzało mi to jednak, gdyż również miałem cudowne widoki przed oczami. Jedna z dziewczyn właśnie pieniła drzwi przy których siedziałem, mogłem więc podziwiać jej ciało z bardzo bliskiej odległości. Poczułem, że mój penis jest już twardy jak skała od samego patrzenia. Umówiliśmy się z żoną, że jeśli będę gotowy mam jej dać znać i znów zabawimy się tak jak ostatnia. Popatrzyłem więc w jej stronę i chciałem zgłosić jej moją gotowość, jednak gdy odwróciłem głowę lekko mnie zamurowało. Magda siedziała wygodnie na fotelu, z rozłożonymi dość szeroko nogami, podwiniętą sukienką i błądziła palcami prawej ręki przy swojej muszelce. Patrzyła ciągle na myjącego auto mężczyznę, który chyba zauważył co dzieje się wewnątrz samochodu i bardzo powolnymi ruchami mył właśnie szybę przy której siedziała żona. Chyba wyczuła mój wzrok, bo odwróciła się nagle w moim kierunku.
-Ojj, tak nagle się zapomniałam – udała zażenowanie, choć jej palce nie przestawały ślizgać się po jej wilgotnej cipce, co jednoznacznie znaczyło, że wie co robi
-Dobra, dobra – uśmiechnąłem się – to dzisiaj każdy sam sobie dogadza?
-Możemy nawzajem –odpowiedziała  z błyskiem w oku – jesteś już gotowy?
-Po tym co właśnie zobaczyłem, to aż za bardzo
-No to wyciągaj tego wariata!
Razem z ręką żony dopadłem do swojego rozporka i szybko zsunąłem lekko swoje spodnie i bokserki, wypuszczając na powietrze mojego penisa. Magda szybko chwyciła go w rękę i zaczęła powoli masować mój twardy sprzęt. Ja również powędrowałem ręką w okolice jej krocza i odnalazłem drogę do jej skarbu. Była już mocno wilgotna, więc bez problemu wcisnąłem w nią najpierw dwa, a potem trzy paluszki. Jęczała cichutko, gdy wsuwałem dość głęboko swoje palce do jej wnętrza.

-Zobacz, jemu się chyba też podoba – powiedziała nagle żona
-Skąd wiesz?
-Patrz na szorty
Spojrzałem na mężczyznę myjącego nadal szybę w drzwiach żony i zobaczyłem, jak w jego kroczu pręży się całkiem sporych rozmiarów namiot. Poczułem dumę, że moja nie młoda już żona tak zadziałała na młodego byczka. Magda chcąc kusić go jeszcze bardziej, zmieniła delikatnie pozycję, ustawiając się w taki sposób, by mężczyzna lepiej mógł widzieć zagłębiające się palce w jej cipce. Do tego jej ruchy na moim penisie stały się coraz szybsze, a jej zacisk coraz mocniejszy. Czułem przez to, że jest bardzo podniecona. Odstawiłem dziewczyny na drugi plan i skupiłem się na facecie, świdrującym wzrokiem moją żonę. Kusiła go, a On dał się łapać. Jak w transie od kilku minut mył to samo miejsce, przyglądając się cały czas na pokaz, odbywający się wewnątrz auta. Jedna z dziewczyn pojawiła się tuż koło niego i zaczęła myć przednią szybę. Jej seksowny tyłeczek prężył się bardzo blisko dużego namiotu chłopaka. W pewnym momencie nawet go dotknęła, ale facet nie reagował i dalej patrzył się na nas. Czułem niesamowite podniecenie tą sytuacją. Zacząłem z jeszcze większa pasją posuwać palcami moją żonę, a ta zareagowała głośniejszymi jękami. Po chwili wyczułem, że jej wnętrze zaczyna pulsować. Nie przerywałem i doprowadziłem ją na szczyt, dając jej tym samym cudowny orgazm. Zabrałem rękę z jej rozgrzanego łona i pozwoliłem jej swobodnie się rozsiąść. Mężczyzna widząc, że małżonka już doszła nagle odszedł i zniknął gdzieś w garażu, a na naszej masce zagościła dobrze nam znana z ostatniej wizyty brunetka. Tym razem od razu miała wąż w ręku i zaczęła polewać naszą przednią szybę w samochodzie. Po chwili jednak cały strumień wędrował już na jej ciało. Znów było widać, jak jej piersi, a w szczególności okrągłe, kształtne sutki, przebijają się przez materiał bikini. Żona doszła do siebie i widząc pokaz na naszej masce, zaczęła znów z pełną siła masować rękę mojego kutasa. Ja patrzyłem nachalnie na show, prezentowane nam przez brunetkę. Rozłożyła szeroko nogi i nakierowała strumień wody na swoje majteczki, odchylając przy tym głowę z nagłego doznania. Mokry materiał zaczął przywierać do jej ciała, przez co ukazał nam się zarys jej muszelki. Taki widok był dla mnie aż nazbyt podniecający. Wystrzeliłem potężną dawkę nasienia, którego część doleciała aż na deskę rozdzielczą w aucie. Kobieta tak jak ostatnio oblizała subtelnie wargi widząc moje dojście i zeszła z maski. Reszta Pań dokończyła mycie, a my ogarnęliśmy się do stanu używalności. Po chwili pojawił się tradycyjnie już mężczyzna, do którego wyszła na chwiejnych jeszcze nogach moja żona. Uchyliłem szybę, by słyszeć o czym rozmawiają.
-Podobała się niespodzianka? – zagaił facet
-Cudowna – kokieteryjnie odpowiedziała małżonka – oby więcej takich
-No niestety, z tym będzie ciężko – zasmucił się mężczyzna – kończy się sezon wakacyjny i nasze amerykańskie soboty się kończą w tym tygodniu, ale zapraszamy za rok, na pewno znów się pojawią
-Ohh szkoda bardzo – zasmuciła się żona – ale cóż, w takim razie za rok na pewno skorzystamy
-Zapraszam serdecznie, dam Państwu zniżkę dla stałych klientów – uśmiechnął się na zakończenie rozmowy mężczyzna i odszedł do biura

Żona ze smutkiem wsiadła do samochodu. Mi również nie było wesoło. Tyle nowego i dobrego wprowadziła w nasze życie ta myjnia i raptem po trzech tygodniach to się kończy. Od razu wiedziałem, że ten rok będzie nam się dłużył, a gdy tylko zacznie się okres wakacyjny, ja z żoną będziemy pierwszymi klientami w tej myjni, co w drodze do domu potwierdziła z entuzjazmem Magda. Tak zakończyła się na ten rok przygoda, z myjnią w stylu amerykańskim.

2 komentarze:

  1. Opowiadanie super :)
    Ale czemu tak rzadko dodajesz kolejne??? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź jest banalna, ale niestety prawdziwa, czas. Jakoś tak ostatnio jest, że mam mało czasu na pisanie. W zimie, gdy startowałem z blogiem było go więcej, ostatnio ciągle jestem zalatany. Ale dzisiaj zaczynam kolejną serię! :)

      Usuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.