sobota, 2 maja 2015

Fantazyjnie – myjnia w stylu amerykańskim

Nowe i mam nadzieję ciekawe opowiadanko, tym razem mojego autorstwa. Jeśli chodzi o kontynuację opowiadania Rielle, to czekam, aż znajdzie czas by go napisać i podesłać, ale nie martwcie się, coś jeszcze będzie! Tymczasem, powróćmy na chwilę do mojej twórczości, w takim innym nieco, fantazyjnym, wydaniu - Incognito


Wszystko zaczęło się od tego, że w upalny, letni dzień, jechaliśmy z żoną samochodem, wracając z zakupów. Była to sobota, a my jak zawsze w sobotę jeździliśmy na duże zakupy do podmiejskiego marketu. Byliśmy małżeństwem po pięćdziesiątce, więc nasze życie było bardzo poukładane i monotonne. Jadąc skręciłem w kolejną uliczkę, którą chciałem skrócić dłużącą się drogę do domu i zobaczyłem napis „Myjnia ręczna”.
-Zobacz kochanie, w dzisiejszym świecie automatów, myjni bezdotykowych i innych tego typu bajerów, ktoś ma jeszcze myjnie ręczną – wskazałem na znak, pokazując go żonie
-Rzeczywiście, ale numer – odpowiedziała Magda – może tam zajedziemy?
-Teoretycznie mamy brudny samochód – zastanowiłem się – ale znając życie będzie tam co najmniej 5x drożej niż na automacie
-Ale damy zarobić swoim, a nie jakimś koncernom – nie dawała za wygraną żona
-No dobra, skoro chcesz – zawróciłem i skręciłem na podjazd, gdzie znajdowała się myjnia
Na pierwszy rzut oka obiekt wydawał się dokładnie jak każdy inny. Nie było w nim nic nadzwyczajnego, kilka bram garażowych, spory, wyasfaltowany podjazd, kilka rozrzuconych węży, wiader i gąbek. Ustawiłem się przed jedną z bram i szukałem wzrokiem gdzie znajduje się jakieś biuro, lub ktokolwiek, kto zechce ze mną ustalić zakres prac i pobrać opłatę. Po chwili zobaczyłem młodego mężczyznę, zmierzającego do nas z uśmiechem na twarzy. Wysiadłem z samochodu i poczekałem na niego.
-Witam serdecznie w naszej myjni! – przywitał mnie chłopak – co chciałby pan u nas dostać? Klasyczne mycie samochodu czy coś więcej?
-Klasyczne mycie – odpowiedziałem – ale mam nadzieję, nie będzie zbyt drogie?
-Obawiam się, że jest. Dzisiaj mycie kosztuje 50 zł.
-Ile? – szczerze się zdziwiłem

-50zł. Przykro mi, trafił Pan na dzień amerykański i taki jest dzisiaj cennik. Jednak aby się Pan nie rozmyślił, powiem od siebie, że dzisiejsze mycie jest naprawdę ekstra i nie będzie Pan żałował
-Serio? Mam nie żałować takiej kasy za jedno głupie mycie? – uśmiechnąłem się ironicznie
-Serio, serio – odpowiedział pewnie chłopak, puszczając do mnie oczko
Nie wiedziałem o co mu chodzi, ale postanowiłem zaryzykować. Dałem mu 50 zł i wróciłem do samochodu, gdyż jak mnie poinformował mężczyzna, obsługa zaraz przyjdzie i zabierze się do roboty.

Siedząc w samochodzie, wdaliśmy się z żoną w dyskusję, czy był jakikolwiek sens tu zajeżdżać, gdy nagle brama garażu przed nami uniosła się, a z wnętrza budynku wyszły cztery piękne, młode kobiety, ubrane jedynie w skąpe stroje kąpielowe. Otworzyłem szeroko oczy ze zdumienia, patrząc, jak urocze panienki podchodzą do mojego samochodu i łapią za sprzęt do mycia. Jedna z nich, podeszła do mojego okna i zapukała w nie. Uchyliłem je pośpiesznie.
-Pan zamawiał mycie w stylu amerykańskim? – zapytała uśmiechając się cały czas
-Yy tak – odpowiedziałem nieco zaskoczony
-To proszę domknąć porządnie wszystkie szyby i zostać w środku. To potrwa jakieś 15-20 minut – poinstruowała mnie blondynka i odeszła w stronę leżącego na ziemi węża z wodą
-Czy ja śnię? – zapytałem żonę, gdy zamknąłem już okno
-Chyba nie, bo ja widzę to samo – uśmiechnęła się żona – ale widzę, że ty już kompletnie rozum tracisz na widok tych panienek
-No a jak tu nie tracić – rozmarzyłem się, patrząc, jak jedna z pań akurat rozciera pianę na masce naszego samochodu
Poczułem, jak krew napływa do mojego krocza, na widok tak pięknych, młodych, atrakcyjnych dziewczyn. Nie odrywałem wzroku od ich zgrabnych, seksownych ruchów, wykonywanych przy moim aucie. Czułem się jak we śnie, z którego co jakiś czas próbowała wybudzić mnie żona delikatnym kuksańcem w bok.

-Ależ cię wzięło, zaraz zacznę żałować, że tu zajechaliśmy - po raz kolejny przypomniała mi o swojej obecności i to akurat w momencie, gdy dziewczyny spłukując pianę z auta delikatnie zmoczyły swoje stroje, uwypuklając przebijające się przez materiał górnej części bikini sutki.
Cóż to był za widok… Czułek, jak mój organizm cały wrze i domaga się więcej i więcej… Niestety zbliżał się koniec tego pięknego pokazu, dziewczyny skrupulatnie zmyły całą pianę z auta, odłożyły sprzęt na bok i zniknęły za garażową bramą. Mycie się skończyło i cała moja przyjemność również. W tym momencie znów pojawił się młody mężczyzna, któremu wcześniej płaciłem za mycie. Wysiadłem z samochodu i ruszyłem w jego kierunku.
-Podobało się mycie? – zapytał, gdy doszedłem do niego
-O tak – uśmiechnąłem się
-To bardzo się cieszę i zapraszam do nas ponownie!
-A codziennie macie to amerykańskie mycie? – zapytałem, snując już plan by przyjechać tu bez żony
-Niestety, tylko w soboty – odpowiedział
-Rozumiem, to w takim razie, zapewne do zobaczenia – pożegnałem się z mężczyzną i ruszyłem do samochodu, w którym czekała na mnie lekko wkurzona żona
Dalsza droga do domu nie była już tak przyjemna, musiałem wysłuchać delikatnego „kazania” na temat mojego zachowania i zachwycania się młodszymi panienkami, ale w końcu żona dała za wygraną i przestała suszyć mi głowę. Wieczorem za to, była bardzo uradowana, gdy kochaliśmy się namiętnie przez kilka godzin. Ja wyobrażałem sobie cudowne dziewczyny z myjni, przez co mogłem bez przerwy mieć erekcję, a żona widząc mój stan, dawała z siebie wszystko by mnie zaspokoić. Tak cudownego seksu nie mieliśmy od lat, więc zgodnie na drugi dzień stwierdziliśmy, że wypad do tej myjni całkowicie się opłacał.

Tydzień później ponownie zawitaliśmy w myjni. Tym razem niecierpliwie czekaliśmy na to, co nas czeka. Żona siedziała podekscytowana, mając w pamięci jak cudowny seks przeżyliśmy po ostatniej wizycie tutaj. Po chwili na placu pojawił się dobrze znany nam już mężczyzna, któremu wręczyłem 50zł i poprosiłem o mycie w stylu amerykańskim. Facet oddalił się do swojego pomieszczenia, a po chwili z bramy przed naszym samochodem wyłoniły się cztery młode  kobiety w bikini. Tak samo jak tydzień temu, jedna z nich podeszła do mojego okna, poinstruowała nas o wszystkim i zabrały się do mycia. Tym razem żona razem ze mną patrzyła jak seksowne, młode dziewczyny zajmują się naszym autkiem. Jej ręka już po chwili znalazła się na moim kroczu i zaczęła masować mojego stojącego już penisa przez materiał spodni. Oglądaliśmy w takiej pozycji show, które prezentowały nam gorące panienki. W końcu żona nie wytrzymała i zaczęła rozpinać mój rozporek.
-Co ty robisz? – popatrzyłem na nią zaskoczony
-Ohh nie marudź, nie mogę się powstrzymać! – odpowiedziała i dokończyła zaczętą wcześniej czynność
Kilka sekund później mój penis znalazł się na wolności. Magda nie czekając na nic zaczęła obciągać mi skórkę i masturbować mnie swoją ręką. Byłem bardzo zaskoczony jej zachowaniem, nie mogłem się nadziwić, że w takim wieku odważyła się robić takie rzeczy. Fakt, że za młodu nie byliśmy specjalnie grzeczni to jedno, ale od jakiegoś czasu wiedliśmy raczej spokojne i zrównoważone życie, a tu nagle w mojej żonie ponownie rozbudził się diabełek. Bardzo mi się to spodobało, poczułem jeszcze większe podniecenie. Dodatkowym smaczkiem było też to, że dziewczyny prędzej czy później musiały zobaczyć co robimy. W końcu myły dokładnie samochód, więc gdy dojdą do szyb, wszystko stanie się jasne. Magda jednak zdawała się tym nie przejmować i zajmowała się coraz śmielej i szybciej moim penisem. W końcu to co nieuniknione nastąpiła. Jedna z dziewczyn szorując auto gąbką znalazła się przy mojej szybie. Razem z żoną patrzyliśmy na nią i czekaliśmy na jej reakcję, jednak kobieta po krótkim przystanku w pracy i zorientowaniu się co się dzieje, wróciła do pracy jak gdyby nigdy nic. Pozostałe dziewczyny również nie zwracały na nas specjalnej uwagi.

Dopiero ostatnia kobieta, brunetka, zareagowała w inny niż reszta dziewczyn sposób. Najpierw bardzo długo i powolnymi ruchami myła szybę w drzwiach od strony mojej żony. Potem przeniosła się na maskę i patrząc na nas szorowała ją również bardzo powoli i zmysłowo, aż w końcu wskoczyła na nią i zaczęła myć przednią szybę. Cóż to był za widok, młode, opalone, cudowne, piękne ciało kobiety, prężące się przed nami, na masce naszego samochodu. Brunetka pochylała się myjąc przednią szybę i pokazywała nam swój piękny, jędrny dekolt. Patrzyłem na nią jak zahipnotyzowany. Czułem jak Magda coraz mocniej zaciska rękę na moim penisie. Kobieta na masce skończyła w końcu mycie szyby i odwróciła głowę w stronę koleżanki. Nie schodząc z maski odrzuciła na bok gąbkę i wzięła do ręki wąż, który podała jej druga dziewczyna. Zaczęła zmywać pianę z szyby, pochylając się nad nią przesadnie mocno. Znów prężyła przed nami swoje wdzięki, a ja czułem, że niedługo przy takim pokazie wystrzelę. Brunetka po zmyciu szyby obróciła końcówkę węża i zaczęła polewać swoje ciało. Jej jędrny biust już po chwili stał się cały mokry, a kostium pod wpływem wody zaczął delikatnie prześwitywać. Widziałem jej sterczące sutki, przebijające się przez materiał, zarys jej kształtnych piersi i mokry, seksowny brzuch. Tego było już dla mnie za wiele. Napiąłem wszystkie swoje mięśnie wstrzymując ostatnie sekundy swój wytrysk, po czym wystrzeliłem sporą dawkę białej mazi na swoje spodnie i rękę żony. Dziewczyna klęcząca na masce widząc to oblizała seksownie usta i zeskoczyła z samochodu. Po chwili oddaliła się do garażu, a reszta dziewczyn dokończyła szybko mycie. Popatrzyłem na żonę, która siedziała z szerokim uśmiechem obok mnie.
-Ale doszedłeś – powiedziała w końcu
-Sama mi to zafundowałaś – odpowiedziałem
-Wiem i podobało mi się to
-Mi również – uśmiechnąłem się – ale nam dziewczyna dała pokaz
-To prawda, niezła była – zgodziła się z moją opinią żona
-O cholera, idzie ten koleś zapytać czy wszystko ok, musisz do niego wyjść bo ja mam całe mokre spodnie
-Już wychodzę, tylko wytrę rękę – odpowiedziała po czym wytarła dłoń w chusteczkę Magda i wyszła do faceta
Pogawędzili chwilkę i wróciła do samochodu.
-Coś mówił ciekawego?
-Nie, tylko zaśmiał się, że chyba będziemy stałymi klientami
-I raczej ma rację
-Tak mu powiedziałam, ale dodałam, że muszą się postarać
-Co miałaś na myśli?
-A ja wiem, tak palnęłam – zaśmiała się żona – niech teraz myśli
-Ależ ty jesteś, szalona!
-Dobra jedźmy już do domu, ty miałeś orgazm, a ja tu siedzę cała mokra i czekam!
-Jej przepraszam, już pędzimy do domu! – odpowiedziałem i ruszyłem z piskiem opon
Po chwili byliśmy już w domu, a dokładniej w sypialni i do późnego wieczora kochaliśmy się, analizując naszą przygodę z myjnią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.