poniedziałek, 11 maja 2015

Zgadnij kotku…! Cz. 2

Druga część opowiadanka już jest! 


Gdy Michał z Moniką wrócili, została wyznaczona kolejna osoba do odgadywania. Wybór padł na Darię, która z radością powędrowała na krzesełko. Tradycyjnie już zasłoniliśmy jej oczy i stanęliśmy w czwórkę, patrząc na Pawła z uczuciem lekkiego podniecenia. Czekaliśmy niecierpliwie co tym razem będziemy musieli dać sobie wymacać przez kolejną kobietę.
-To co, idziemy po bandzie? – zapytał Paweł i nie czekając na odpowiedź dodał – proponuję tym razem pośladki!
-Mm zgadzam się! – odpowiedziała mu Daria, a dziewczyny wtórowały jej słowom głośnymi gwizdami  i śmiechem
-Spoko, może być – powiedziałem i uśmiechnąłem się w stronę pozostałych dwóch kolegów
-Dla mnie też, w końcu to moja żona
-No to i ja – na końcu zgodził się Michał
Znów nasze spodnie powędrowały w dół.
-Koszule też wam będą przeszkadzać – powiedziała moja żona – o bokserkach już nie wspomnę
-Dobra, dobra, bokserki będziemy uchylać już przy Darii – odpowiedziałem jej – ale koszule faktycznie mogą przeszkadzać
Ściągnęliśmy więc koszule i zostając w samych bokserkach zaczęliśmy podchodzić do siedzącej na krześle uczestniczki zabawy. Judyta podprowadziła pierwszego z nas – Michała, który uchylił w dół swoje bokserki, nie pokazując jednak nic, a nic z przodu. Moja żona nakierowała dłonie Darii na męskie pośladki  i wszyscy zaczęliśmy oglądać, jak sprawne kobiece dłonie masują tą niezbyt pochlebną część ciała. Robiła to naprawdę z nieukrywanym zapałem, ugniatała je, dotykała, obejmowała, palcem przejeżdżała po rowku. Widać było, że sprawia jej to przyjemność, tak samo jak Michałowi, ale nie mogło to trwać wiecznie, więc po kilku seksownych ruchach Daria zabrała dłonie z pośladków kolegi i czekała na następnego kandydata. Judyta, która cały czas nie wiadomo dlaczego prowadziła zabawę, tym razem jako drugiego wybrała Grzegorza. Podprowadziła go pod krzesło i ujrzeliśmy dokładnie tą samą scenę co wcześniej z Michałem. Raczej po Darii nie było widać, by rozpoznała męża, bo nie pozwalała sobie na nic więcej niż wcześniej, ani jej mina nie zdradzała by wiedziała kogo maca. Po chwili zabrała dłonie i poprosiła o kolejnego z nas.


Trzeci powędrował Paweł, ustawił się tyłem przed krzesłem i bez skrępowania zsunął do kostek swoje bokserki, ku szalonej radości pozostałych dziewczyn. Jego penis był delikatnie pobudzony i wyglądał na całkiem sporego gdy staje w pełni. Daria oczywiście nie wiedziała, że stojący przed nią mężczyzna tym razem jest praktycznie nagi. Zabrała się do masowania i dokładnego dotykania każdego zakątka pośladków. Robiła to bardzo zmysłowo, tak samo jak w przypadku dwóch poprzednich razy. W końcu przestała i poprosiła o ostatniego z nas. Paweł założył swoje bokserki i oddalił się od krzesła, a ja zastąpiłem jego miejsce. Nie miałem zamiaru iść w jego ślady, więc opuściłem tylko tył swoich bokserek, tak jak piersi dwaj uczestnicy. Poczułem przyjemny kobiecy dotyk na pośladkach. Ruchy Darii nie tylko wyglądały zmysłowo, ale również takie były na skórze. Gładziła i pieściła moje pośladki jak najlepsze skarby. Muskała palcami o mój rowek, dojeżdżając aż do samego odbytu. Bawiła się mną i sprawiało to jej przyjemność. Nie dało się ukryć, że mi również. W końcu poczułem jak jej dłoń zjeżdża bardzo nisko i delikatnie zahacza o moje jądra. Nie wiem czy wszyscy to zauważyli, ale było to dla mnie niesamowicie przyjemne uczucie.
-To mój Grzesiu! – wypaliła nagle Daria i posunęła rękę jeszcze dalej, pod przednią część moich bokserek
-Niestety nie – powiedziała Judyta i zsunęła opaskę z oczu koleżanki
Daria nagle zawstydziła się i zabrała szybko rękę, która była już naprawdę blisko mojego naprężonego z tego wszystkiego członka.
-Przegrałaś – podeszła do nas Aneta – jako pierwsza przegrałaś – zaśmiała się
-No to teraz kara – dodała Monika – Grzesiek wybierasz z kim idziesz do pokoju
Popatrzyłem na Darię, która z lekką smutną miną wpatrywała się we mnie. Widać było, że jest naprawdę zaskoczona, że Ja nie byłem jej mężem. Odwróciliśmy głowy w stronę Grześka, który miał właśnie dokonać wyboru.
-No najbardziej chciałbym z żoną – powiedział w końcu
-Nie ma tak – zarzuciła mu Aneta – umowa była inna
-To w takim razie Monika
Kobieta aż drygnęła słysząc swoje imię.
-Ja? – zapytała niedowierzając
-Tak, ciebie wybieram – powiedział już pewnie Grzesiek
-No dobra – uśmiechnęła się zalotnie Monika i oddaliła się wraz z Grześkiem za drzwi pobliskiego pokoju.

My tak jak wcześniej udaliśmy się do stołu, na kilka szybkich kolejek. Gadka jednak się nie kręciła, bo zarówno Daria jak i Michał cały czas zerkali w stronę drzwi, czekając, czy nie wychodzą już ich partnerzy. Za to Mi, Judycie i gospodarzom humor dopisywał naprawdę świetny. Bawiliśmy się przednio i czekaliśmy na dalsze zabawy. Po chwili zza drzwi wyszła nasza dwójka, z uśmiechami na twarzy. Podeszli do stołu i jak gdyby nigdy nic zajęli swoje miejsca.
-Jak było? – Michał nie wytrzymał jako pierwszy
-Super – odpowiedziała wymownie Monika
-Nawet bardzo super – dodał Grzesiek i oboje zaczęli się śmiać
Michał niezbyt przyjemnym wzrokiem zmierzył swoją narzeczoną, Daria natomiast pozostała obojętna, jakby wiedziała, że to przez nią.
-To co, kolejna runda? – zaproponował Paweł
-No jasne – ożywiła się Judyta – w końcu to moja kolej
Żona ruszyła w stronę krzesełka, a ja tuż za nią. Gdy usiadła starannie zasłoniłem jej oczy i dołączyłem do trójki kolegów. Tym razem nie ubieraliśmy się po ostatnim zadaniu, co dopiero teraz zauważyłem. Patrzyliśmy na Pawła, ciekawi co wymyśli. Czy odważy się pójść o krok dalej, czy raczej nie.
-Specjalnie dla Judyty, która to wszystko wymyśliła i nadzorowała pieczołowicie – zaczął w końcu – należy jej się nagroda. Tak więc niech rozpozna swojego męża po penisie!
Dziewczyny głośno wyraziły swoje zadowolenie, ja poczułem jak nagle mój penis staje się sztywny, a pozostali dwaj koledzy nie kryli zdziwienia, ale pomieszanego z podnieceniem.
-Ktoś musi ustalać kolejność, więc może ja to zrobię – zaproponowała Aneta – ty pierwszy – pociągnęła za sobą Grześka
Kolega ustawił się przed moją żona i zrzucił w dół swoje bokserki, pokazując wszystkim dosyć małego penisa. Dziewczyny jednak nie zwracały uwagi na rozmiar, tylko głośno komplementowały i zachwycały się nad nagim członkiem, który już po chwili znalazł się w rękach mojej żony. Najpierw powoli obmacała go, mierząc długość i grubość, potem lekko go naciągnęła, a następnie zjechała dłonią na jądra. Po tym zabiegu powróciła do penisa, zaczęła naciągać skórkę i delikatnie masturbować Grześka. Zrobiła kilka namiętnych ruchów po czym na koniec pocałowała czubeczek jego pały i odsunęła się. Kolega z szerokim uśmiechem wrócił na miejsce, a Aneta poprosiła mnie bym zajął jego miejsce. Zsunąłem więc stojąc już przed żoną bokserki i słysząc głośny zachwyt dziewczyn nad moim sporym penisem czekałem na ruch ze strony małżonki. Judyta już po chwili obiema dłońmi bawiła się moim przyrodzeniem, dokładnie go dotykała, przechodząc do delikatnej masturbacji i skończywszy na całusie w sam czubeczek główki. Potem dwaj kolejni uczestniczy dostawali dokładnie to samo, najpierw Paweł, a potem Michał. O ile narząd Pawła już zdążyliśmy zobaczyć wcześniej i wiedzieliśmy, że jest dość przeciętny, o tyle Michał zaskoczył chyba wszystkich. Jego kutas był naprawdę spory, miał mniej więcej tyle długości co mój, czyli jakieś 20 cm, ale do tego był bardzo gruby. Widać było już na pierwszy rzut oka, że niezły z niego potwór. Judycie chyba też się spodobał, albo tylko moja wyobraźnia tak mi podpowiadała, ale miałem wrażenie, że bawiła się nim nieco dłużej niż pozostałymi, a na koniec jej całus był dłuższy i sięgał nieco dalej niż czubeczka. W końcu jednak skończyła i odsunęła się od kolegi, a Michał wrócił do nas. Wszyscy wyczekująco patrzyliśmy na moją żonę, która zaraz miała wydać werdykt, który penis według niej jest mój.
-Dziękuję ci Pawle za tą przyjemność – zaczęła – było cudnie. A teraz czas na werdykt, pierwszy to mój mąż.
-Uuu przegrałaś! – zaśmiała się Aneta – jak mogłaś!
-Czeka cię kara – dodała Monika
-Wiem – uśmiechnęła się Judyta - dokładnie wiedziałam który z tych penisów należy do mojego męża, znam go aż zbyt dobrze, ale skoro musiał cierpieć i patrzyć, jak macam i całuje inne penisy niech teraz ma trochę radości i pójdzie do pokoju z inną kobietą.
-Ależ jesteś dobroduszna – zaśmiałem się – w takim razie, wybieram… - zamyśliłem się i spojrzałem na trzy dziewczyny
Wiedziałem, że z Anetą mogę zabawić się najbardziej, bo reszta jest raczej sztywna. Moniki szkoda było brać pod uwagę, choć z Grześkiem wyszła bardzo uśmiechnięta. Spojrzałem na Darię i zobaczyłem tajemniczy błysk w jej oku, co pomogło mi podjąć decyzję.
-Daria!
Usłyszałem westchnienie ulgi z ust Michała, że Monika nie musi znikać mu z oczu drugi raz z rzędu. Daria podeszła w moją stronę i razem ruszyliśmy do pokoju.

Gdy tylko zdążyłem zamknąć drzwi, koleżanka rzuciła mi się na szyję i połączyła ze mną w namiętnym pocałunku.
-Boże dawaj tego potwora! – przerwała pocałunek i zaczęła dobierać się do moich bokserek – już od chwili gdy dotknęłam twoich jąder i myślałam, że to mojego męża nie mogłam się doczekać by je wziąć do buzi! A potem jeszcze pokazałeś jaki masz wielki sprzęt! Mmm cudownie, że mnie wybrałeś!
Skończyła gadanie i uklęknęła przede mną, szybko biorąc sobie mój sprzęt do buzi.
-Daria, nie wiedziałem, że jesteś taka bezpośrednia – powiedziałem z trudem, gdy niemal cały mój penis mieścił się już w jej ustach
-Mhm – usłyszałem tylko mruknięcie
Koleżanka ssała mocno mojego członka, nie robiąc sobie nawet chwili wytchnienia. Wiedziałem, że przy takim tempie długo nie wytrzymam. W końcu wystrzeliłem swój naprawdę duży ładunek w gorące i gotowe na strzał usta. Daria połknęła prawie wszystko, a resztki które wypuściła zlizała bardzo szybko z mojego ciała. Oblizała na koniec swoje usta i zaczęła wstawać.
-Przepraszam, może nie chciałeś tego, ale musiałam – zaczęła się tłumaczyć
-Chciałem i to bardzo, dlatego cię wybrałem – dodałem jej odwagi
-Ahh ty – pocałowała mnie i złapała za opadającego już penisa
Poczułem słonawy smak swojej spermy w ustach.
-Tylko jak ja Ci się odwdzięczę, jak już mnie zaspokoiłaś?
-Innym razem – z uśmiechem odpowiedziała Daria i ruszyła w stronę drzwi
Pośpiesznie założyłem bokserki i ruszyłem za nią. Reszta towarzystwa siedziała przy stole i piła kolejne kolejki wódki. Dobrze, że ta gra powodowała tak długie przerwy od picia, bo pewnie już wszyscy spalibyśmy pod stołem. Usiedliśmy z Darią przy stole, przy wpatrującym się w nas wzroku wszystkich pozostałych.
-I jak było kochanie? – zapytała Judyta
-Bardzo przyjemnie – odpowiedziałem
-To się cieszę – popatrzyła mi w oczy i uśmiechnęła się
Impreza już była jedną z najlepszych w moim życiu, a jeszcze została druga część zabawy, w której to my, Panowie, mieliśmy zgadywać która z Pań to nasza partnerka… cdn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.