poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Nowi sąsiedzi cz. 2

Rielle się rozkręca! Druga część jej opowiadania, niestety tym razem bez jej fotek (skończyły się..), mam jednak nadzieję, że za niedługo Rielle uraczy nas kolejną porcją swoich seksownych zdjęć, a może ktoś inny również ma ochotę na pokazanie swojego ciała na moim blogu? Jeśli tak to piszcie na maila, podanego po prawej stronie, a tymczasem, druga część opowiadania mojej najwierniejszej czytelniczki :)


Radek nie przestał mnie dotykać i patrzył na mnie swoimi niebieskimi oczami tak przenikliwie jakby wszystko o mnie wiedział, aż przeszły mnie ciarki. Ciekawe czy się domyśla, że od kilku dni mam zboczone myśli, że w mojej głowie dzieją się historie rodem z porno?
Cała sparaliżowana jego dotykiem siedziałam tak po turecku na łóżku i czekałam na kolejne jego kroki. Zahipnotyzował mnie swoim wzrokiem i znów naszła mnie ogromna ochota pieprzenia się z nim. W końcu jego dłonie powędrowały w dół, i poczułam jak jego palce powoli, delikatnie i ze świetnym wyczuciem sprawiają że zaczynam cicho mruczeć i opadać na łoże.
-Ala. Zróbmy to bez gumki, proszę…
-Ooo tak, rób co chcesz jest taaak cudownie – zupełnie nie zrozumiawszy co do mnie mówi, tylko przytaknęłam
Zadowolony ze zgody Radek od razu przystąpił do akcji i chwilę później poczułam jak przywiera do mnie całym ciałem, a jego dość gruby ale niezbyt długi penis wchodzi we mnie. Jęknęłam głośniej i znów było jak w niebie. Pieścił mnie, dotykał i bawił się mną jak najwspanialszą kochanką. Zagłębiał się mocno w moje ciało, dając mi nieziemskie doznania przez cały czas trwania stosunku. Byliśmy połączeni ze sobą jak w ekstazie, nie kontaktowaliśmy nic, co działo się poza łóżkiem. Liczyło się tylko to, co było w tej chwili – czyli cudowny seks!
Kochaliśmy się jeszcze kilkanaście minut dopóki Radek nie zakończył na moich piersiach. Jego gęsty biały płyn okalał moje okrągłe piersi tak doskonale, że zaczęłam palcami krążyć w jego spermie, a na koniec soczyście oblizałam palce. Radek nie mógł posiąść się z dumy.
-Alicja…zrobiłaś to pierwszy raz, spróbowałaś mojej spermy! – z uśmiechem na twarzy powiedział mój mąż
-Taaaak i muszę powiedzieć, że nie było tak źle, twoja sperma ma ciekawy smak i na pewno nie był to pierwszy i ostatni raz kochanie
Wypowiadając do zdanie, zadowolona z siebie wstałam i założyłam bordowy satynowy szlafrok z koronkowymi wstawkami. Radek jeszcze chwilę leżał zapewne podziwiając moje kształty, które nawiasem mówiąc były niezwykle kobiecie. Mianowicie przy wzroście ok 170 cm ważyłam 60kg, co daje cudownie zaokrąglone ciało, przy dosyć szczuplej sylwetce.


Po godzinie leniuchowania na kanapie i ciągłego wtulania się w siebie zadzwonił dzwonek do drzwi.
-To ja jeszcze raz, bardzo przepraszamy za kłopoty i zarazem dziękujemy za cierpliwość, już możecie państwo odkręcić wodę – powiedział sąsiad Karol i znikł równie szybko jak poprzednim razem
-Radziu, mamy wodę! Idziemy pod prysznic? – powiedziałam radośnie do męża i razem z nim, ruszyłam pośpiesznym krokiem w stronę naszej łazienki.

Kolejne dni tygodnia uzmysłowiły mnie w przekonaniu, że zrobiłam się zboczoną kobietą. Często fantazjowałam o seksie z mężem, w różnych pozycjach i w bardzo zwariowanych miejscach. Momentami czułam się wręcz zażenowana swoimi pomysłami, ale gdy opowiadałam o tym Radkowi, on nie widział w tym nic złego, wręcz przeciwnie, kręciły go moje myśli niemal tak jak mnie. Nasz zrobił się lekko pikantniejszy, jednak często, gdy robiliśmy to podczas popołudnia akurat do drzwi pukali nasi nowi sąsiedzi z jakimiś drobnymi sprawami. Po kilku wymianach uprzejmości i pomocy nowym sąsiadom zaprosiliśmy ich z mężem na piątek wieczór do nas, by w końcu normalnie porozmawiać i się zapoznać.
Karol i Jovita, bo tak nazywała się jego angielska narzeczona byli bardzo uradowani i zadeklarowali się na godzinę dwudziestą w piątek.
W dniu przyjścia naszych gości zrobiłam trochę większe zakupy, a Radek pomógł mi przyrządzić lekkie sałatki, przekąski i takie tam pierdoły. Schłodziliśmy trzy butelki wina i nakryliśmy elegancko, ale nie przesadnie stolik w salonie.
-No, fajnie wyszło, mam nadzieję że imprezka też będzie taka – powiedział Radek
A ja już wiedziałam, że będzie i to bardzo. Mój plan musiał się powieść , i zrobię wszystko aby wypalił tak jak tego chcę. Nie wiem jeszcze co na to Radek, ale stawiam wszystko na jedną kartę.
-Kochany, pójdziemy pod prysznic, mamy jeszcze ponad godzinkę?
-Teraz? Przecież brałaś rano Alicja..
-Radziu…proszę, stresuję się i cała się już zapociłam, błagam, poza tym ogolisz mnie tam na dole, ok?
-Teraz? Akurat teraz musisz się tam ogolić?- nie odpuszczał mąż
-Radek, obiecuję że nie pożałujesz.
-Hm?
-Zobaczysz, ok?
I tak pomaszerowaliśmy do łazienki. Rozebrałam się do naga, Radek tak samo, najpierw nie mógł się odpędzić od obmacania całego mojego ciała, ja oczywiście nie byłam dłużna i z wielką radością pobawiłam się jego penisem wkładając go do ust, ale nie strzelił. Takiego, napalonego zostawiłam go, wiedząc dlaczego. Następnie Radek nałożył żel do golenia na mój wzgórek łonowy i niżej, po czym zaczął golić niewielkie i tak włoski. Ta chwila trwała krótko, i była niezwykle podniecająca, gdy Radek raz kazał mi rozszerzyć nogi stojąc, później siadając na brzegu wanny i dodatkowo rozszerzyć nogi. Przy tym całym zabiegu golenia, non stop dotykał moją muszelkę, co tylko powodowało u mnie większe wydzielanie się soków, z czego Radek był niezwykle zadowolony.

Gdy byłam już idealnie gładka, mąż korzystając z okazji że byliśmy nadzy wpuścił strumień wody na nas i zaczął robić mi nieziemską minetkę. Nie wiem jak on to robi, ale jestem w stanie trzech minut dojść i tak też się stało. Radek raz lizał moją mokrą już od prysznica cipkę, następnie wkładał niesforny języczek do dziurki, niekiedy dotykał mnie palcami, co również było bardzo podniecające. Jego metody działały na mnie jak na zawołanie, mój orgazm był tak mocny, że z wrażenia wzięłam penisa męża do ust i zaczęłam mu robić fantastycznego loda. Czułam, że jest blisko finału, ale nie przerwałam, pozwoliłam mu spuścić się prosto do buzi. Radek, co rzadko się zdarza ledwo ustał na nogach i zaczął jęczeć. Muszę przyznać, że byłam bardzo zadowolona z siebie, więc też połknęłam całą zawartość mojej buzi. Mój plan o zostawieniu męża niezaspokojonego legł w gruzach, ale byłam raczej zadowolona i dumna z siebie niż wkurzona.
-Alicja…Alicja…kocham Cię! – krzyczał mój mąż, a w jego oczach zauważyłam spełnienie
-Kochanie, było cudownie… - tylko tyle mogłam powiedzieć, bo byłam równie podniecona
Po całym wydarzeniu ubraliśmy się. Ja w bardzo krótką małą czarną i nic poza tym (mogłam sobie pozwolić na brak stanika ze względu na bardzo jędrne piersi), a Radek założył lekkie spodnie z materiału i błękitną koszulę rozpiętą pod szyją. Nieoficjalnie i na luzie. Nanieśliśmy ostatnie poprawki i czekaliśmy na gości.
Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Otworzył Radek.
-Witam, cześć, zapraszamy serdecznie – powiedział mąż
-Cześć Ala – przywitał się Karol wchodząc do salonu z narzeczoną, która była ubrana w bluzkę z głębokim dekoltem i krótką mini, całkiem seksownie jak na angielkę
-Cześć Karol, cześć Jovita – przywitałam się uśmiechając się promiennie – zapraszamy, siadajcie
-Wino? Schłodzone, różowe. – zaproponował Radek
-Tak poprosimy – odrzekła Karol
Jovita uśmiechnęła się na znak, że się zgadza.
-Bardzo łanie urządzone wnętrze, świetnie dobrane kolory. Długo tu mieszkacie? – nawiązał rozmowę Karol
-Dziękujemy, hmm w sierpniu minie cztery lata. To stosunkowo nowy blok.
-Tak tak, wiemy o tym. Macie dzieci? – zapytała Jovita swoim angielskim akcentem
-Nie, jeszcze się nie doczekaliśmy, ale kiedyś na pewno będą, dopiero mamy po 28 lat.
-28? To tak jak ja, Karol jest ode mnie starszy o 8 lat, ale to nam nie przeszkadza. Nawet mi się oświadczył rok temu.
-Gratulacje, kiedy ślub? – zapytał Radek wchodząc z lampkami wina
-Pewnie jeszcze trochę, jakieś cztery lata. Chcielibyśmy, aby nasze dziecko niosło nam obrączki do ślubu. – odrzekła Jovita
-Tak? Skąd ten pomysł? – zapytałam
-Stąd, że mi się tak podoba, a i moja siostra Lucy tak robiła. U nas w Leeds to rodzinne, że bierzemy ślubu mając dzieci. To taki jakby sprawdzian dla narzeczeństwa, żeby wkroczyć w małżeństwo z nowym doświadczeniem i pełną rodziną.
-Powiem Wam, że mi się to podoba, jest to w pewien sposób zabezpieczenie przed wplątaniem się w niechciane małżeństwo, co nie? – patrzył pytająco Karol, oczekując potwierdzenia
Doskonale wiedziałam, że ja, jak i mój mąż jesteśmy zupełnie odwrotnego zdania, ale nie chciałam psuć wieczorku i powiedziałam:
-W pewnym sensie ma to rację buty, ale u nas jest inaczej.
-Jest, ale wiesz, czego się nie robi dla miłości – wypalił Karol

Wieczór był bardzo miły, nie poruszaliśmy tematów na których możemy mieć zupełnie inne zdanie niż nasi „angielscy sąsiedzi”, więc czas płynął przyjemnie i dość szybko. Wino pomału zaczęło uderzać każdego do głowy, żartowaliśmy, mówiliśmy niekiedy sprośne dowcipy i historie. Spojrzałam na zegarek, który wybijał godzinę 23, więc zaproponowałam:
-Może włączymy telewizor, niech tak gra po cichu, bo jakoś tak pusto…
-Skoro chcesz…my nie mamy nic przeciwko – odrzekła Jovita
Udałam, że zupełnie bez żadnego wyczucia włączam telewizor, niby odruchowo pierwszy lepszy kanał. Na ekranie pojawił się film pornograficzny, dając sekundkę na zorientowanie się reszty co jest na ekranie, przełączyłam na kanał muzyczny.
-Ej ej, weź cofnij Alicjo… - powiedział nagle Karol
-Cofnąć? – zapytałam udając głupią
-Tak, obejrzyjmy – odpaliła Jovita
Radek patrzył na nas troje, jakbyśmy z księżyca spadli. Ja robiąc słodką minę przełączyłam na porno.
Jovita i Karol uśmiechnęli się do siebie i zaczęli najzwyczajniej w świecie interesować się filmem. Ja siedząc obok męża, również dałam mu znak, że może i my powinniśmy się zainteresować programem, ale mój mąż już dawno był wpatrzony w ekran, co mnie uradowało. W telewizorze śliczna blondynka dawała sobie robić bardzo dokładną penetrację językiem i palcami w swojej dziurce przez partnera.
Poczułam, że między nogami robi mi się wilgotno, a wiedząc że nie mam majtek włożyłam dyskretnie palce między nogi. Półmrok panujący w pokoju tylko nam pomógł, bo za chwilę zauważyłam, że ręka Karola powędrowała między nogi Jovity. Dziewczyna pomału opadła na kanapę, delikatnie rozpinając bluzkę. Również i Radkowi nastrój się udzielił, rozpiął spodnie i zaczął sobie obciągać…
Ja korzystając z okazji, że penis mojego męża jest na wierzchu, siadłam okrakiem pokazując swoją całą muszelkę gościom, przywołałam mojego męża do siebie. Radek biorąc mnie w pozycji na misjonarza wszedł we mnie jak zawsze delikatnie i z wyczuciem…
W tym momencie znowu poczułam że siedzą w mojej głowie zboczone myśli. Chciałam,  aby najpierw posuwał mnie mój mąż, następnie przyszedł Karol, a ja chciałam zrobić soczystą minetkę Jovicie, którą posuwałby Radek. Taka wymyślona przeze mnie orgia sprawiła, że zaczęłam skomleć i wić się po kanapie, patrząc pełnym żądzy wzrokiem w kierunku moich sąsiadów…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.