sobota, 4 kwietnia 2015

"Tajemnicza paczka" + zdjęcia od Rielle!

Witam was serdecznie!
Ruszamy dzisiaj z całkiem nową, inną niż dotychczas serią. Co się zmieni? Otóż zdjęcia*, które pojawią się w tej serii pochodzą od mojej czytelniczki, która postanowiła ukryć się pod nickiem: Rielle. Podała mi też tytuł opowiadania, do którego sam miałem jakoś wkomponować fajną treść i mam nadzieję, że się udało. Na jej prośbę, aby mogła być pewna swojej anonimowości, przerobiłem jej zdjęcia na bardziej artystyczne, ale mam nadzieję, że będą się wam podobać. Prosiłbym czytających o miłe komentarze, tym razem nie chodzi mi o komentarze w stosunku mojego opowiadania (choć też mi na nich zależy!), ale głównie dla pierwszej śmiałej kobiety, która pomogła mi w tworzeniu tego bloga. Dajcie jej trochę satysfakcji, doceńcie odwagę i jej piękne ciało! Liczę na was, że mnie nie zawiedziecie! 


A teraz już opowiadanko, które pierwszy raz zacząłem pisać od tytułu: "Tajemnicza paczka".


Uśmiechnięty od ucha do ucha listonosz zapukał do drzwi mieszkania numer 53. W drzwiach pojawiła się piękna blondynka, o mocnych rysach twarzy, gdzieś w okolicach trzydziestki.
-Dzień dobry Pani Moniko, paczka dla Pani – powiedział wręczając jej spore pudełko
-Ale ja nic nie zamawiałam – ze zdziwionym głosem odpowiedziała blondynka – to pewnie jakaś pomyłka
-Żadna pomyłka, numer bloku i mieszkania się zgadza, dane też, to musi być dla Pani, proszę tu pokwitować
-Skoro tak, pan da tą kartkę – zgodziła się na przyjęcie paczki Monika, choć nie mogła sobie skojarzyć skąd pojawiła się ta paczka. Może to jakaś niespodzianka? Od męża? Nie, na pewno nie, jego nie było stać na takie gesty. Od razu odpowiedziała sobie na własne myśli. Pokwitowała i wróciła do mieszkania.
Dopiero teraz zdała sobie sprawę jak śmiesznie musiała wyglądać tak ubrana. Przecież dzwonek zadzwonił gdy akurat się ubierała, a ona bez namysłu otworzyła drzwi, w lekko prześwitującej koszuli nocnej, pod którą nie było stanika i w spódnicy, którą już zdążyła założyć. Pomyślała, że może i wyglądała śmiesznie, ale przy tym bardzo seksownie, z takim subtelnie prześwitującym biustem. Wróciła do pokoju, odłożyła odebrany pakunek na bok i dokończyła ubieranie. Pozbyła się koszuli nocnej, założyła czarny stanik, na to czarną bluzkę z dekoltem. Miała dzisiaj ważne spotkanie i nie chciała wyglądać byle jak. Gdy podziwiała efekt w lustrze, zobaczyła w nim stojącą pod ścianą paczkę. Znów zaczęła snuć pomysły kto mógł ją przysłać. A może to jednak mąż, coś zamówił w tajemnicy dla siebie? Chociaż nie, to głupie, przecież przesyłka jest dla mnie. Dziwne… Trzeba sprawdzić, co jest w środku i wszystko się wyjaśni – zdecydowała.

Miała jeszcze chwilę czasu nim powinna wyjść, więc zabrała się do tego od razu. Przyniosła z kuchni nóż i nacinając delikatnie taśmę na złączeniach otworzyła pakunek. W środku znajdowała się biała kartka z dużym napisem „Mam nadzieję, że dzięki temu seks będzie udany”. Wyjęła ją z pudełka i obejrzała z dwóch stron, czy nie ma jakiegoś podpisu. Kiedy stwierdziła, że nic takiego nie ma wróciła do przeglądania pudełka. W środku znajdowały się trzy mniejsze opakowania. Podniosła pierwsze, średniej wielkości. Otworzyła je i prawie krzyknęła z zaskoczenia. W środku znajdował się nieduży wibrator na baterie. Wyjęła go z kartonu i przyjrzała się mu dokładnie. Był gładki, o metalicznym wyglądzie i czarną, plastikową końcówką na dole, którą regulowało się moc wibrowania, oraz po odkręceniu wkładało się baterie. Monika nie używała nigdy wibratora, ale ten nawet się jej spodobał. No i teraz wiem skąd ta paczka, na pewno ten świntuch Kamil ją przysłał – stwierdziła w myślach. Kamil był mężem Moniki i naturalnym w jej głowie było, że tylko od niego mogła dostać taką paczkę. Wyjęła kolejne małe pudełko ze środka i otworzyła je. Tym razem w środku znalazła się bielizna erotyczna. Jednoczęściowe, czarne body wykonane z elastycznej, eleganckiej tkaniny. Zawiązywane na szyi, z przodu miało głęboki dekolt, natomiast z tyłu ozdobną kokardkę. Wyjęła ostatni tajemniczo zapakowany przedmiot, a w nim znalazła czarne, samonośne pończochy kabaretki. Uśmiechnęła się. Czyli wszystko zaplanował, wraca dzisiaj o 18 z pracy, a ja pewnie mam to wszystko na siebie ubrać. Od kiedy mój mąż jest taki romantyczny? -Dziwiła się, ale musiała przyznać, że bardzo jej się to podoba. Zostawiła wszystkie prezenty na łóżku i wyszła na spotkanie z klientem.

Wróciła po trzech godzinach. Było ledwie po czternastej, więc miała sporo czasu do powrotu męża. Obiad zjadła na mieście z klientem, więc nie była głodna. Kamil też miał stołówkę w zakładzie, nie było więc sensu brać się za gotowanie obiadu. Poszła do pokoju przebrać się z eleganckich ciuszków. Po wejściu przypomniała sobie o dzisiejszym prezencie. Wszystko ciągle leżało na łóżku, tak jak rozpakowała. Sprzątnęła pudełka w jedno i postawiła na korytarzu. Postanowiła wynieść je później, teraz miała ochotę przymierzyć nową bieliznę. Ubrała się w body, założyła kabaretki i stanęła przed lustrem. Ale gust ma świetny, wyglądam w tym bosko. Że pamiętał jaki noszę rozmiar, szok! – zdziwiła się. Popatrzyła na łóżko, gdzie został już tylko wibrator. Wzięła go w rękę i przyjrzała się mu dokładnie. Sporo mniejszy od jego penisa, ale może nie chciał mnie przestraszyć? – zastanowiła się - Muszę przyznać, że jest całkiem fajny, taki gładki, poręczny. Dotykała go rękami, badając każdy element. Kiedy przekręciła zatyczkę wibrator się załączył i zaczął lekko drgać. Mmm to musi być przyjemne, a można mocniej? - jej myśli już pochłonęła nowa zabawka. Spróbowała przekręcić jeszcze trochę, a urządzenie natychmiast zareagowało mocniejszymi drganiami.

Monika stwierdziła, że zaczyna jej się podobać ten mały, elektryczny wariat. Poczuła też, że jej muszelka zrobiła się trochę mokra. Dotknęła się przez materiał bielizny i potarła trochę swój skarb. Od razu poczuła lekką ulgę gdy tylko się tam dotknęła. A może by tak wypróbować ten wibrator i się trochę pobawić? W końcu skoro Kamil mi go kupił, to chyba nie będzie zły gdy go użyję. Zdjęła gorset i odłożyła go na krześle. W samych pończochach położyła się do łóżka i wsunęła się pod kołdrę. Palcami przemknęła po wilgotnej cipce. Była już strasznie podniecona. Wzięła do ręki nową zabawkę i najpierw nie włączając jej pozwiedzała okolice dziurki. Drgnęła gdy tylko chłodny, twardy materiał dotknął jej ciała. Gdy pobawiła się trochę samym dotykiem, przekręciła zatyczkę. Wibracje które w ten sposób włączyła spowodowały szereg dreszczy i ciarek rozchodzących się po całym ciele. Czuła ogromną przyjemność. Ruchami ręki przesuwała wibrującego przyjaciela po całej, pobudzonej i  domagającej się pieszczot muszelce. W końcu dotarła do dziurki i lekko zaczęła wpychać tam wibrator. Ledwie dwa, może trzy centymetry włożenia wystarczyły, by zalała ją fala gorąca. Zrzuciła kołdrę z siebie i uniosła się lekko na łóżku, by mieć lepszy zasięg ręką. Nie powstrzymując jęków wepchnęła wibrator do mokrej norki. Zostawiła go tam na chwilę, bo same wibracje sprawiały jej nie małą rozkosz. Głośno dawała wyraz swojemu zadowoleniu i podnieceniu. Postanowiła działać dalej i ręką zaczęła wyciągać i wkładać z powrotem sztuczną pałkę. Czuła całkiem inne, nowe doznania. Nigdy nie używała wibratora, praktycznie nigdy się sama nie zaspokajała, a teraz jęczała i wiła się dając sama sobie niesamowite fale rozkoszy. Czuła, że niedługo dojdzie. Nie zwalniała, a wręcz przyśpieszyła swoje ruchy. To co nieuchronnie się zbliżało, w końcu ją dopadło. Krzyczała głośno wijąc się po całym łóżku w spazmach orgazmu. Odpłynęła, tracąc na chwilę świadomość z podniecenia. Do świata żywych przywrócił ją bzyczący dźwięk wibrującej ciągle nowej zabaweczki, z którą polubiła się od pierwszego użycia…

 Gdy fizycznie i psychicznie odzyskała siły stwierdziła, że pójdzie pod prysznic. Po takich przeżyciach marzyła by spłukać wszystko z siebie. Weszła do kabiny i celowo ustawiła niezbyt ciepłą wodę. Jęknęła gdy chłodny strumień polał się po jej ciele. Kurwa, nigdy nie lubiłam masturbacji, a tu takie coś? Orgazm jakiego nigdy nie miałam, zrobiłam sama sobie? Przecież nie powinnam tak robić bez wiedzy Kamila… Ale z drugiej strony to on mi to wszystko przesłał i sam jest sobie winien. Muszę przyznać, że niespodziewanie trafił w dziesiątkę. Na samo wspomnienie niedawnych uniesień z wibratorem, Monika poczuła, że znów robi się mokra. Wzięła w rękę słuchawkę od prysznica i strumień wody nakierowała prosto na swoją gorącą muszelkę. Akurat taki zabieg uwielbiała i zawsze sprawiał jej dużo rozkoszy. Często więc brała dłuższe prysznice i chwilę przeznaczała na dawanie sobie takiej przyjemności. Tym razem po tak wspaniałym orgazmie chłodny strumień wody nie tylko działał w podniecający sposób, ale również przyjemnie ją ochładzał. Tak blisko trzymała słuchawkę, że dotknęła nią przypadkowo swojego skarbu. Wyrwało ją to z transu i dokończyła prysznic. Wytarła się i zarzuciła szlafrok na nagie ciało. Spojrzała na zegarek, sprawdzając ile ma czasu do powrotu męża i ze zdumieniem stwierdziła, że minęło już dwie godziny odkąd wróciła. Do powrotu Kamila miała kolejne dwie i chciała je dobrze wykorzystać. Musiała koniecznie pomalować paznokcie u stóp na czerwony kolor, gdyż Kamil takie uwielbiał, a chciała mu się odpłacić za prezent. Potrzebowała też ponownie zrobić makijaż i wybalsamować ciało by było przyjemniejsze w dotyku. Cóż, niewiele czasu, muszę brać się do roboty – stwierdziła w myślach i zabrała się do pracy.

Gdy Kamil pojawił się w mieszkaniu, Monika już na niego czekała. W nowym stroju leżała na łóżku, wypatrując go w drzwiach. Kiedy w końcu nadszedł i stanął w drzwiach do sypialni, zaniemówił. Jego wzrok wędrował od góry do dołu, nie wiedząc na czym zatrzymać się na dłużej. Wyglądał bardzo słodko, taki wysoki, dobrze zbudowany facet, który stał jakby zgubił się we własnym mieszkaniu.
-Hej kochanie, czekałam na ciebie – przywitała go Monika gdy stał tak osłupiały
-Hej.. super wyglądasz, to dla mnie się tak ubrałaś? – zapytał zdziwiony Kamil
-No, a dla kogo? Już nie rób z siebie głupka tylko wskakuj i bierz się za mnie!
Monika nie rozumiała zaskoczenia męża, ale może nie spodziewał się paczki tak szybko. Spodobał jej się jednak pożądliwy wzrok Kamila. Wiedziała, że w tym stroju jest seksi, ale mimo wszystko stresowała się, czy przypadnie do gustu mężowi. Sądząc jednak po jego minie, wyszło lepiej niż się spodziewała. Podchodząc do łóżka Kamil zrzucił już z siebie marynarkę i krawat. Szybko pozbył się też spodni i w samej koszuli rzucił się z namiętnymi pocałunkami na żonę. Ona tylko na to czekała, od razu mruknęła namiętnie i rękami powędrowała już do guzików jego koszuli. W ciągu jednego (no bardzo długiego, ale jednego) pocałunku, pozbyła się już jego górnej części garderoby, zostawiając go w samych bokserkach. Pchnęła go na plecy i powędrowała ustami do znacznego już namiotu w okolicach krocza. Uwolniła ściśniętego przez materiał penisa, który radośnie wyskoczył i dumnie prężył swoje rozmiary. Może nie był gigantem, ale swoje szesnaście centymetrów miał, a tyle w zupełności Monice wystarczało.  Będąc już mocno pobudzona dorwała się do niego ustami i mocno wkładała go sobie w gardło, aż zmieścił się praktycznie cały. Kamil leżał zachwycony takim obrotem spraw. Przyglądał się jak żona zachłannie wkłada sobie jego pałę do buzi po czym bardzo szybko i starannie robi mu loda. Była bardzo seksowna w takim stroju i w tej pozycji. Mógł podziwiać jej dekolt, który pięknie się odchylał i seksownie bujał się w rytm ruchów Moniki. Do tego wypięty tyłeczek w seksownym, czarnym, śliskim stroju… Kamil czuł się jak w niebie.

Po chwili spędzonej w takiej pozycji, blondynka wyjęła z ust mokrego już penisa, zrzuciła z siebie gorset i w samych pończochach weszła na męża. Nabiła się mocno na jego twardą pałę i zaczęła go ujeżdżać szybkim tempem, jęcząc przy tym bardzo głośno. Pragnęła mieć w sobie tak dobrze znanego kutasa już od kilku godzin, więc z radością przyjęła go do swojej dziurki. Rozpalona wcześniejszymi zabiegami, z łatwością mieściła go w sobie już od pierwszego nabicia. Kamil rękami pieścił jej biust, dając tym samym radość i sobie i jej. Po chwili wyczuł, że Monika opada z sił. Dał więc jej sygnał, by zeszła z niego, po czym pchnął ją delikatnie na czworaka i ustawił się za nią. Mocno wszedł do środka od tyłu i szybkimi ruchami wbijał się w jej cipkę. Uwielbiał tą pozycję, mógł z niej podziwiać te piękne pośladki żony, które mimo kilku już lat po ślubie, nic a nic się nie zmieniły. Zapatrzony w jej tyłeczek poczuł, że niedługo wystrzeli. Siłą woli przedłużył stosunek o dosłownie kilka sekund, po czym wbił się w jej dziurkę z całym impetem i wpompował w nią spore ilości spermy. Monika czując kończące, mocne wbicie penisa w cipce również doszła. Opadli na bok, nie wyciągając penisa z ciepłej i zaspokojonej muszelki.
-Udała ci się niespodzianka – wysapał Kamil
-Mi? Przecież to dzięki paczce od ciebie!, a swoją drogą cóż to była za okazja, by sprawić mi taki prezent?
-Jaki prezent? I jaka paczka, ja nic nie wiem
-No nie udawaj, kochanie – ciężko oddychając powiedziała Monika – przyszła dzisiaj paczka na moje nazwisko, z tą bielizną, przecież wiem, że to od ciebie
-Ale to naprawdę nie ja kochanie
-To w takim razie kto? – wystraszona podniosła się Monika – kto wysłał paczkę z idealnie pasującą dla mnie bielizną i wibratorem w środku? I jeszcze podpisał „mam nadzieję, że dzięki temu seks będzie udany”.

-Kto by to nie był, seks faktycznie był udany – podsumował Kamil czym uspokoił trochę Monikę i ponownie ułożyli się w swoich ramionach. Zapowiadała się długa i namiętna noc, dzięki niespodziewanej dla nich obojga przesyłce...


*Oświadczam, iż do przedstawionych zdjęć posiadam pełne prawa autorskie, zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim. Używanie tych fotografii bez mojej wiedzy jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne, opisane w art. 83 ustawy o prawie autorskim.

2 komentarze:

  1. Opowiadanie fajne, jak praktycznie wszystkie tutaj. A po tych zdjęciach mogę powiedzieć jedno... pupa jak marzenie! Śliczne ciało, choć zdjęcia lekko je zamazują to mimo wszystko wygląda zjawiskowo. Rielle gratuluję odwagi i myślę, że będzie więcej takich ładnych zdjęć. Może coś w sexi bieliźnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się ciekawe opowiadanie :) No i MEGA zdjęcia, brawo Rielle ;) Najbardziej zmysłowa jest fotka z nóżkami, wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.