sobota, 14 lutego 2015

Noc poślubna cz. 3 - ostatnia.

Miesiąc później…

-Cześć kochanie – krzyknęłam wchodząc do mieszkania – Jesteś głodny? Wracając z pracy zrobiłam zakupy i już biorę się za obiad!
-Hej – odpowiedział mi Paweł – obiad może zaczekać, mamy gościa
-Kto przyszedł? – zapytałam zaskoczona bo nie spodziewałam się żadnych odwiedzin
-Artur, fotograf, ma do nas sprawę
-A jaką? – zapytałam zaskoczona
-Nie wiem, nie chciał mi powiedzieć, mówi, że powie jak będziemy razem
-Ahh to chodźmy – powiedziałam i ruszyłam w stronę salonu – Dzień dobry, cóż to za zaszczyt znów cię widzieć – przywitałam się wchodząc
-Witaj Gosiu – odpowiedział Artur – no już jesteśmy w komplecie, to siadajcie i powiem o co chodzi. Jest dla was propozycja na udział w sesji, a dokładniej ta propozycja dotyczy Gosi. Zgłosiła się do mnie firma z Niemiec i zaproponowała współpracę. Polegać by to miało w skrócie na tym, że chcą sfinansować odważną sesję, którą ja miałbym zrobić. Wasze zdjęcia które mam na swojej stronie strasznie im się spodobały. Chcieliby, by koniecznie Gosia wystąpiła w tej sesji. Tematem ma być seks w trójkącie, resztę mam ustalić sam, byleby zdjęcia były bardzo odważne, czyli coś takiego jak wam robiłem. I istotny szczegół, do udostępnienia  z twarzą. Co do udziału Pawła nic nie wspominali, ale ja chciałbym robić zdjęcia wam obojgu, więc jeśli nie będą mieli nic przeciwko to oferta jest dla was dwojga. Płacą 10 tysięcy euro dla samej Gosi aby tylko się zgodziła, więc myślę, że sporo można wynegocjować za wasz udział w tym projekcie. Oczywiście musiałby być też drugi mężczyzna, model, ale takimi sprawami zajęlibyśmy się wspólnie, żebyście mogli wybrać. Wiem, że to nie łatwa decyzja więc nie oczekuję odpowiedzi od razu, pomyślcie i dajcie znać ok?

-Nad czym tu myśleć? Nie ma szans – ostro zareagowałam – pal licho drugiego faceta, nie mam zamiaru publicznie pokazywać twarzy w takiej sesji
-Zastanów się, to pismo jest wydawane w Niemczech, na pewno ktoś w Polsce je znajdzie, wiadomo, ale szansa na to, że będą to wasi znajomi jest bardzo mała, sama przyznasz? – tłumaczył Artur próbując opanować moje oburzenie – Poza tym Niemcy dobrze pilnują praw autorskich i uwierz po internecie ta sesja latać nie będzie, to mogę zagwarantować
-Przestań, nie ma szans – odpowiedziałam i wyszłam z pokoju
Zamknęłam się w łazience i zimną wodą obmyłam twarz. Co on sobie myśli? Mam być jak jakaś dziwka? Pokazywać się nago? Z drugiej strony już i tak dużo pokazałam… I z nim zachowałam się jak dziwka. Może dlatego tak pewnie mnie namawiał, bo wiedział jaka czasem jestem. Ale nie tym razem, nie będę pozować dla takich pisemek. Bo co niby potem? Granie w pornosach? Nabuzowana takimi myślami wyszłam z łazienki. Zdziwiłam się, gdy nie zauważyłam już Artura w pokoju.
-Co tak patrzysz? Wyszedł już – powiedział spokojnie mój mąż – powiedział przecież, że mamy się spokojnie zastanowić i dać odpowiedź
-Już możesz dzwonić, nie zgadzam się – odpowiedziałam mężowi
-Spokojnie skarbie, przemyślmy to razem
-Co? Chcesz mnie do tego namawiać? Gorzej ci? – byłam strasznie oburzona
-Chcę to tylko przemyśleć. Taki zastrzyk gotówki bardzo by nam się przydał. Moglibyśmy znacznie wspomóc nasz fundusz na przyszły dom. A Artur rozsądnie tłumaczył, że przecież tamtego pisemka i tak nikt nie czyta w Polsce, że zostaniemy praktycznie anonimowi, może warto to przemyśleć?
-Dobra, pomyśle, ale uprzedzam, że jestem na nie – odpowiedziałam oburzona zachowaniem męża

Całą noc biłam się z myślami, chcąc dokładnie wszystko przemyśleć. Rano, po rozmowie z mężem postanowiliśmy pojechać wieczorem do Artura i dopytać się o wszystko. Dopiero później mieliśmy podjąć decyzję. Moje początkowe oburzenie trochę opadło. Zaczęłam widzieć pozytywne aspekty takiej sesji. Pierwszy i niepodważalnie największy był finansowy rzecz jasna, ale kolejne pozowanie przed Arturem czy seks z mężem i kimś jeszcze, nawet w samych pozach, wydawał mi się bardzo podniecającą myślą. Gdyby zgodzili się nie pokazywać twarzy od razu bym zaakceptowała ofertę. Jednak na to liczyć nie mogłam, bo jakby to wyglądało w takim poważnym piśmie zdjęcia bez głów. Dzień minął mi szybko i wieczorem znaleźliśmy się u Artura w domu.
-Opowiadaj ze szczegółami jak ma to wyglądać – powiedział bez ogródek Paweł
-Dobra po pierwsze mała zmiana, Gosia ma być z modelami, bez Pawła. Zanim jednak zaczniecie mówić, że nie ma mowy od razu mówię, zwiększyła się stawka. Do tego oczywiście nikt ci Pawle nie zabroni tutaj być podczas sesji. Co do samego fotografowania, to nie będzie już takie zwykłe robienie zdjęć podczas seksu, tu w grę wchodzi już pozowanie. Model nie będzie się z tobą Gosiu kochał tak jak mąż. On ma się tylko ustawić, ja mam zrobić zdjęcia i zmiana pozycji. Zamówię też wizażystkę, żeby ładnie cię umalować i uczesać. Modeli dobierzemy wspólnie, mam tu już wstępna listę ze zdjęciami, żebyś mogła przejrzeć i zdecydować. Zdjęcia będą własnością gazety, nikt nie ma prawa ich rozprzestrzeniać. Jeśli was to pocieszy, nawet jeśli jakimś cudem będą w sieci i je znajdziecie, piszecie do nich maila i już ich w tym głowa, by to zniknęło. Każdy, kto będzie chciał cię zobaczyć musi za to zapłacić. Nie będę ukrywam, że też miałbym z tego spory profit, wiec strasznie mi zależy byście się zgodzili. Zrobiłem wam sporo fajnych zdjęć, byliście zadowoleni to zgódźcie się i tym razem…

-Dlaczego nie mogę być z Pawłem na zdjęciach? – zapytałam, bo nie miałam ochoty pozować z dwoma obcymi facetami bez męża obok… Z Pawłem czułabym się bezpieczniej.
-Taki postawili wymóg, gdy powiedziałem, że chciałbym robić sesję z wami i jednym modelem – odpowiedział Artur – nie wiem dokładnie o co chodzi, ale w zamian za to podnieśli stawkę
-No nie wiem.. Paweł co ty na to? W końcu to mnie będą tu posuwać na twoich oczach – zapytałam męża
-Jak dla mnie to się zgódź. Słyszałaś, że z modelem to już nie jest takie kochanie zwykłe, tylko ustawiacie się, fotka, zmiana pozycji, fotka i tak dalej – odpowiedział Paweł – także zazdrosny nie będę kochanie. Wręcz dumny, że mam tak seksowną żonę.
-Dobra, to powiedzmy, że się zgadzamy – zadecydowałam – pokażesz tych facetów co miałabym z nimi pozować?
-Już się robi – odpowiedział Artur i po chwili położył mi przed nos spory segregator wypełniony zdjęciami

Otworzyłam i spojrzałam ze zdziwieniem już na pierwsze zdjęcie. Podpisane było Kuba i pokazywało rosłego faceta, takiego blisko dwumetrowego, nago, z całkiem dużym, stojącym penisem i fajną, seksownie umięśnioną sylwetką. Już mi się zaczęło to podobać, jeśli w grę wchodziły takie ciacha. Co stronę odkrywałam coraz to przystojniejszych i seksownych facetów. Pojawił się nawet murzyn, ale z jakoś wyjątkowo małym sprzętem. Poza tym murzyni są dla mnie mało przystojni, więc od razu go odrzuciłam. Po długim oglądaniu wybrałam w końcu dwóch kandydatów. Daniela, wysokiego bruneta, z zarostem, oczywiście pięknie umięśnionego jak wszyscy w albumie, z pięknymi nogami na których zarysowywały się wspaniałe mięśnie i penisem na oko jak mojego męża. Drugi model którego wybrałam nazywał się Igor, był wysokim blondynem, trochę mniej umięśniony od Daniela, za to z niesamowitym sprzętem. Poczułam, że robię się mokra na samą myśl, że będę dotykać takiego potwora. Na oko miał z 22-24 cm i spory obwód. Już sobie wyobrażałam, jak będą pozy z nim w środku. Artur zaakceptował moje kandydatury i umówiliśmy się, że za 4 dni on wszystko ogarnie i spotykamy się u niego w zielonym pokoju, tak by w pisemku mogli wstawić do zdjęć z łatwością każde tło.

Dni bardzo szybko zleciały. Z podnieceniem wyczekiwałam tej sesji, wiedząc już kto będzie na mnie tam czekał. Artur miał dostać wytyczne jak ma to wszystko przebiegać i jakich zdjęć się spodziewają, ale nie chciał tego zdradzić. Kiedy dotarliśmy z mężem na miejsce, popatrzyłam mu prosto w oczy siedząc jeszcze w samochodzie.
-Na pewno się zgadzasz i nie będziesz potem o to na mnie zły? – zapytałam go – to ostatni moment by się wycofać
-Daj spokój, mówiłem ci, że nie będę zły tylko dumny – odpowiedział z uśmiechem – chodźmy już bo nie mogę się doczekać
Weszliśmy do mieszkania, gdzie wszyscy już czekali. Zapoznałam się z chłopakami. Na żywo byli jeszcze bardziej przystojni niż na zdjęciach. Obaj byli trochę starsi ode mnie, ale podchodzili do wszystkiego na luzie co trochę mi pomogło. Zaraz po przywitaniu porwała mnie wizażystka. Kazała rozebrać się do naga i poprawiła jakieś niedoskonałości na moim ciele. Następnie dała mi strój w którym miała pozować, czyli czarne, seksowne pończochy z pasem, czarne stringi zasłaniające mniej więcej tyle co nic i czarny, bardzo seksowny biustonosz do kompletu. Do tego czarne szpilki z tradycyjnie w takich sesjach czerwoną podeszwą. Gdy ubrałam to wszystko przyjrzałam się w lustrze i stwierdziłam, że jestem naprawdę seksowna. Kasia (bo tak miała na imię moja wizażystka) pochwaliła mój wygląd i usadziła mnie na krześle biorąc się za makijaż i fryzurę. Ułożyła mi włosy, robiąc delikatne loki i przeszła do twarzy. Nie robiła jakiegoś bardzo mocnego makijażu, mówiąc, że mam ładną cerę i szkoda to psuć. Musiała jednak przypudrować mnie trochę bym się mocno nie świeciła na zdjęciach. Do tego mocna, czerwona szminka i byłam gotowa.

Kiedy weszłyśmy do zielonego pokoju poczułam na sobie pożądliwy wzrok całej czwórki znajdujących się tam facetów. Na potrzeby sesji kanapa została wyniesiona, w jej miejscu znalazło się szerokie łoże, przykryte czerwoną, satynową pościelą. Artur dostrajał już aparat robiąc próbne fotki, Paweł siedział na krześle przy ścianie by nikomu nie przeszkadzać, a Daniel i Igor już czekali na łóżku w samych bokserkach. Dopiero teraz poczułam stres i bałam się zrobić choć krok w przód.
-No kochanie, ślicznie wyglądasz, nie bój się i idź do chłopaków – powiedział Paweł jakby czytając w moich myślach wiedział, że potrzebuję otuchy
-Dobra kochani, zaczynamy – zakomunikował Artur – to musi być najlepsza sesja na świecie, więc proszę o skupienie i pełen profesjonalizm. Najpierw zaczniemy od spokojnych zdjęć, a z czasem będziemy się rozkręcać. Gosiu wejdź na łóżko pomiędzy chłopaków i uklęknij między niby. Panowie – zwrócił się do modeli i podał im po krawacie – zakładacie to na szyję w miarę luźno. Gosiu łap za te krawaty i udawaj, że ciągniesz ich do siebie. O właśnie tak, super.
Pochwalił nas gdy spełniliśmy jego prośby. Pierwsze zdjęcia były bardzo spokojne, przybieraliśmy różne pozycje, ja łapałam chłopaków za krawaty, siadałam na nich itd. Generalnie krawat pojawiał się w roli głównej.
-Ok, wstęp mamy za sobą – powiedział Artur po 20 minutach pozowania z krawatami – teraz będzie trudniej. Wytłumaczę od razu o co chodzi. Gosiu łap za bokserki obu panów i pociągaj delikatnie w dół. Nie za szybko, muszę zrobić dużo ujęć. Potem gdy znajdą się na wysokości kolan puść i oni sami sobie zdejmą. Nie zdejmujecie krawatów, pamiętajcie. Później Gosiu weź oba penisy w ręce i zrób kilka ruchów. Potem Daniel dobierasz się do stanika, pomału go rozpinasz i ściągasz. Igor ty w tym czasie klękasz obok Gosi i pozujecie pocałunek. Macie się namiętnie patrzeć na siebie, zrozumiano?
-Pewnie – odparł Daniel i Igor jednocześnie, a ja tylko kiwnęłam głową
No to teraz miało się już zacząć. Złapałam chłopaków za bokserki w których pojawiły się już delikatne namioty i przesuwałam je subtelnie w dół. Gdy wyskoczyły dwa spore okazy mimowolnie uśmiechnęłam się i spojrzałam najpierw na jednego, potem na drugiego. Pociągnęłam ich bokserki jeszcze trochę w dół i zgodnie z sugestią Artura puściłam. Chłopaki sami dokończyli rozbieranie po czym stanęli mężnie nago obok mnie. Położyłam ręce na obu penisach i zrobiłam kilka ruchów dłońmi. Były naprawdę przyjemne. Igora był tak wielki, mimo, że jeszcze w pełni nie stał, że zaczęłam się obawiać co będzie gdy Artur każe mu go włożyć we mnie. Daniela był podobny do penisa męża, może ciut, ciut większy, ale nie przedstawiał się aż tak strasznie jak Igora. Po chwili pozowania z ich sprzętami w moich dłoniach Artur dał znać by działać dalej. Daniel klęknął za mną i razem z fotografem starali się jak najlepiej pokazać rozpinanie stanika. Później zapięli go z powrotem, Artur odszedł w inne miejsce i kazał mi i Igorowi przygotować pozę z całowaniem. Obróciłam się w jego stronę i nie kryjąc podniecenia popatrzyłam namiętnie w jego oczy. Wybrałam takich panów, by naprawdę mnie pociągali, przez co nie musiałam nic udawać. Zbliżyłam usta do jego i oczekiwałam na pocałunek. Igor jednak jako zawodowy model tylko delikatnie dotknął moje usta i zastygł, kompletnie nie wykonując dalszych ruchów. W tym czasie Daniel rozpinał ponownie mój stanik i zsuwał go po moich ramionach. Zdałam sobie sprawę, że niewiele dzisiaj będzie tu namiętności. Paweł miał racje, że nie będzie o co być zazdrosnym.

Kolejne sceny przebiegały podobnie. Zakrywali mi oczy, dobierali się do moich majtek, „całowali” a w zasadzie dotykali moich ust na zmianę, czy nawet (o dziwo!) całowali moje sutki. W końcu nadszedł czas na zdjęcia z Danielem pomiędzy moimi nogami, co miało ukazywać minetę i Igorem wkładającym penisa w moje usta. Od kiedy byłam już rozebrana i pozowałam w samych pończochach i szpilkach, penis Igora stał cały czas na baczność prezentując swoje wielkie oblicze. Daniel położył się z głową pomiędzy moimi udami i tylko dotknął ustami mojej mokrej muszelki. Nie wiem ile oni mieli samozaparcia żeby tylko tak pozować. Dla mnie było to dużo bardziej męczące niż gdybym miała się normalnie z nimi kochać. Igor ułożył się obok mnie, z penisem na wysokości mojej twarzy. Nie chcąc wyjść na nieprofesjonalną wykonywałam tylko polecenia, choć miałam już ochotę na dużo, dużo więcej. Kiedy na zdjęciu miało być lizanie jąder, tylko dotknęłam językiem jego woreczka i zastygłam. Kiedy miałam lizać jego czubek zrobiłam tak samo jak z jądrami, a kiedy miałam robić loda, wsadziłam tylko kilka centymetrów do buzi i nie poruszałam się choćby na centymetr. Później nastąpiła zmiana i Igor znalazł się pomiędzy moimi nogami, a Daniel obok mnie. Na swoim skarbie poczułam niemal identyczne dotykanie ustami, więc nawet się nad tym nie skupiałam. Gorzej było z pozowaniem moim i Daniela, gdyż jego sprzęcik odmówił posłuszeństwa.
-Weź go postaw, bo nic z tego nie wyjdzie – powiedział mu Artur po kolejnej próbie robienia zdjęć z takim sflaczałym sprzętem
-Kiedy widzisz, że nie mogę – odpowiedział Daniel – zablokowałem się
-Dobra przerwa, bo nic z tego nie będzie – zakomunikował fotograf
-Chwila, może ja mu pomogę? – zaproponowałam
Chciałam mieć choć trochę przyjemności z tej sesji i to była dobra okazja, by ten plan wprowadzić w życie. Daniel strasznie mi się podobał, nawet karciłam się w głowie za myśli by się z nim przespać. Gdy wszyscy zwrócili na mnie zdziwiony wzrok i nikt nic nie powiedział, zbliżyłam się do penisa Daniela ustami i polizałam namiętnie jego czubek. Był taki słodki i podniecający, nawet taki oklapły. Do tego na tle tak wspaniałego, umięśnionego ciała prezentował się cudownie. Włożyłam go do buzi i zaczęłam mocno ssać. Już po kilku ruchach poczułam jak twardnieje w moich ustach, a po dosłownie minucie stał już na baczność. Nie chciałam jednak tak szybko przerywać tej zabawy, więc obciągałam mu jeszcze chwilę, aż do momentu w którym Artur powiedział, że chyba już będzie ok i możemy wracać do zdjęć. Spojrzałam jeszcze w zadowolone oczy Daniela i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do pozowania.

Tym razem starałam się bardziej. Miałam plan by chociaż z Danielem bawić się dobrze podczas sesji, więc zmieniłam swoje podejście. Gdy miałam w buzi jego sprzęt, zamiast pozować bez ruchu to niezauważalnie dla reszty muskałam go języczkiem po czubeczku. Później starałam się go włożyć bardzo głęboko, a do tego potrzebowałam kilku prób, co wykorzystałam skrzętnie i przeciągnęłam na kilkanaście ruchów. Bawiłam się z nim, na oczach męża i to mnie strasznie podniecało. Ale skoro on tak łatwo pozwolił mi pozować, to niech ma za swoje. Następne w planach sesji było posuwanie mnie przez Igora na pieska, a Daniel leżąc przede mną, ciągle miał pozostać swoim sprzętem w zasięgu moich ust. Bałam się trochę tego, jak wejdzie we mnie ta wielka pała, ale nie było aż tak strasznie. Artur dał mi sporo żelu nawilżającego, by było łatwiej się wcisnąć, po czym model wsunął się tylko do połowy. Był naprawdę szeroki, ale po wbiciu się w moją muszelkę zastygł. Ja znów przyjęłam do ust penisa Daniela i w takiej pozycji Artur zrobił nam kilka fotek. Nie mogłam się powstrzymać, by poczuć jak wypełnia mnie cały ten wielki kutas, więc pod pretekstem poprawiania się, poruszałam trochę dupcią i wbiłam go sobie mocniej. Igor nie reagował, a mnie to wszystko nakręcało coraz bardziej. Spojrzałam na Pawła. Zdawał się zupełnie nie przejmować, że klęczałam teraz z obcym penisem w cipce i drugim w ustach. Wyglądał raczej na znudzonego niż zaciekawionego. Chciałam dać mu nauczkę i szybko wpadłam na to jak to zrobić.
-O znów opada ci penis – stwierdziłam puszczając oczko do Daniela i zaczęłam mu ssać pałę
-No może trochę – odpowiedział zdezorientowany i pochylił się oddając się moim pieszczotom
Miałam straszną ochotę zaszaleć z nimi na tym łóżku, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Obciągałam ustami najlepiej jak umiałam Danielowi. Artur dalej był pochłonięty robieniem zdjęć, a męża w tej pozycji nie widziałam, więc nie czułam skrępowania. Igor zupełnie nie zmieniał podejścia, ale ja gdy tak mocno poruszałam tułowiem robiąc dobrze Danielowi, miałam łatwiej by ruszać też tyłkiem i nabijać się pomału, stopniowo na olbrzyma. Kiedy już prawie całego zmieściłam do swojej dziurki, Artur kazał zmienić pozycję. Tym razem to Daniel miał być w mojej cipce w pozycji misjonarskiej, a Igor w ustach. Gdy ustawiliśmy się odpowiednio nabiłam się mocno na modela, wkładając sobie jego pałę do samego końca. Jęknęłam zadowolona i uciszyłam się drugim penisem, którego włożyłam w usta. Oczywiście musieliśmy tak pozować chwilę, więc wykorzystałam okazję i musnęłam kilka razy językiem główkę penisa Igora. Ten zdawał się być jednak zupełnie obojętny.

Odpuściłam więc i skupiłam się na pozowaniu. Od czasu do czasu tylko ruszałam pupą na Danielu, by mu nie opadł. Na koniec pozowania miały być zdjęcia z wytrysku panów na moją twarz i cycki. Daniel po moich zabiegach szybko wystrzelił oblewając gorącą mazią moją twarz i włosy. Igor miał z tym jednak problem i musiałam pomóc mu trochę ustami by doszedł. Oblał mnie po biuście, jednak jego wytrysk był bardzo mały. Zdziwiło mnie to, że z takiego penisa wystrzeliło tak mało spermy. Artur zrobił trochę zdjęć z zalanym ciałem i skrzywiony stwierdził, że słabo widać tą spermę.
-Jest jej za mało – tłumaczył – ale chyba już nic z tym nie poradzimy
-Czemu nie? – spojrzałam na niego i złapałam go za krocze – ja tu widzę jeszcze dwóch kandydatów do oblania mnie – dodałam i spojrzałam na męża
-No ja się zgadzam – wypalił Paweł i podszedł szybko do mnie, rozpinając już spodnie
Wzięłam jego mokrego penisa do ust. Ahh więc jednak nie był mu tak całkiem obojętny ten widok. Mimo wszystko dalej chciałam dać mu nauczkę, więc robiąc mu dobrze już rękami dobierałam się do rozporka Artura. Ten pomógł mi go rozpiąć i zsunął spodnie. Wzięłam jego nabrzmiałego członka w rękę i mocnymi ruchami mu obciągałam dłonią. Jednocześnie penisa męża połykałam jak najgłębiej potrafiłam. Dopiero teraz poczułam prawdziwe podniecenie, przy takich dwóch prawdziwych samcach. Poczułam, że Paweł jest bliski dojścia więc wyjęłam go z ust i oblałam się jego tryskającym płynem. Gdy skończył strzelać szybko ustami zajęłam się drugim panem. Artur również był już bardzo twardy, ale chciałam go zasmakować. Ssałam mocno jego wspaniałego kutasa czekając aż wystrzeli. Pierwszą falę przyjęłam w usta nie zdążając na czas go wyjąć. Reszta poleciała na moją twarz i spłynęła na piersi.
-Teraz już chyba wystarczy do zdjęć prawda? – zapytałam
-Tak zdecydowanie – odpowiedział Artur poprawiając spodnie
Zrobił mi jeszcze kilka brakujących ujęć i pozwolił iść pod prysznic.

Tak skończyła się moja sesja, która zrobiła furorę w niemieckim pisemku. Dla mnie jednak skończyła się fiaskiem, bo liczyłam na coś więcej niż tylko kilka szybkich lodzików z mojej inicjatywy.  Niemniej jednak zarobiłam sporo, a wspomnienia będę miała do końca życia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.