wtorek, 10 lutego 2015

Wizyta ponętnej kuzynki cz.2

 Długo nie mogłem zasnąć, obwiniając się o moje fantazję. Niby nie zdradziłem mojej dziewczyny, a czułem się jakbym to zrobił. Jak mogłem podczas seksu z nią, wyobrażać sobie inną kobietę? W dodatku jej siostrę cioteczną! To dość chora sytuacja... Stwierdziłem jednak po długich przemyśleniach, że nic strasznego się nie stało. Czasami nie mamy wpływu na to, o czym fantazjujemy, a jako zdrowy facet, nie mogło być dziwne, że fantazjowałem o pięknej kobiecie, gdy ją wcześniej zobaczyłem prawie nago. Uspokoiłem się tym trochę i w końcu udało mi się zasnąć.
Kolejny dzień zaczął się od nerwowego poranka. Zapomniałem nastawić budzik, a że była środa i tym razem to ja miałem wcześniej na uczelnię i wstawałem jako pierwszy, to zaspałem o dobre pół godziny i musiałem wszystko robić w biegu. Oczywiście na zajęcia się spóźniłem tak czy tak, ale na szczęście nie więcej niż studencki kwadrans. Sandra miała iść dopiero na 12, a ja już o 13 kończyłem, także Lena nie na długo zostawała dziś sama. Gdy wracałem do mieszkania Sandra napisała mi, żebym nie tłukł się za mocno, bo kuzynka śpi. Podobno strasznie niewygodnie jej się spało i wstała z  niewiarygodnym bólem pleców, więc korzystając z okazji, że miała zostać sama, poszła się położyć w naszym łóżku i trochę wypocząć. Dlatego też, wchodząc do mieszkania starałem się być jak najciszej. Po cichutku zdjąłem buty i kurtkę, zamknąłem się w kuchni i czytałem książkę, a jedynym hałasem był szmer przewracanych kartek.

Gdzieś po godzinie siedzenia w ciszy i samotności, Lena obudziła się i przyszła do kuchni. Taka zaspana, z rozczochraną fryzurą i w pogniecionej bluzce wyglądała bardzo słodko.
-Hej maleńka, jak tam? Wypoczęłaś trochę? –zapytałem gdy weszła
-Tak sobie… dalej mnie bolą te plecy – odpowiedziała z grymasem
-Jej, to słabo. Może cię wymasować? Uczyłem się kiedyś trochę dla Sandry, bo uwielbia masaże, więc może ci trochę ulży gdy ci rozmasuję te obolałe plecy
-Ooo mógłbyś? To może być to, co mi potrzeba! – niemal krzyknęła, uradowana moją propozycją Lena
-To idź się przygotuj, a ja ogarnę u nas łóżko i przygotuje olejki.
Ruszyłem w kierunku naszej sypialni, zabrałem z łózka pościel i przerzuciłem ją narzutą, której używaliśmy z Sandrą, gdy ją masowałem. Wyjąłem z szafki olejek rozgrzewający i zapaliłem kilka świeczek dla nastroju. Już w głowie miałem widok tego pięknego ciała Leny, które za chwilę będę mógł dotykać. Ten jej ból pleców spadł mi jak z nieba. Już nie karciłem się w myślach, że tak o niej myślę, po nocnych rozważaniach stwierdziłem, że to normalna reakcja, jak podoba mi się taka piękna kobieta. Jeszcze tylko zostało przysłonić rolety i prowizoryczny „salon masażu” był gotowy. Kiedy kończyłem zasłaniać ostatnie okno, do sypialni weszła Lena i drugi już raz odkąd przyjechała udało się jej mnie onieśmielić i niemal zwalić z nóg. Weszła owinięta w ręcznik (znów ten cholerny ręcznik! Kto go wymyślił?), tym razem owinęła się nim wyżej, więc zupełnie przesłoniła swój dekolt. Miałem jednak wspaniały widok na całe jej nogi i nieco wyżej, bo spod wysoko upiętego ręcznika, widać było koronkowe, czerwone majteczki, odsłonięte gdzieś do połowy. Nie mogłem oderwać od niej oczu. Lena jednak sprowadziła mnie na ziemię.
-No zaczynamy, czy będziesz się tak gapił? – zapytała
-Oj przepraszam, wyglądasz zjawiskowo więc się zagapiłem, już zaczynamy. Połóż się na brzuchu na tej narzucie – powiedziałem, starając się opanować swoją fascynację i zachować choć trochę profesjonalizmu – a i odłóż ten ręcznik – dodałem
-Okej, panie masażysto – Lena puściła mi oczko i odwinęła ręcznik.
Ugięły się pode mną nogi, gdy zobaczyłem jej nagie piersi. W co ona pogrywała, że nie założyła stanika? Chciała mnie sprawdzić, czy aż tak mi ufała i się nie wstydziła niczego? Nie ważne, podobało mi się to!
-Nie brałam stanika, bo uznałam, że tak będzie ci wygodniej, nieprawdaż? – powiedziała kładąc się już na brzuchu.
 Ajj jaka szkoda, że nie bolał ją brzuch albo coś innego, co pozwoliłoby mi ją położyć na plecach i podziwiać w niemal całej okazałości.
-T..ttak, oczywiście. Sandrę zawsze masuję nago – wypaliłem i podszedłem do łóżka.

Mój mały chciał już rozerwać moje bokserki od środka, na szczęście miałem dość szerokie spodnie, więc nie było tak tego widać. Starałem się nie dać po sobie poznać mojego podniecenia, skoro Lenie przychodziło to tak łatwo, to widać miała do mnie śmiałość. Nie mogłem jej pokazać, że aż mnie telepie na jej widok. Nabrałem olejku na dłonie i zacząłem rozsmarowywać go po jej plecach. Najpierw powolnymi, okrężnymi ruchami wsmarowywałem płyn w jej ciało, rozgrzewając je stopniowo. Następnie przeszedłem do mocniejszych ruchów w okolicach szyi i kręgosłupa. Nie znałem się profesjonalnie na tym, ale chodziłem kiedyś na krótki kurs masażu, specjalnie dla mojej dziewczyny, więc co nieco umiałem zrobić. Lena delikatnie pojękiwała, gdy mocniej uciskałem jej kręgi. Co chwilę zmieniałem styl, od mocnych ucisków, przechodziłem w delikatnie ugniatanie całych pleców. Kuzynka Sandry była wyraźnie zadowolona z moich działań, mruczała z zadowolenia.
-A gdzie cię dokładnie boli ten kręgosłup? – zapytałem, chcąc skupić się na dobrym rozmasowaniu tego miejsca
-Tam niżej, niżej – instruowała Lena
Zjeżdżałem więc coraz niżej, po jej pięknych, gładkich plecach, aż dotarłem do odcinka lędźwiowego. Usłyszałem syknięcie gdy ucisnąłem trochę mocniej.
-O czuję, że to tutaj
-Mhm – odpowiedziała
Ucisnąłem więc kilka razy tę okolicę i wyczułem naprężenie w kilku miejscach. Zabrałem się więc za rozmasowywanie, byłem jednak bardzo blisko jej zgrabnej pupci, więc siłą rzeczy ciężej było się skupić. Przez nieuwagę otarłem lekko ręką o jej majtki, co Lena szybko wykorzystała.
-Chyba ci przeszkadzają, to je zsunę żebyś nie uwalił mi ich w tym tłustym olejku – nim skończyła mówić  uniosła pośladki lekko w górę i zdjęła majteczki.

Jeśli wcześniej miałem problem ze skupieniem się, to teraz już nie było o tym nawet mowy. Starałem się co prawda masować te okolice, które były napięte, ale oczami cały czas wędrowałem po jej pośladkach i starałem się zerknąć jak najgłębiej w okolice jej skarbu. Miała złączone uda, co utrudniało sprawę w podglądaniu, ale wcale mi nie pomagało się skupić, bo fantazja działała swoje. Penis stał mi już nabrzmiały do granic możliwości. Sandra była moją pierwszą dziewczyną z którą uprawiałem seks, więc widok nagiego ciała, poza jej, był mi całkowicie obcy. A teraz widziałem je, ba, nawet dotykałem i to wcale nie gorsze niż mojej dziewczyny. Słyszałem jak mruczy z zadowolenia, co dodatkowo mnie podniecało. Jezu, ileż siły potrzebowałem, by się na nią nie rzucić. Po chwili zachwytu starałem się nie patrzeć dłużej w dół, by nie kusić losu, tylko całą uwagę poświęciłem na plecy Leny. Skupiłem się maksymalnie na wykonywanym zadaniu i to przyniosło efekt. Nie czułem już tak mocnego podniecenia, więc śmiało skończyłem rozmasowywać jej obolałe miejsca. Gdy stwierdziłem, że chyba już wystarczy, zrobiłem jeszcze kilka delikatnych ruchów po całych jej plecach, tak na zakończenie.
-No chyba wystarczy na dzisiaj – powiedziałem
-Ale mnie jeszcze boli – odpowiedziała z wyraźnym niezadowoleniem
-Tutaj? – spytałem naciskając w miejsce, gdzie wskazała mi przedtem
-Właśnie nie, tam niżej
-Jak niżej?
-No jeszcze niżej, przy kości ogonowej
Zjechałem pomalutku rękami, uciskając kolejne kręgi, aż znalazłem się pomiędzy jej pośladkami. Nie chciałem posuwać się dalej, tego było już dla mnie za wiele.
-Jeszcze troszkę niżej – usłyszałem, gdy zatrzymałem swoje ręce w okolicach jej pośladków
-No jak niżej, jak tam nie ma co masować? – zapytałem
-No normalnie, czuje tam napięcie, Marcinku proszę, jeszcze chwilę, rozmasujesz mnie tam i kończymy.
Wyczuwałem podstęp z jej strony, ale trudno, raz się żyje. Przesunąłem ręce jeszcze niżej, Lena rozszerzyła nogi pozwalając mi zjechać pomiędzy jej uda. Wyczułem pod rękami jej rozgrzaną i wilgotną myszkę, na co Lena tylko sapnęła
-O właśnie tutaj ahh cudownie – wysyczała rozkosznie
Wiedziałem już czego chce, a moje podniecenie nie pozwoliło mi jej tego odmówić. Delikatnie palcami muskałem jej cipkę, rozcierając jej soki, które mocno już wypływały z wnętrza. Palcami przemieszczałem się od wzgórka łonowego, aż pomiędzy pośladki. Była ogolona na gładko, nigdzie nie czułem nawet włoska.


Lena mruczała zadowolona z moich pieszczot. Wiedziałem, że nie wypuści mnie bez zaspokojenia. Odważyłem się zrobić krok dalej i wsunąłem jej swojego palca do gorącego wnętrza jej dziurki. Jęknęła wyraźnie zadowolona z takiego rozwoju sytuacji.
-Czuję, że tutaj też masz napięte mięśnie, rozmasować? – zapytałem z wyraźnym uśmiechem na twarzy
-Ohh tak, tego mi trzeba!
Przyśpieszałem swoje ruchy w jej wnętrzu, dając jej kolejne fale rozkoszy. Lena wiła się już pod naporem moich palców, a jej cipka zalewała się kolejnymi porcjami soków. Była przy tym tak seksowna i tak mnie podniecała, że czułem jak mój mały aż boli z maksymalnego prężenia się. Chciałem dać Lenie coś więcej, ale w głowie zabłysnęła mi czerwona lampka, że mam przecież kochającą dziewczynę. Nie chciałem jej zdradzać, ale czy erotyczny masaż, nawet zakończony orgazmem już można nazwać zdradą? Sam nie wiedziałem, ale nie mogłem przestać. Wkładałem już dwa, a potem trzy palce do cipki kuzynki, chcąc doprowadzić ją do mocnego szczytowania. Lena krzyczała i szarpała się na łóżku. Wiedziałem już, że niedługo będzie finał naszych zabaw. Jeszcze kilka głębokich ruchów palcami i usłyszałem rozciągnięty, donośny krzyk, połączony z mocną falą drgań. Lena skuliła się i jęczała wycieńczona i szczęśliwa. Popatrzyła na mnie tymi pięknymi oczami.
-Dawaj go, tobie też się coś należy za ten masaż – powiedziała wskazując w okolice mojego rozporka, a ja tylko na to czekałem.
Wyciągnąłem swojego penisa ze spodni i podszedłem bliżej do Leny.
-No, no, niezły okaz ma moja siostrzyczka, aż żal się nie podzielić
-Przestań, bez przesady – starałem się zachować skromność, choć wiedziałem, że mając prawie 19cm, faktycznie nie należę do maluszków.
Lena kucnęła przede mną i oblizała główkę mojej pały, po czym wzięła łapczywie niemal całą do buzi. Musiałem przyznać, że miała niezłą wprawę, bo mieściła prawie całego w buzi, co Sandrze nigdy się nie udawało. W dodatku pracowała ustami i językiem tak rytmicznie, zmysłowo i „profesjonalnie”, że czułem się jak w niebie. Nigdy nie miałem takiego lodzika, w dodatku podniecenie kumulowało się we mnie już od długiego czasu, więc bardzo szybko poczułem, że niedługo dojdę. Mój penis robił się coraz twardszy i grubszy, co Lena zdecydowanie musiała poczuć, jednak nie przestawała mnie pieścić. Gdy już dłużej nie mogłem wstrzymać wytrysku, ugiąłem się lekko na nogach i wystrzeliłem potężną salwę nasienia w usta Leny. Nie dała rady wszystkiego przełknąć, część mojego nasienia spływała po jej brodzie, aż na piersi. To był najlepszy lodzik w moim życiu, nie mogłem się po nim ogarnąć. Położyłem się wyczerpany na łóżku, Lena widząc to uśmiechnęła się tylko i wyszła pod prysznic. Ja ogarnąłem trochę pokój i zamyśliłem się, jak teraz się zachowywać w stosunku do Leny? I co powiedzieć Sandrze? Nim zdążyłem cokolwiek przemyśleć, usłyszałem przekręcający się zamek w drzwiach wejściowych do mieszkania, który symbolizował powrót Sandry… 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.