środa, 11 lutego 2015

Wizyta ponętnej kuzynki cz.3 - ostatnia.

Kolejne dni ułożyły się nadspodziewanie dobrze, tak mi się przynajmniej wtedy wydawało. Sandra miała dużo wolnego na uczelni, więc nie dane mi było przebywać dłuższy czas sam na sam z Leną. A nawet w krótkich chwilach gdy byliśmy razem, kuzynka nie dawała po sobie niczego poznać, zachowywała się tak jak zawsze. Ulżyło mi, bo sam nie chciałem niczego więcej, kochałem Sandrę i już sam ten masaż wystarczająco mnie dołował, ale postanowiłem o nim już więcej nie wspominać. Sandra chyba też nic nie wyczuła podejrzanego w naszym zachowaniu, więc w względnym spokoju dotrwaliśmy do niedzieli, czyli dnia wyjazdu Leny.
Oczywiście dziewczyny już od rana nie mogły się nagadać, choć Lena wyjeżdżała stosunkowo późno. Znalazła pociąg dopiero przed 20 i tym też zdecydowała się podróżować. Po obiedzie Sandra zaproponowała zakupy, na które kuzynka zareagowała z nieskrywanym entuzjazmem. Ja, wiadomo, wolałem zostać w domu, więc nawet nie próbowały mnie specjalnie namawiać. Po kilku godzinach spędzonych w samotności, wróciły piękne panie, obładowane wielkimi torbami zakupów. 

-Chyba wyjście udane – stwierdziłem, gdy ledwo mieściły się w drzwiach wchodząc razem ze swoimi zdobyczami-A i owszem – odpowiedziała Lena
-Żałuj, że z nami nie byłeś – rzuciła Sandra – takie promocje na wszystko, tez byś sobie coś kupił
-A tam, ja wszystko mam, grunt, że wy sobie nakupiłyście, to dla mnie wystarczająco dużo
-A nakupiłyśmy, nawet nie wiesz jak dużo, ale to potem ci pokażemy, teraz jesteśmy cholernie głodne!
-To się dobrze składa, obiad już gotowy, tylko sobie odgrzejcie
-Mówiłam ci Marcinku, że jesteś kochany? – zapytała retorycznie Sandra po czym podeszła i dała m buziaka
-Nie mówiłaś, albo jakoś dawno i już nie pamiętam  - odrzekłem z uśmiechem i poszedłem do pokoju.
Zjadłem jak nie było dziewczyn, więc nie chciałem siedzieć i przyglądać się jak jedzą. Włączyłem telewizor i szukałem coś ciekawego w programach, ale oczywiście jak to u nas w tv, albo już końcówka filmów, albo reklamy. Nim zdążyłem przewertować trzeci raz wszystkie kanały do pokoju weszły dziewczyny i z uśmiechem mi oznajmiły, że zrobią mi pokaz mody, z tego, co kupiły. Oczywiście z ochotą się zgodziłem, bo byłem ciekaw co też sobie nakupiły. Sandra powiedziała, że mam tu cierpliwie czekać, zanim się przebiorą i pociągnęła kuzynkę do drugiego pokoju. Mniej więcej po 10 minutach wróciły. Lena miała na sobie śliczną, granatowo-szarą sukienkę, przed kolanko, na nogach czarne, rajstopy z różanym wzorkiem po bokach i kontrastujące z tym, białe, bardzo wysokie szpilki. Wyglądała naprawdę kusząco w takim stroju, ale obok stała moim zdaniem jeszcze lepsza „laska”.  Sandra kupiła sobie również sukienkę, ale całą czarną, skórzaną (albo coś, co skórę świetnie imituje), totalnie krótką, a do tego czerwone szpilki. Wyglądała jak milion dolarów, dosłownie.
-Kurde dziewczyny, dech zapiera – komplementowałem – serio, każdą bym wyrywał na imprezie. Super wyglądacie!
-A dzięki, dzięki, to stroje na nasze wspólne wyjście gdy zrobimy rewizytę Lenie – powiedziała Sandra
-O proszę, to już nawet takie plany się pojawiły, fajnie, fajnie
-Tak, zaproponowałam Sandrze, żebyście mnie odwiedzili i wstępnie się nawet umówiłyśmy, ale to potem, teraz pokażemy ci dalszą część zakupów bo to dopiero początek – wytłumaczyła mi Lena i dała znak Sandrze, żeby iść się przebrać ponownie.
Tym razem nie liczyłem już na tak spektakularne stroje, ale po takim wejściu moja ciekawość i tak była bardzo rozbudzona. Gdy po chwili oczekiwania weszły dziewczyny, nie rozczarowałem się ani trochę. Tym razem nie było aż tak podniecająco jak przy pierwszym wejściu, ale znowu było na czym oko zawiesić. Sandra miała ciemno czerwone, skórzane spodnie, do tego czarna bluzka, która naprawdę dużo odsłaniała. Jej dekolt był bardzo, ale to bardzo wyeksponowany, kończył się już prawie w okolicach pępka, co naprawdę wprawiło mnie w osłupienie. Obok pojawiła się Lena w dokładnie takich samych spodniach i w szarej bluzce, która z przodu wyglądała bardzo grzecznie, natomiast gdy kuzynka się obróciła, by zaprezentować tył, musiałem stwierdzić, że grzeczna ta bluzka zdecydowanie nie była. Jej plecy były praktycznie całe odsłonięte i co mnie bardzo zaskoczyło, a jednocześnie pobudziło fantazję, nie zauważyłem pasków od stanika. -No dziewczyny, ja po takim show to wymiękam – skomentowałem – dobrze, że z wami nie poszedłem, bo jak wy takie ciuchy tam mierzyłyście, to bym tylko chodził z wieczną erekcją -Przestań kochanie, dopiero wieczorem ci opadnie szczęka, jak ci pokażę jako kupiłam bieliznę! – ekscytowała się Sandra – ale mimo wszystko cieszę się, że ci się tak podobamy – dodała z uśmiechem -To jeszcze bieliznę kupowałyście? No pięknie, teraz to żałuję, że nie byłem z wami… -Przecież ci pokażę wieczorem, zboczeńcu! – usłyszałem z ust mojej dziewczyny -No ty tak, ale Lena już nie – odpowiedziałem i dopiero pomyślałem, że trochę za daleko się galopuję, więc spróbowałem jakoś wybrnąć  – a tak to w sklepie bym chociaż zobaczył co wybiera i zaspokoiłbym ciekawość. -Dobra, to ci pokaże co kupiłam, jeśli Sandra też się teraz przebierze – zaproponowałem Lena -Spoko – zgodziła się moja miłość -ja przecież kupiłam to dla niego, ale Marcinkowi to chyba opadnie kopara na podłogę, jak nas zobaczy -Haha  też tak myślę – wtórowała Sandrze kuzynka -Ahh, już czekam! – powiedziałem podekscytowany i gdybym tylko mógł, wypchałbym ich siłą woli czym prędzej do drugiego pokoju. Wiedziałem, że Lena zrobiła to specjalnie, że wiedziała jak na mnie działa i że się nie wstydziła, bo przecież już ją widziałem nago, ale to wszystko mnie tak cholernie podniecało, że nie mogłem się doczekać.
Strój Leny podobny do tego + link
Jeszcze ten dodatkowy dreszczyk, że będę mógł podziwiać jej piękne ciało, przy swojej dziewczynie, która również będzie w samej bieliźnie! Zwariować można ze szczęścia, choć musiałem się trochę ganić w myślach, bo przecież wiedziałem, że przy Sandrze to do niczego więcej jak kilku chwil podziwiania ich pięknego ciała to nie dojdzie. Usłyszałem otwierające się drzwi do pokoju i weszły dwie, cudowne kobiety. Tuż po ich wejściu, zdałem sobie sprawę, że stwierdzenie mojej dziewczyny, iż „opadnie mi kopara do samej podłogi” było całkiem słuszne i rzeczywiście stałem z szeroko otwartą buzią. Zdałem sobie jednak po chwili sprawę, że pewnie wyglądam strasznie głupkowato, więc opanowałem się trochę i zamknąłem usta. Nie wiedziałem, na której z nich mam zatrzymać dłużej wzrok, by niczego nie stracić. Lena miała na sobie czarne pończochy, połączone z pasem, czarne, delikatnie prześwitujące stringi z czerwoną niewielką kokardką na środku i stanik, również do kompletu więc bardzo delikatnie prześwitujący, czarny, z czerwonymi wstawkami na środku. Wyglądała pięknie, a te prześwitujące miejsca pobudzały wyobraźnie na całego. Obok Sandra, moje bóstwo, miała na sobie białe bodystocking, które więcej odsłaniało niż zakrywało. Od dołu, siateczka na całych nogach, z dwoma wyraźnymi paskami po bokach, wszystko zakończone na wysokości połowy ud i połączone z resztą jedynie czterema paskami, co zapewne miało imitować pończochy, ale w gruncie rzeczy dawało efekt całkowicie nagich pośladków i obu dziurek. Dalej siateczka była lekko rzadsza, przez co więcej prześwitywała. Strój pokrywał całe ręce Sandry, a od ramion tworzył się przepiękny dekolt, połączony paseczkiem na środku wycięcia. Ciężko było nie rzucić się na nią w takim stroju, ale obok była Lena, więc musiałem się powstrzymać. Cała sytuacja strasznie mnie podnieciła, mój mały chciał jak najszybciej wydostać się z bokserek, a ja jedyne o czym mogłem w tej chwili myśleć, to by mu w tym pomóc. -Coś chyba zaniemówiłeś kolego – powiedziała Lena, z wyraźnym uśmiechem na twarzy -N…oo.. ja..jakoś tak wyszło – zacząłem jąkać pod nosem – ale jesteście piękne! Jejku, nie wytrzymam! Sandra w ogóle co za strój! Nigdy takich nie miałaś, a wyglądasz cudownie! Ty Lena też! – komplementowałem odzyskując pewność siebie - Gdyby nie to, że jest tutaj Lenka to już bym się na ciebie rzucił kochanie! Mój mały chyba zaraz eksploduje! -Aż tak ci się podoba? – spytała Sandra jednocześnie podchodząc do mnie. Złapała mnie w kroku i z wyraźnym zadowoleniem dodała – o chyba rzeczywiście! Coś z tym musimy zrobić!
Zbliżony strój Sandry + link
Nie wiedziałem o co jej chodzi, ale miałem ją tak blisko siebie, ubraną tak, że bardziej pobudzała zmysły niż gdyby była nago. Poczułem okrężne ruchy jej ręki na moim kroczu. Pocałowała mnie namiętnie, jednocześnie rozpinając mi rozporek. W głowie miałem natłok myśli, że przecież jest tu Lena, że patrzy, co też Sandra wyprawia, ale nie potrafiłem niczego z siebie wydusić. Oddałem się tej chwili. Poczułem jak zjeżdżają w dół moje bokserki, a twardy jak skała penis trafia w zmysłowe dłonie. Sandra przerwała namiętny pocałunek i  kucnęła przede mną. Oblizała mokrą już główkę mojego penisa, uśmiechnęła się szeroko i włożyła go do buzi, wsysając się bardzo mocno. Jej szybkie ruchy głowy wprawiły mnie w amok podniecenia. Nie wiedziałem już na jakim świecie się znajduje, chciałem tylko, by tak robiła mi loda w nieskończoność. Rękę włożyłem między jej włosy, dociskając jej głowę nadawałem rytm i głębokość penetracji jej gardła. Było mi naprawdę cudownie, próbowałem przedłużyć ten stan jak najdłużej, jednak podniecenie brało już nade mną górę. Napiąłem jeszcze ostatkiem sił wszystkie mięśnie i przedłużyłem ten stan o jakże cenne sekundy, po czym wpakowałem ogromną dawkę spermy w usta Sandry. Puściłem jej głowę przy strzale, ale o dziwo nie wyjęła mojego penisa z ust. Kącikami sączył się biały płyn, którego nie dała rady połknąć. Zakręciło mi się w głowie z rozkoszy, opadłem na pobliski fotel z jękiem. Sandra wylizała jeszcze do czysta mój przyrząd i jak gdyby nigdy nic wstała i podeszła do Leny. -To co, chyba wystarczająco się naoglądał nie? Idziemy się przebrać – powiedziała i pociągnęła za sobą Lenę do drugiego pokoju. Poszedłem do łazienki, totalnie zaskoczony całym zajściem, nie mogłem wpaść na nic lepszego. Stwierdziłem tylko, że zimny prysznic powinien mi przywrócić jako takie funkcjonowanie mózgu...

1 komentarz:

  1. Z góry przepraszam za linki pod zdjęciami bielizny, ale do tych zdjęć nie mam praw autorskich więc musiałem umieścić linki skąd są.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.