poniedziałek, 2 lutego 2015

Moja żona dobrze wie, jak zwrócić na siebie uwagę… cz.4-ost

Wszyscy wyszli, rozjechali się do domów. Zostaliśmy z Ewą sami, z zapachem orgii unoszącym się z każdego niemal zakątka domu i masą niewypowiedzianych przeżyć i uczuć. Żona poszła w końcu porzucić swój seksowny szlafrok który tak dużo odsłaniał i ubrała się w dresik, ja posprzątałem trochę w salonie po naszych wyczynach i usiadłem przed telewizorem. Ewa po chwili usiadła obok mnie, czuć było gęstniejące powietrze, bo nikt nie wiedział od czego zacząć i co czuje druga osoba.

-Jesteś na mnie zły? W sumie to ja wszystko zaczęłam, a potem nie mogłam się już oprzeć żądzy i podnieceniu jakie we mnie narosło. Przepraszam… - zaczęła moja żona
-Nie przepraszaj. Sam ci pozwoliłem na striptiz, potem sam wyrażałem zgodę na kolejne części garderoby i w końcu sam również dałem ponieść się emocjom. Nie jestem zły, wręcz szczęśliwy. Wiesz przecież, że często fantazjowałem o seksie w większym gronie i w pewnym sensie spełniliśmy te fantazje właśnie tej nocy.
-Cieszę się, że nie jesteś zły – powiedziała Ewa patrząc z odchodzącym już lękiem w oczach – i wiesz, ja zawsze byłam przeciwna tym twoim fantazjom, ale wczoraj było naprawdę cudownie i skoro nie jesteś zły, to nie żałuję niczego. Ale wiesz jest coś, czego nie wiesz jeszcze..


-Tak? Co takiego? – spytałem, choć domyślałem się o co może chodzić
-Bo rano, kiedy się obudziłam poczułam czyjś dotyk na swoim ciele. Myślałam, że to ty, więc nie reagowałam i dalej sobie drzemałam. Ale ten dotyk był ciągle taki delikatny i taki nieśmiały, więc coś mi nie grało. Ręka gładziła mnie po piersiach i przesuwała się pomału po brzuchu, by znów nieśmiało wrócić na piersi i ledwo wyczuwalnie je gładzić. Otworzyłam więc oczy i spojrzałam w stronę Damiana. To on mnie dotykał, a może bardziej „podziwiał dotykiem”. Miał takie podniecone spojrzenie i mocno stojącą pałę. Speszył się gdy zobaczył, że się obudziłam i szybko zabrał rękę. Spytałam, czemu już nie śpi, odpowiedział mi, że wspomina wczorajszą imprezę i smuci się, że jak się obudzimy to wszystko się skończy, a on znowu będzie musiał wrócić do polowania na jakąś dziewczynę co idzie mu strasznie opornie. Powiedziałam mu, że prędzej czy później na pewno kogoś znajdzie, on mi na to, że na pewno, ale teraz będzie mu trudniej bo ma taki ideał przed sobą, że każdą będzie teraz porównywał do mnie. Strasznie spodobał mi się jego komplement, uśmiechnęłam się i powiedziałam, że jeśli ma ochotę, możemy skoczyć na dół na kawę, żeby nie budzić ciebie i spokojnie pogadać. Odpowiedział, że chętnie, no i poszliśmy. Nie ubraliśmy niczego na siebie, o czym pomyślałam dopiero robiąc kawę i czując pożerający wzrok Damiana.
-Aż tak ci się podobam, że nie możesz oderwać ode mnie wzroku? Trochę mnie to krępuje, zaraz pójdę się ubrać i nie będziesz mnie tak łapczywie oglądał.
-Nie proszę, daj się po podziwiać, tak bardzo mi się podobasz – prosił Damian – jeszcze jakbyś zrobiła takie show jak wczoraj, mógłbym sobie ulżyć patrząc na ciebie, byłoby cudownie.
-Damian, ok, coś tam ci zademonstruję, ale potem się ubieramy i wracamy do normalnego życia ok?
-Ok, dziękuję

Nie wiem kochanie dlaczego się zgodziłam na jakiś spektakl, ale było mi go tak szkoda. On tak zachłannie wczoraj mnie dotykał, potem lizał, a na końcu przeleciał, że można było wyczuć jak brakuje mu kobiety i chyba go trochę pożałowałam. Odsunęłam nasze kawy, wskoczyłam na stół, usiadłam przed nim rozkrokiem i zaczęłam się gładzić po cipce. Damian patrzył jak zaczarowany. Pośliniłam palce i rozchyliłam wargi. Poczułam, że mnie też to podnieca, jak nasz kolega wali sobie konia patrząc na mnie. Rozochociłam się, więc włożyłam sobie palca do środka i zaczęłam się delikatnie masturbować. Słabe doznania, więc dołożyłam drugi palec i było już zdecydowanie lepiej. Podniecenie ciągle rosło, Damian gapił się na mnie i zaspokajał się. Jego penis był już tak sztywny i niemal bordowy, że na jego widok poczułam, że robię się mokra. I ten dreszczyk, że to nie ty, a nasz kolega.. Nie wytrzymałam, powiedziałam do niego:
-zerżnij mnie na tym stole jak najgorętszą sukę.
Damian chyba na to liczył, bo momentalnie wyrwał się do przodu, podsunął mnie na kant stołu i wepchał do środka swoją sterczącą pałę. Ledwie kilka jego ruchów i usłyszeliśmy kroki na korytarzu. Zanim zdążyliśmy zareagować, w drzwiach stał Tomek, z wywalonymi do granic możliwości oczami. Postanowiłam wykorzystać sytuację i jednocześnie uniknąć głupich pytań i zachowań.
-Co tak patrzysz? Przyłączasz się? Damian już nie daje rady takiej ostrej suce jak ja, pomóż mu.
Bardzo mnie podnieciła myśl o dwóch kolegach rżnących mnie w naszym domu kiedy ty smacznie śpisz. Tomek wyjął swojego ptaszka i podszedł do nas. Łapczywie rzuciłam się na niego biorąc jego sprzęt do buzi. Damian wrócił do posuwania mnie, najmocniej jak umiał. Wyjęłam penisa Tomka z ust i zaproponowałam przeniesienie się do salonu na kanapę. Chłopcy szybko mnie tam przenieśli, Damian momentalnie zawitał ponownie w mojej cipce.
-rżnij swoją sukę, mocniej! Tomek dawaj tego swojego maluszka, zrobię ci laskę jak rasowa kurwa, o taak!-rozkazywałam im i sprawiało mi to nie lada frajdę

.
Czułam, że jestem blisko dojścia. Damian idealnie radził sobie z posuwaniem mojej cipki, było mi bosko, czułam jakby miał ją rozerwać od środka, ładował mi chyba z całym impetem na jaki go stać. Z każdym ruchem było coraz lepiej, wsysałam się w penisa kolegi jak potrafiłam najmocniej, i tłumiłam przy tym swoje jęki rozkoszy. Nagle jakby mocny prąd przeszył moje ciało. Dostałam mocnych dreszczy i opadłam bez sił. To był najmocniejszy orgazm jaki miałam w życiu. Chłopaki dali mi jednak jedynie parę chwil wytchnienia, po czym podnieśli mnie we dwóch i ustawili się z dwóch stron.
-Przelecimy cię w dwie dziurki kurwo, tak jak lubisz – powiedział Damian i wepchał mi ponownie swoją pałę do cipki. Tomek w tej samej chwili próbował wbić się do mojej dupki. Miał dość małego fiuta w porównaniu z Damianem, nie mówiąc już o twoim, więc bez problemu się wbił do środka. Ponownie poczułam falę podniecenia zalewającą moje ciało. Koledzy rżnęli mnie mocno, jak swoją własność. Było mi cholernie dobrze.
-Szkoda że nie ma trzeciego, mogłabyś opędzlować mu pałę i jechać na trzy baty jak rasowa dziwka –powiedział Damian, który wyraźnie się już rozkręcił
-Ciekawe co by twój mąż powiedział, jakby zobaczył nas teraz, co suko? – zapytał Tomek
-Byłby zły – wyjęczałam – ale mi jest dobrze, rżnijcie mnie! Mocniej! Taaak!
Ruchali mnie jak panią z burdelu, bez szacunku ale z wyraźną ochotą zaspokojenie siebie. Doszli obaj jednocześnie wbijając się we mnie po same jaja. Było cudownie poczuć ich tak głęboko, nie mogłam się nacieszyć tym uczuciem! Mimo, że chłopaki już mieli dość, ja nie chciałam ich wypuścić. Kiedy już nie dali rady i zdjęli mnie z swoich flaczejących sprzętów wylizałam im je jeszcze do czysta i podziękowałam za udany seks.
-Ale chłopaki, teraz już koniec. Gdy zejdą Ania i Michał wszystko wraca do normy. Każdy ma swoje życie i niech dalej tak zostanie. Nie będziemy od teraz seks przyjaciółmi, nawet nie liczcie – zakomunikowałam
-Spoko Ewa, przecież wiemy, ale cudowna jesteś w łóżku, pozazdrościć Michałowi – odpowiedział Tomek
-To prawda, cudowna suczka – zaśmiał się Damian – dobra idźmy w końcu na tą kawę.
Poszliśmy na kawę i tam czekając na was, chłopaki zaproponowali, żebym jeszcze spróbowała trzech fiutów naraz, bo póki nie wyjdą to „orgia trwa” a potem może być kłopot coś takiego zorganizować. Zasiali ziarnko, a ja nie mogłam przestać o tym myśleć przez cały poranek. I kiedy Anka poszła pod prysznic, musiałam to wykorzystać. A resztę to już znasz kochanie.

-Nie wiedziałem, że mam tak zboczoną żonę. Zobacz tylko jak mnie podnieciłaś tym opowiadaniem. Rozbieraj się, bo nie mam ochoty dłużej w sobie dusić tego podniecenia – powiedziałem wysłuchawszy całego opowiadania
Żona od razu zrzuciła z siebie dres, chyba była na taki scenariusz przygotowana bo nie miała nic pod spodem. Ja pozbyłem się swoich ciuchów i zbliżyłem się do żony. Pocałowałem ją namiętnie i pomacałem po cipce. Była bardzo nabrzmiała od ostatnich przygód, ale i bardzo mokra.
-Chyba to opowiadanie nie tylko mnie podnieciło, co Ewka?
-Taak! Wciąż nie mogę zapomnieć o tych przeżyciach, ciągle jestem mokra jak tylko pomyśle o tym co zaszło. Kochanie zerżnij mnie, zerżnij jak dziwkę, bo znów jestem taka rozpalona i niegrzeczna!
-To wypinaj się suko, szybko.
Żona posłusznie wypięła swój tyłeczek. Dałem jej solidnego klapsa
-To za seks z Damianem na górze – dołożyłem drugiego solidnego klapsa – to za seks z Damianem na dole.
Trzeci mocny klaps tylko w drugi pośladek również wylądował na jej dupci – to za seks z Damianem i Tomkiem na dole – następnie wbiłem się z mocnym impetem w jej cipkę
-A to za to, że to ty rozpoczęłaś tą całą zabawę!
Zacząłem ostre rżnięcie mojej niegrzecznej małżonki. Najpierw w pozycji od tyłu na pieska.
-Nie tylko ty suko się dawałaś wiesz? Anka jak poczuła wczoraj mojego wielkiego fiuta nie mogła się nacieszyć. Musiałem ją zaspokajać najpierw jak Tomek brał prysznic, a ty ścieliłaś z Damianem łóżka, a później rano jak pieprzyłaś się z chłopakami.
-Jesteś niegrzeczny tak samo jak ja, ale skończ to gadanie i zacznij mnie pieprzyć jak należy.
Powróciłem do szybkich ruchów wkładania i wyciągania pały na pieska. Po kilku minutach zmieniliśmy pozycję, gdzie Ewa ujeżdżała mnie.
-Fiut Damiana jest bardzo wygodny, nie tak mnie rozpycha jak twój – komentowała żona pomiędzy podskokami na mnie – ale Tomka to tylko do dupy się nadaje, bo w cipce bym go nie wyczuła wcale
-W tej pozycji to żałuję, że nie masz biustu jak Anka – chciałem również dopiec mojej żonie, jak ona przed chwilą mi, więc też skomentowałem co nie co – to jest dopiero ostra suka, jej cycki tak podskakują gdy mnie ujeżdżała, że nie mogłem wytrzymać z podniecenia!
-Michał dojdę zaraz, nie mów nic więcej błagam.. Jest tak dobrze ahhh rżnij
-W dodatku mogłem je wyruchać, a twoich się nie da. Niezapomniane uczucie wkładać między takie dorodne piersi!
-I niezapomniane uczucie mieć w sobie dwa obce fiuty! Ahhhh dochodzę!!! – wykrzyczała żona.

Kochaliśmy się tak przez pół dnia, prowokując się i wspominając co zaszło. Żona przeżyła chyba z pięć orgazmów, ja trysnąłem w każdą jej dziurkę, a pod koniec zalałem ją obficie po biuście swoją spermą. Byliśmy spełnieni jak nigdy dotąd i najważniejsze, że wszystko było wyjaśnione, a nikt do siebie nie miał pretensji.

1 komentarz:

  1. Liczę na więcej opowiadań - bardzo fajnie wpasowałeś się w moje gusta
    Zdrawim

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.