sobota, 28 lutego 2015

Współlokatorzy cz. 7 - ostatnia

Przypominam o konkursie, w którym do wygrania atrakcyjna podkładka pod myszkę. Macie jeszcze cały jutrzejszy dzień na wzięcie udziału, więc do dzieła! 

Tymczasem zapraszam do przeczytania ostatniej odsłony serii "współlokatorzy", która powstała dzięki sugestii jednego z czytelników :)


Popatrzyłam na niego piorunującym wzrokiem. Miałam ochotę się kochać, to prawda. Mogłam to zrobić nawet z nim, nie tylko z Basią, ale liczyłam, że zrobimy to bardziej na osobności, jeśli w ogóle. Co to za pomysł, byśmy pieściły się przy jego penetrującym wzroku. Spojrzałam na przyjaciółkę, która wydawała się nie mieć z tym problemu. Zbliżała się już do mnie swoim ponętnym i gorącym ciałem. Pchnęła mnie, dając mi znak, bym się położyła. Oddałam się jej ruchom i posłusznie położyłam się na podłodze, rozszerzając lekko nogi. Poczułam jej gorący oddech na moim ciele, przesuwający się w górę. Zatrzymała się przy mojej szyi i dotknęła swoimi ustami mojego ciała. Poczułam dreszcz przeszywający moje ciało. Basia wyczuła moje podniecenie i całowała mnie dalej, przesuwając się do moich piersi. W głowie miałam zupełny mętlik. Z jednej strony już od dłuższego czasu pragnęłam się kochać i osiągnąć orgazm, w jakikolwiek sposób. Z drugiej strony czułam się zażenowana, że Jacek patrzy na nas wygłodniałym wzrokiem. Przyjaciółka znalazła się międzyczasie swoimi ustami na moim biuście. Wycałowała go dokładnie i przygryzła moje sutki. Syknęłam podniecona jej działaniami. Nie zatrzymywała się na dłużej, tylko schodziła coraz niżej. W końcu dotarła do mojej mokrej muszelki. Już dotknięcie ustami mojej rozgrzanej i mokrej dziurki spowodowało niesamowity efekt. Drgnęłam cała i poczułam skurcz w podbrzuszu. To nie był jeszcze orgazm, ale czułam, że jestem niesamowicie blisko.


Basia dopadła językiem do mojego czułego punktu. Najpierw lizała go delikatnie, jakby bez emocji. Po chwili dużo śmielej zaczęła tańczyć językiem dając mi niesamowite fale przyjemności. Popatrzyłam w stronę Jacka, który bardzo powoli masował swojego penisa, oglądając nasze poczynania. Zobaczył mój wzrok i uśmiechnął się szyderczo. Postanowiłam mu się odpłacić, gdy to ja będę wymyślać zadania. Teraz jednak nie mogłam się skupić, pieszczona przez Basię. Zamknęłam oczy i próbowałam zapomnieć, że nie jesteśmy same. Dzięki wspaniałej minecie udało się to bardzo szybko. Wydawałam z siebie nawet ciche jęki, choć wcześniej skutecznie je blokowałam. Po chwili poczułam, że jestem już bardzo blisko. Przyśpieszyłam oddech i zaczęłam trochę głośniej jęczeć. Basia też wyczuła, że dochodzę, bo jeszcze szybciej świdrowała moją myszkę swoim językiem. W końcu z głośnym jękiem wygięłam się na bok i zacisnęłam uda na głowie Basi. Moje ciało przeszły fale drgań, w których wyginałam się w każdą możliwą stronę. W końcu doszłam do siebie. Przyjaciółka nie próżnowała i już ułożyła się obok mnie, zdejmując majteczki. Zebrałam siły które jeszcze mi zostały i po chwili znalazłam się głową pomiędzy jej nogami. Nie miałam sił i ochoty na grę wstępną. Od razu zabrałam się do lizania jej bardzo mokrej cipki. Bez ceregieli mój język wił się drażniąc jej łechtaczkę. Basia nie krępowała się tak jak ja i już po chwili bardzo głośno jęczała. Przyśpieszyłam ruchy swojego języka jak tylko mogłam, słysząc coraz głośniejsze i dłuższe jęki. Maksymalnie skupiłam się na zaspokojeniu mojej sex-przyjaciółki. Nie długo musiałam starać, gdy poczułam jak zaciska na mnie swoje uda i zaczyna rzucać się po podłodze. W końcu wypuściła mnie i z krzykiem zaczęła drgać, obracając się na brzuch. Zastygła tak przez chwilę jęcząc, po czym obróciła się do nas z wymęczonym wyrazem twarzy. Jacek wyraźnie był zachwycony. Puścił swojego penisa i przesunął się do nas. Pocałował swoją ukochaną w usta.
-Świetnie, o to mi chodziło – pochwalił nas – teraz Aga?
-Nie ma sprawy, tylko potrzebuję chwilę dla siebie – powiedziałam i wyszłam do łazienki

Zaczęłam obmyślać w głowie plan, żeby zemścić się choć trochę na Jacku. Z jednej strony najchętniej chciałabym mu zadać, by mnie przeleciał, bo nie mogłam się już powstrzymać patrząc na jego penisa, ale to byłoby dla niego za proste. Po chwili wpadłam na genialny plan, jakie zadanie dać Basi, ale potrzebowałam do niego jakiegoś faceta. Zadzwoniłam więc po pizzę i zamówiłam byle jaką. Zależało mi tylko na dostawcy, który miał być mniej więcej za pół godziny. Musiałam tylko wymyślić zadanie dla Jacka, które zajęłoby mu pół godziny. Wpadłam na ciekawy pomysł i zadowolona z siebie wróciłam do pokoju. Basia z Jackiem leżeli na podłodze blisko siebie i dotykali się w swoim czułych miejscach.
-Słuchajcie, już wszystko wymyśliłam – przerwałam im – jako, że mieliśmy dawać zadania każdy każdemu, to ja mam dwa zadania, jedno dla ciebie Jacku, drugie dla Basi. Ty dałeś nam obu naraz, więc twoja strata. Pierwsze zadanie jest dla naszego jedynego faceta, chcę, abyś przy mnie przeleciał Basię, kończąc jednak nie w niej, a na mnie. Chcę poczuć twoją lepką spermę na swoim biuście, zgoda?
-Może być – zgodził się Jacek i od razu przywarł ustami do swojej ukochanej
Rozsiadłam się wygodnie i oglądałam spektakl. Współlokator dość szybko przerwał pocałunek i przyssał się do sutków Basi. Ta wiła się i syczała podniecona. Oba sutki zostały dokładnie wylizane i wyssane. Jacek ruszył dalej, znalazł się między udami swojej narzeczonej, chwilę tam zabawił swoim językiem i przerwał pieszczoty. Kazał Basi wypiąć się w pozycji na pieska. Ta posłusznie wykonała polecenie. Nabrzmiały penis nagle znalazł się w okolicach jej mokrej cipki. Chwilę się z nią podrażnił nim wszedł cały do środka, przy głośnych jękach współlokatorki. Zastygł chwilę cały w środku, czekając, aż Basia się rozluźni, po czym zaczął posuwać ją rytmicznie. Mocno wbijał się do samego końca z każdym kolejnym pchnięciem. Basia odchylała głowę do tyłu i jęczała naprawdę głośno. Jej piersi seksownie falowały w rytm posuwania przez Jacka. Głośny dźwięk „klaskania” ciała o ciało rozchodził się w mieszkaniu. Poczułam, jak znowu robię się wilgotna. Nie sądziłam, że taki widok będzie dla mnie tak bardzo podniecający. Jacek coraz mocniej pieprzył swoją narzeczoną, wydawało się, że niemal przesuwają się po każdym pchnięciu. Zaczęłam ręką dotykać się po swojej myszce. Gapiłam się na nich, tracąc zupełnie kontrolę nad sobą. Zobaczyłam utkwiony we mnie wzrok Jacka.
-Kładź się tu obok na plecach – poprosił, a ja posłusznie spełniłam jego prośbę
Położyłam się obok Basi, czując niemal jej oddech i posuwane ciało. Znów moja ręka znalazła się przy mojej cipce. Po chwili ich ruchy zwolniły. Jacek wyjął swojego olbrzyma z wnętrza narzeczonej i ustawił się nade mną. Zaczął sobie obciągać i po chwili największy wytrysk jaki widziałam w życiu znalazł się na moim biuście i szyi. W kilku miejscach poczułam ciepłą, lepką maź. To było coś niesamowitego, przeżyć to razem z nimi. Basia wyczerpana opadła na brzuch i popatrzyła mi w oczy.
-Zaliczył zadanie? – zapytała
-O tak – odpowiedziałam – ale ty jeszcze nie. Odpocznij chwilę i zaraz wyjaśnię ci na czym polegać ma twoje zadanie

Zostawiłam ich tak i wyszłam do łazienki, by zmyć z siebie spermę. Kiedy wróciłam nadal leżeli obok siebie na podłodze, ale już w dużo lepszych humorach.
-To co masz dla mnie za zadanie? – zaciekawiona pytała Basia
-Chciałam odegrać się na Jacku, za to, że to przez niego posunęliśmy się tak daleko, a przede wszystkim, że kazał nam kochać się na jego oczach. Nie było to dla mnie tak bardzo przyjemne, więc chciałabym, by teraz on poczuł trochę złości i zazdrości w sobie. I tu zaczyna się twoje zadanie, zamówiłam dla nas pizzę, którą masz odebrać w samym szlafroku, najlepiej niedokładnie zawiązanym. Masz poflirtować z dostawcą, pośmiać się, że może da jakiś upust takiej pięknej kobiecie, a może wgl wejdzie się poczęstować pizzą, ale wtedy to musi być pizza gratis. Ja z Jackiem będziemy to obserwować przez uchylone drzwi. Jeśli dostawca zgodzi się wejść, udamy, że ja i Jacek jesteśmy parą. Oczywiście rozwijasz akcję wedle swoich zahamowań, ale jeśli nie postarasz się gdy przyjdzie, nie zaliczę ci zadania i poproszę innego faceta by się pojawił u nas w drzwiach, ok?
-Wow, ale wymyśliłaś – zdziwiła się Basia – ale ok, zgoda
-Jaka zgoda? Mieliśmy bawić się w trójkę, a nie jakiś obcy facet ma tu się pałętać! – oburzył się Jacek
-Kto mówił, że w trójkę? – zapytałam patrząc mu prosto w oczy – poza tym, nawarzyłeś piwa to teraz je pij
-Właśnie skarbie, sam tego chciałeś – przyznała mi rację Basię – idę po szlafrok i ogarnę trochę fryzurę, nie mogę przecież tak się pokazać naszemu gościowi

Odprowadziliśmy Basię wzrokiem, gdy z szlafrokiem w ręku poszła do łazienki. Nim zdążyła wrócić rozległ się dźwięk dzwonka. Wyskoczyliśmy z Jackiem z miejsc i stanęliśmy w drzwiach, które lekko uchyliliśmy. Z tego pokoju mieliśmy całkiem dobry widok na drzwi. Basia nieśpiesznym krokiem ruszyła otworzyć drzwi. Przechodząc obok nas zauważyłam, że posłuchała mojej rady i zawiązała szlafrok „na szybko”, odkrywając bardzo zachęcająco swój dekolt. Do tego był on stosunkowo krótki, więc odsłaniał całkiem sporą część seksownych ud współlokatorki. Usłyszeliśmy przekręcający się zamek w drzwiach i kuso ubrana przyjaciółka stanęła oko w oko z dostawcą pizzy. Wychyliłam się mocniej, by zobaczyć jak wygląda. Za progiem ujrzałam całkiem przystojnego, wysokiego mężczyznę, młodego, miał góra 20 lat, czarne włosy, szczupły, mógł się podobać. Basię chyba trochę przytkało, gdy zobaczyła jak młode ciacho stoi za drzwiami, a dostawca totalnie zaniemówił otwierając tylko buzię z wrażenia. Pierwsza do rzeczywistości wróciła Basia, która otworzyła szerzej drzwi i zaprosiła gościa do środka.
-Pan wejdzie, chłodno na klatce, nie chcę zmarznąć – powiedziała i gestem wskazała mu, by wszedł do mieszkania
Przymknęła za nim drzwi.
-Mhmm pięknie pachnie – powiedziała zaciągając się zapachem pizzy, wydobywającym się z pudełka – musi być świetna
-O tak, jest pyszna – odzyskał w końcu mowę dostawca i wręczył Basi pudełko z pizzą – 30 złotych się należy
Współlokatorka wzięła od niego pakunek i seksownym krokiem ruszyła do kuchni. Mocno kręciła tyłeczkiem, prowokując gościa. Odłożyła pizzę na stół wypinając się zdecydowanie za mocno niż było to konieczne. Przez sekundę widać było nawet jej gorącą myszkę, albo tylko mi się tak wydawało. Wróciła do dostawcy.
-To ile się należy? Bo Pan chyba żadnej zniżki nie uwzględnił – powiedziała podchodząc do niego bardzo blisko – a chyba jakiś rabacik mi się należy, prawda?
Dostawca zapatrzył się na nią, a kiedy była już naprawdę blisko opuścił wzrok, penetrując jej dekolt. Musiał mieć wspaniały widok na jej nagie piersi, gdyż była naprawdę centymetry od niego, a szlafrok zawiązała bardzo luźno. Jacek poruszył się niespokojnie za moimi plecami.
-Nie wytrzymam – szepnął i chciał odejść
-Cii, patrz dalej – złapałam go za rękę i nie pozwoliłam odejść

Powróciliśmy do oglądania naszej kusicielki. Dostawca stał i gapił się w jej dekolt, nie wyduszając z siebie ani słowa. W końcu Basia odeszła o krok.
-To jak z tym rabacikiem?
-Jaa.. yy no nie wiem..  – zaczął się jąkać – nie bardzo mo… mogę proszę Pani
-Przestań, Basia jestem – przedstawiła mu się – A ty jak masz w ogóle na imię?
-Paweł
-No to Pawełku, na pewno nie zejdziesz z ceny dla pięknej Basi? – zalotnie powiedziała do niego i położyła rękę na jego ramieniu uwieszając się delikatnie
Znalazła się bardzo blisko biednego dostawcy, który nie wiedział już co się dzieje.
-A może zechcesz ze mną zjeść? Sama nie dam rady takiej wielkiej pizzy – mówiła do niego i masowała go po klacie
Paweł ciągle nic nie mówił, oszołomiony nietypową sytuacją. W końcu Basia postanowiła pójść na całość. Odsunęła się od niego i obróciła plecami.
-No ale, jak nie chcesz to nie – powiedziała i ruszyła w kierunku kuchni, niby w poszukiwaniu pieniędzy
Po kilku krokach jej szlafrok dziwnym trafem znalazł się na podłodze. W tym samym momencie przypomniałam sobie, że ciągle trzymam rękę Jacka. A w zasadzie to on mi o tym przypomniał, bo zdenerwowany zacisnął bardzo mocno swoją dłoń na mojej. Obróciłam się do niego i zobaczyłam strach w jego oczach. Jednak widać też było iskierkę podniecenia, a dobitnie pokazywał to jego stojący penis.
-Widzę złościsz się, ale i podniecasz – szepnęłam do niego – ciekawe jak daleko się Basia posunie, nie?
-Oby nie za daleko – wycedził przez zęby Jacek
-Ohh, nie złość się – starałam się go uspokoić – i puść moją rękę, bo boli
Jacek w końcu rozluźnił uścisk na mojej ręce. Tylko na to czekałam, szybko znalazłam drogę do jego twardniejącego członka. Złapałam go i naciągałam delikatnie skórę, w górę i w dół.
-Ulżę ci trochę w cierpieniach – zachichotałam
Jacek nic nie odpowiedział, tylko szybko wrócił wzrokiem do swojej ukochanej.

Basia nago podeszła do szafki i zaczęła szukać pieniędzy. Nie zorientowała się, kiedy podszedł do niej ośmielony już nieco Paweł. Złapał ją w tali i pociągnął do siebie.
-No może jednak da się załatwić jakąś zniżkę – zaśmiał się – obciągnij mi, bo widzę, że masz straszną na to ochotę, a pizzę dostaniesz gratis
-No w końcu się na coś zdecydowałeś! – uradowała się Basia
Poczułam jak w dłoni pulsuje penis Jacka. Musiał się strasznie tą sytuacją wkurzyć, ale podniecenie nie dawało za wygraną. Ani ja, ani Jacek nie spodziewaliśmy się, że Basia posunie się tak daleko. Ale sama miała ustalać granice, więc wszystko tak naprawdę było jej wolno. Patrzyłam z lekkim niedowierzaniem jak klęka przed nieznajomym facetem i rozsuwa mu rozporek. Szybko ściąga w dół jego spodnie wraz ze slipkami i uwalnia sterczącą już pałę. Przy penisie Jacka był to naprawdę niewielki okaz, ale ani Basi, ani tym bardziej Pawłowi to nie przeszkadzało. Współlokatorka naciągnęła ręką jego skórkę i wzięła jego sprzęt do ust. Dostawca oparł się wygodnie o blat w kuchni i oddał się pieszczotom oralnym mojej przyjaciółki, która całkiem sprytnie radziła sobie z jego maluszkiem. Z racji niedużych rozmiarów, Basia nie miała problemu żeby zmieścić go całego w swoich ustach. Bardzo zmysłowo wkładała i wyciągała sobie całą pałę. Od czasu do czasu zwalniała, by podrażnić się językiem z nabrzmiałym czubkiem penisa. Odwróciłam się w stronę Jacka.
-Też tak chcesz? – zapytałam – odkupię swoje winy
Zniżyłam się i uklęknęłam przed nim. Spojrzałam na jego ogromny sprzęt i dorwałam się do niego. Strasznie się napaliłam na Jacka, od kiedy pokazał swojego penisa nie mogłam przestać myśleć, jak się do niego dobrać. W końcu miałam go w swoich ustach. Był świetny, choć dawałam radę wpakować go sobie ledwie do połowy długości. Pchnęłam go delikatnie w lewo, by mieć widok na Basię. Gdy przesunął się, spojrzałam przez uchylone drzwi na kuchnię. Basia cały czas bardzo mocno pracowała swoimi ustami na członku Pawła. Ten trzymał ją za głowę i nadawał rytm. Za chwilę poczułam, jak Jacek bierze w dłonie moją głowę i robi to samo. Zaczął nie tylko nadawać tępo mojego obciągania, ale także dociskał mnie, bym brała go głębiej. Nie byłam przyzwyczajona do takich rozmiarów i wiedziałam, że całego na pewno nie zmieszczę, ale kiedy zmieściłam już jakieś ¾ jego długości i tak byłam z siebie dumna. Spojrzałam na jego twarz, ale był odwrócony w stronę Basi. Również odwróciłam głowę w ich stronę, w samą porę by zobaczyć, jak nasz dostawca oblewa biust narzeczonej Jacka swoim nasieniem.
-Wyliż do czysta, bo jeszcze wracam do pracy – przykazał jej i pociągnął jej głowę znów do swojego penisa
W tym samym momencie poczułam, jak zaczyna pulsować penis w moich ustach. Nie zdążyłam nawet zareagować, gdyż Jacek mocno przycisnął moją głowę, nie pozwalając mi wyjąć jego sprzętu z ust. Przyjęłam prosto w usta potężną dawkę nasienia. Nie dałam rady wszystkiego przełknąć, więc wyciekło mi trochę kącikami ust. Jacek sapnął zadowolony. Spojrzałam na Basię i zobaczyłam, że przygląda się nam, a Paweł właśnie ubierał spodnie i szykował się do wyjścia. Mrugnęłam do niej, a ona uśmiechnęła się tylko. Dostawca wręczył jej wizytówkę.
-Jeśli jeszcze będziesz chciała pizzę gratis to dzwoń, może będę miał ochotę – powiedział i odwrócił się w stronę wyjścia. Zatrzymał się jednak w drzwiach i dodał – dobra z ciebie suczka
-Dzięki – odpowiedziała mu skromnie Basia i zamknęła za nim drzwi

Przyszła do nas i usiedliśmy wszyscy na ponownie na podłodze.
-Mam nadzieję, że nie jesteś Jacku na mnie zły? – zapytała swojego narzeczonego
-Niee, Aga pomogła mi rozładować złość i zazdrość – odpowiedział jej Jacek
-Ahh, widziałam – uśmiechnęła się w moją stronę Basia – a zatem zostało jeszcze moje zadanie. Tego się na pewno nie spodziewacie i możecie być na mnie za to źli, ale moje zadanie i życzenie jednocześnie jest takie, żebyśmy żyli od dzisiaj w trójkątnym związku. Kocham cię Jacku, ale kocham także Agę, wiem, że Ona też czuje coś do mnie, a dzięki twojemu sprzętowi i do ciebie ją przekonamy, co wy na to?
Oniemieliśmy po jej słowach. Jednak gdy doszliśmy do siebie, zgodziliśmy się na jej propozycję. W końcu było to jej zadanie, a żeby umocnić naszą decyzję już pierwszą noc spędziliśmy w trójkę w jednym łóżku, nie śpiąc do samego rana…

1 komentarz:

  1. Heh :) Idealnie wdrożyłeś mój pomysł :) Suuuuper :) Jeśli będziesz jeszcze pomysłu potrzebował to się polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli opowiadanie przypadło ci do gustu - napisz. Gdy mam pewność, że ludziom podoba się to, co robię, dostaję niesamowitą dawkę motywacji do dalszej pracy i pisania.

Jeśli opowiadanie ci się nie podobało - również napisz. Konstruktywna krytyka jest często lepsza niż pochwały, dlatego również ją doceniam. W dodatku jeśli wytkniesz mi błędy - będę mógł je dostrzec i poprawić w następnych opowiadaniach.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania! - Incognito.